Urwała się łopata turbiny wiatrowej. 60-metrowy kolos upadł przy drodze

Awarie niestety się zdarzają. Jednak ta konkretna na pewno stanie się paliwem dla przeciwników OZE. Z drugiej strony może ona także zwrócić uwagę na zagrożenia związane ze stawianiem turbin wiatrowych tak blisko drogi.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Urwała się łopata turbiny wiatrowej. 60-metrowy kolos upadł przy drodze

W bawarskiej miejscowości Berching doszło do niecodziennego incydentu. Otóż oderwała się 60-metrowa i 15-tonowa łopata turbiny wiatrowej. Co gorsza, nie mówimy tu o przestarzałym i zaniedbanym urządzeniu, a o dość nowej konstrukcji, bo z 2012 roku, która była regularnie serwisowana. Warunki pogodowe również trudno nazwać trudnymi. Ot, był to normalny, dość słoneczny dzień. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Turbina spadła obok drogi

Mamy tu do czynienia z modelem Senvion, na którym jeszcze w listopadzie 2025 roku przeprowadzano prace serwisowe. Co więcej, aktywny był system monitorowania stanu łożysk w łopatach. Tym samym o możliwości wystąpienia takiego incydentu odpowiednie organy powinny wiedzieć znacznie wcześniej. 

Nie pomaga także fakt, że łopata spadła w bliskim sąsiedztwie drogi. Co więcej, na skutek uderzenia lokalna ziemia została obsypana pyłem z pokruszonego włókna szklanego. I chociaż sam materiał nie jest toksyczny, to w tej formie przypomina niezwykle drobne igły. Przypomina więc nieco azbest. 

Różnica jest taka, że organizm nie potrafi usunąć igieł z pyłu azbestowego i jest on kancerogenny. Natomiast włókno szklane jest w większości wydalane z ciała, chociaż jego wpływ na organizm i tak jest niebezpieczny i uciążliwy. 

Obecnie nie wiadomo co dokładnie było przyczyną awarii. Na komentarz producenta również nie możemy liczyć, ponieważ firma Senvion ogłosiła upadłość w 2019 roku. Nie pozostaje nic innego, jak poczekać na koniec śledztwa.