Holandia: Płoną nadajniki, mieszkańcy odcięci od świata

Przestępcza organizacja ekstremistycznych przeciwników łączności komórkowej podpaliła w zeszłym tygodniu kilka nadajników komórkowych na terenie Holandii. Na zniszczonych stacjach pojawiły się hasła bojówek anty-5G.

Lech Okoń (LuiN)
18
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Holandia: Płoną nadajniki, mieszkańcy odcięci od świata

Władze obawiają się o bezpieczeństwo mieszkańców

Chociaż łączność 5G nie jest jeszcze dostępna w Holandii, lokalne bojówki anty-5G "wiedzą lepiej". Aukcja na częstotliwości 5G rusza tam dopiero w czerwcu. W minionym tygodniu holenderska policja odnotowała szereg zorganizowanych akcji mających na celu zniszczenie istniejących stacji nadawczych, pracujących tak naprawdę w technologii góra 4G.

Dalsza część tekstu pod wideo

Te zorganizowane akty dewastacji infrastruktury krytycznej rodzą obawy po stronie władz. W oświadczeniu rządowej agencji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo i walkę z terroryzmem (NCTV) czytamy:

Ostatnie wydarzenia są niepokojące. W przypadku uszkodzeń nadajników może dojść do problemów w działaniu sieci telekomunikacyjnych, a to może utrudnić działanie służb w nagłych przypadkach.

Brytyjczycy "zobaczyli" nadajnik 5G i symbol koronawirusa na banknocie 20-funtowym...

Podobne akty wandalizmu i podpalenia odnotowała na początku kwietnia brytyjska policja. Wszystko za sprawą rozsiewania fałszywych informacji przez organizacje anty-5G, o rzekomym związku 5G z rozprzestrzenianiem się COVID-19. Bzdurę tę, po rosnącej fali fakenews, dementowało nawet WHO.

Holandia: Płoną nadajniki, mieszkańcy odcięci od świata

W przypadku Holendrów nie jest jasne, co było punktem zapalnym do działań przestępców. Reuters rozdziela jednak incydenty wskazując, że tym razem chodzić miało bardziej o zdrowie i obawy o szpiegowanie obywateli przez telekomy. Efekt antyszpiegowski został poniekąd osiągnięty... karetka czy policja może nie dojechać na miejsce wypadku - gorzej z efektem prozdrowotnym.