DAJ CYNK

Uzależnienie od SMS-ów obniża efektywność pracy mózgu

07.05.2007

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 4475

Ważne 0

0

Psycholodzy alarmują - coraz częściej uzależniamy się od SMS-ów. Jak każde uzależnienie , tak i to również może być groźne - pisze Dziennik.

Psycholodzy alarmują - coraz częściej uzależniamy się od SMS-ów. Jak każde uzależnienie , tak i to również może być groźne - pisze Dziennik.

Moi pacjenci gotowi są wysyłać SMS-y z takim zapamiętaniem, że nie zauważą nawet, kiedy zrobią krok w przepaść. Nie potrafią sobie narzucić dyscypliny w korzystaniu z telefonu - tłumaczy psycholog społeczny Waldemar Jaroszuk.

W dodatku SMS-y są bardzo dyskretne. Pozwalają na kontakt niemal w każdej sytuacji. Zdaniem Jaroszuka, wystukanie kilku słów jest o wiele prostsze niż wypowiedzenie ich osobiście. Wiele osób SMS traktuje jako odpowiedź na palącą potrzebę potwierdzania uczucia. To ona każe meldować ukochanej osobie o każdym szczególe z jej dnia. I podpowiada, że jeśli jest się kochanym, ma się prawo oczekiwać podobnej szczerości od drugiej strony. Rusza lawina 160-znakowych wyznań.

Zdaniem Marioli Wargackiej, psycholog, nie wiadomo dokładnie, ilu Polaków uzależniło się od telefonu komórkowego, na pewno jednak jest ich coraz więcej. Wargacka specjalizuje się w terapii osób, którym korzystanie z nowoczesnych mediów wymknęło się spod kontroli. Są to przeważnie ofiary Internetu: ludzie, którzy nie potrafią już zapanować nad potrzebą wysyłania maili czy czatowania w internetowych portalach. Ale także maniakalni SMS-owcy.

Mamy coraz większe możliwości techniczne i coraz mniej kontaktów z prawdziwymi ludźmi. Kusi łatwość, z jaką nawiązuje się wirtualne znajomości. Pociąga świadomość kontroli nad życiem osoby, z którą korespondujemy. Ale uwaga! To nie tylko złudzenie, ale i pułapka - ostrzega Wargacka.

Bycie w stałym kontakcie staje się coraz powszechniejszym nawykiem. Nie tylko ci, którzy mają problemy z poczuciem własnej wartości, uzależniają się od zerkania na telefon komórkowy. Przeprowadzone przez Glenna Wilsona z Instytutu Psychiatrii Uniwersytetu Londyńskiego badania dowodzą, że ciągłe reagowanie na bodźce zewnętrzne naprawdę uniemożliwia efektywne wykonywanie zadań. Nieustanne sprawdzanie wiadomości sprawia, że mózg pracuje z takim otępieniem, jak po zarwanej nocy. Jego efektywność spada nawet o 10%.

Źródło tekstu: Dziennik

Komentarze
Zaloguj się