Biedronka szykuje rewolucję. Docelowo w każdym sklepie
Biedronka ma ambitny plan rozwoju zakupów internetowych. Celem sieci jest możliwość zamówienia produktów z dostawą do domu z każdego sklepu z owadem w logo.
Biedronka chce mocniej zainwestować w e-commerce, czyli zakupy internetowego. Sieć stawia przy tym na dwa różne modele - jeden dla zakupów nieżywieniowych (non-food) i drugi dla jedzenia (e-grocery). Plany są bardzo ambitne.
Internetowe zakupy w Biedronce
Plany rozwoju internetowego biznesu Biedronki przedstawił Luis Araujo, dyrektor generalny Biedronki w Polsce. Sieć chce między innymi rozwijać swój własny sklep internetowy, w którym dostępne są produkty non-food, a często nawet takie, których nie znajdziemy na półkach stacjonarnych placówek.
Jeronimo Martins zamierza rozszerzać dostępny tam asortyment o produkty, które dobrze sobie radzą w handlu internetowym. To między innymi karmy dla zwierząt, artykuły dla niemowląt czy też produkty kupowane w większych ilościach.
Jednak dużo ciekawiej prezentują się zapowiedzi związane z zakupami żywieniowymi. Dzisiaj Biedronka współpracuje na tym polu z zewnętrznymi firmami, w tym między innymi Glovo. Taki model ma swoje wady, bo między innymi nie obejmuje całego asortymentu.
Dlatego też Biedronka chce mocniej zainwestować w ten odłam swojego biznesu. Docelowo sieć chce, aby zakupy internetowe jedzenia dało się zrobić z każdego z ponad 4 tys. sklepów w Polsce.
Drugim filarem mają być Biedronka Express (Biek), czyli specjalne centra, z których realizowane są internetowe zakupy klientów. Pozwalają one na udostępnienie szerszego asortymentu, w tym między innymi produktów świeżych, np. owoców i warzyw.
Już dzisiaj Biek są dostępne w kilkunastu miastach w Polsce, ale w przyszłości ma być ich jeszcze więcej. Z zapowiedzi Araujo wynika, że będą powstawać głównie w dużych i średnich ośrodkach miejskich.