DAJ CYNK

Nie ma sposobu na telemarketerów?

17.04.2013

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 60

Ważne 16

0

Tomasz Żółciak z Dziennika Gazety Prawnej postanowił sprawdzić jak można walczyć z nieznośnymi telemarketerami. Urzędy rozkładają ręce.

Tomasz Żółciak z Dziennika Gazety Prawnej postanowił sprawdzić jak można walczyć z nieznośnymi telemarketerami. Urzędy rozkładają ręce.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odsyła zainteresowanych do GIODO, tam można dowiedzieć się, że jeżeli rzeczywiście nasz numer został wybrany losowo i przedstawiciel firmy nie wie z kim się łączy, uznać należy, że nie doszło do przetwarzania danych osobowych.

Firma byłaby zmuszona do przestrzegania przepisów ustawy o ochronie danych osobowych dopiero w specyficznych sytuacjach, np. gdy gromadzi pozyskane dane w oddzielnej bazie - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Warto wsłuchać się czy konsultant nie używa naszego imienia, nie pytając o nie wcześniej, bo to oznaczałoby, że numer nie został wylosowany, lecz firma posiada nasze dane osobowe. W tej sytuacji możemy skorzystać z przysługujących nam uprawnień i zażądać usunięcia naszych danych.

Autor tekstu z Dziennika Gazety Prawnej podsuwa również inne rozwiązanie, tzw. listę Robinsona, prowadzoną przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego (SMB). Lista ta gromadzi osoby, które nie życzą sobie wykorzystywania ich danych w celach marketingowych. Niestety, zapisanie się na listę uchroni nas jedynie przez firmami zrzeszonymi w SMB, a na liście znaleźć można się wyłącznie poprzez pisemny wniosek dostarczony do biura stowarzyszenia. W efekcie zainteresowanie listą Robinsona jest niewielkie i na koniec 2012 roku było w niej tylko 516 wpisów.

Warto w tym miejscu dodać, że przedsiębiorcy wykorzystujący zbiory danych osobowych w celach marketingowo-handlowych mają obowiązek rejestrowania swoich baz w GIODO. Niezarejestrowanie zbioru danych osobowych lub niewłaściwe korzystanie z niego grozić może grzywną od 50 do 200 tys. zł, a w szczególnych przypadkach karą pozbawienia wolności do dwóch lat.

Źródło tekstu: Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze
Zaloguj się