UKE zajmie sie jakością usług

Koniec obiecanek w umowach podsuwanych przez operatorów telekomunikacyjnych. Już w lutym UKE rozpocznie kontrole jakości usług w sieciach komórkowych i u dostawców internetu - pisze Gazeta Wyborcza.

Redakcja Telepolis
20
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
UKE zajmie sie jakością usług

Koniec obiecanek w umowach podsuwanych przez operatorów telekomunikacyjnych. Już w lutym UKE rozpocznie kontrole jakości usług w sieciach komórkowych i u dostawców internetu - pisze Gazeta Wyborcza.

Musimy wyegzekwować, by zapisy w umowach, które podpisują użytkownicy, odzwierciedlały to, co faktycznie się im oferuje - takie deklaracje składała w ostatnich dniach grudnia w "Gazecie" prezes UKE Anna Streżyńska. Jej zdaniem różnica między tym, co jest zapisane w umowie, a tym, co dostawcy dają klientom, jest często zatrważająca. Mamy skargi od ludzi, którzy kupili 6 Mb/s, a więc internet bardzo szybki jak na polskie warunki, a nie osiągają nawet 144 kb/s - mówi Streżyńska.

w lutym pracownicy Urzędu rozpoczną instalowanie w całym kraju tzw. próbników, urządzeń podłączanych zarówno na linii internetowej prowadzącej do domu abonenta, jak i na punktach, w których łączą się sieci poszczególnych operatorów. Niektóre próbniki będą instalowane na stałe, niektóre wyrywkowo i czasowo. Jak zapowiada UKE, kontroli zostaną poddani wszyscy - operatorzy stacjonarni, kablowi i komórkowi. UKE co prawda nie ma prawnej możliwości wyegzekwowania od operatora odpowiedniej jakości internetu, może jednak przekazać klientom dokładną informację o tym, za co tak naprawdę płacą rachunki.

Raporty z tych badań będą regularnie umieszczane na naszych stronach. To pozwoli klientom rozeznać się w sytuacji i sprawdzić, który operator tylko obiecuje sześciomegowy internet, a który rzeczywiście go oferuje - zaznacza Streżyńska. Ideałem byłoby, że operator, wiedząc, iż w danej chwili nie świadczył takiej jakości, jaką obiecał, sam natychmiast zwracał abonentowi odpowiednią kwotę, np. obniżając rachunek za kolejny miesiąc - dodaje.

Prezes UKE chciałaby też, by operatorzy zaznaczali w umowach minimalną szybkość internetu, jaką są w stanie zaoferować. Pod lupę ma trafić nie tylko internet. W najbliższych tygodniach UKE ma kupić urządzenie badające jakość świadczenia usług komórkowych podczas poruszania się.

Dalsza część tekstu pod wideo