Gratka dla fanów horroru. Szykuje się powrót legendy
Luty 2026 r. będzie ucztą dla miłośników gatunku survival horror. Wtedy to ukaże się wyczekiwany Resident Evil: Requiem. Jednak to nie wszystko, co jest na horyzoncie dla wielbicieli mocnych wrażeń.
Remake kultowego Code Veronica coraz bliżej
Wygląda na to, że następną grą z serii Resident Evil – w długiej tradycji remake’ów – będzie Resident Evil: Code Veronica. Tytuł ten był wizytówką Dreamcasta i tak naprawdę prawdziwą kontynuacją Resident Evil 2, która z przedziwnych powodów wizerunkowo‑marketingowych nie otrzymała numerku w tytule (a Resident Evil 3 miał być de facto projektem pobocznym).
Już w grudniu 2025 r. znany i wiarygodny leaker gier Capcomu – Dusk Golem – ujawnił, że następne rimejki w kolejce to Code Veronica i Resident Evil Zero, planowane odpowiednio na 2027 i 2028 rok. W styczniu 2026 r. ten sam informator dodał, że pierwszej oficjalnej zapowiedzi rimejku Code Veronica możemy spodziewać się jeszcze w tym roku.
A teraz do tych doniesień dołożył cegiełkę inny renomowany insider – Nate the Hate. Potwierdził na portalu X: "tak, Code Veronica dostanie remake i jest w zaawansowanym stadium produkcji z datą premiery w pierwszej połowie 2027 r."
Oznacza to, że po Requiem fani serii nie będą musieli długo czekać na kolejną odsłonę. Blask Code Veronica mocno wygasł wraz z mijającymi latami, ale to miłe, że Capcom nie zapomniał o grze. To trochę podobny przypadek jak z Resident Evil 1 Remake, który przy ekskluzywności na GameCube’a nie sprzedał się tak, jak chciał tego Shinji Mikami, i dopiero wydanie go na współczesne platformy odmieniło jego los.
W Code Veronica wcielamy się w Claire Redfield (a później w Chrisa), a akcja toczy się na wyspie Rockfort, w kompleksie więziennym na południowej części Pacyfiku, a także w stacji badawczej na Antarktydzie.
Współczesne rimejki Resident Evil na silniku RE ENGINE cieszyły się ogromną popularnością. RE2 Remake sprzedał się w nakładzie 16,3 mln egzemplarzy, co jest trzecim najlepszym wynikiem w historii Capcomu.