Meta nagrywała sytuacje intymne. Wpadła, więc zwolniła 1108 osób

Po skandale z 2022 roku z ChatGPT, teraz nawywijała Meta, właściciel Facebooka, Instagrama czy WhatsAppa. Szykanowania taniej siły roboczej z Kenii ciąg dalszy.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Meta nagrywała sytuacje intymne. Wpadła, więc zwolniła 1108 osób

Sama znów w centrum uwagi — kenijska firma w opałach

Sama to ta sama firma, która w 2022 roku dostawała ogrom toksycznych treści z ChatGPT i dokumentowała ich wpływ na zdrowie psychiczne pracowników, płacąc im niej niż 2 dolary dziennie. Mówiono wówczas o patologii i nieludzkim traktowaniu pracowników z krajów rozwijających się. Meta najwyraźniej postanowiła spróbować tego samego.

Dalsza część tekstu pod wideo

Tym razem w ruch poszły okulary Ray-Ban Meta i próbki treści z nich, które potem tania siła robocza z Nairobi miała otagować dla sztucznej inteligencji. Jak się okazało, był tam ogrom prywatnych, wrażliwych danych.

W okularach rejestrowano informacje bankowe, prywatne rozmowy, ludzi nagich w łazienkach i intymne spotkania.

- relacjonują pracownicy Sama

A Meta na to... a to ich zwolnijmy

Dokładnie tak, firma nie ustosunkowała się do tego, że uczy swoją sztuczną inteligencję na prywatnych nagraniach ze smart okularów. Zamiast tego rozwiązała kontrakt z firmą Sama i 1108 osób trafiło na bruk.

Podwykonawca nie miał żadnych sygnałów, że jego praca nie spełnia standardów Meta. No ale skoro nagle wydało się, Meta jest obrażona i tyle.