Nvidia, Huawei, Asus. Skąd wzięły się nazwy firm technologicznych?
Nokia, Panasonic, Samsung czy Facebook to brandy, które zna cały świat. Z niektórymi spotykamy się bardzo często, nawet każdego dnia. Ale nierzadko nie znamy genezy tych nazw. Zabawa, odwołanie do tradycji, a może do nazwiska?
Tym razem nie będę zajmował się historią firm, ich powstawania. Przynajmniej nie w sposób bardzo szczegółowy. Miało być o nazwach i to na nich się skupmy. Bo często jest tak, że korzystamy z produktów czy usług jakiegoś podmiotu, a nie mamy pojęcia, od czego wzięła się jego nazwa.
Facebook, czyli katalog w internecie
Nazwę Facebook można przetłumaczyć jako książkę twarzy (wykorzystał to Marek Bieńczyk, który za "Książkę twarzy" w 2012 roku otrzymał Nagrodę Literacką Nike). Do serwisu społecznościowego pasuje idealnie, ale nie wymyślił jej Mark Zuckerberg czy któryś z jego znajomych albo krewnych. To słowo funkcjonowało dużo wcześniej, chociaż trudno stwierdzić jednoznacznie, kiedy weszło na dobre do języka.
Amerykańskie uczelnie publikowały katalogi ze zdjęciami i krótkimi notkami dot. studentów oraz swoich pracowników. Wcześniej miało ro formę drukowaną, z czasem pojawiła się także wersja online. Cel? Tzw. facebook (albo face book) miał ułatwić ludziom poznanie się na początku roku akademickiego. Zuckerberg, który na początku stulecia był studentem Harvardu, raczej nie miał w planach stworzenia biznesu wartego biliony dolarów. Zaczęło się od zabawy. Los mu jednak sprzyjał.
Samsung i koreańska numerologia
W przypadku Samsunga istotną rolę odegrała numerologia oraz koreańska tradycja. Nazwę można przetłumaczyć jako "trzy gwiazdy". Dlaczego trzy? Bo to w Korei szczęśliwa liczba. Pomyślność to jednak nie wszystko, chodzi także o harmonię, a nawet doskonałość. Z kolei gwiazda miała symbolizować coś długowiecznego, wręcz nieskończonego. Trudno stwierdzić, jak potoczą się losy tego biznesu, ale póki co nazwa faktycznie mu sprzyja.
Obecne logo firmy jest stosunkowo świeże, pochodzi z połowy poprzedniej dekady. Wiele osób pamięta pewnie jeszcze stare: biały napis na niebieskim tle. To logo pojawiło się w latach 90. XX wieku. I było pierwszym pozbawionym gwiazd. Wcześniej stanowiły one wyraźny element graficzny. Pierwsze logo, powstałe jeszcze w latach 30. poprzedniego stulecia, zawierało trzy sporych rozmiarów gwiazdy w samym centrum firmowej wizytówki.
Huawei, czyli dobra wróżba dla Chin
Huawei to ciekawy przypadek, bo niejednoznaczny. Poszczególne znaki można różnie odczytywać – "hua" to jednocześnie "chiński" i "wspaniały". Z kolei "wei" to "działanie", ale też "osiągnięcie". W efekcie możemy to odczytać jako "wspaniałe osiągnięcie", ale też np. "chińskie działanie". Założyciel firmy Ren Zhengfei zobaczył ponoć napis na ścianie, który głosił "Chiny mają osiągnięcia". Dzisiaj to brzmi jak stwierdzenie faktu. Ale w czasach zakładania firmy…
Biznes powołano do życia w latach 80. XX wieku w Shenzhen. Obecnie to miejsce określa się mianem "chińskiej Doliny Krzemowej", miasto zamieszkuje kilkanaście milionów ludzi. Ale jeszcze kilka dekad temu było to prowincjonalne miasteczko. Wielkie osiągnięcia w chińskim wydaniu funkcjonowały raczej jako wizja. Udało się ją jednak zrealizować. Nazwa okazała się prorocza.
Nokia i fabryka nad rzeką
Nokia niektórym pewnie kojarzy się z gigantycznym sukcesem i wielkim upadkiem w branży telefonicznej. Trzeba jednak mieć na uwadze, że to tylko wycinek z historii przedsiębiorstwa, którego korzenie sięgają lat 60. XIX stulecia. Biznes powołano do życia w 1865 roku. Dla porównania państwowość Finlandii rozpoczęła się pod koniec 1917 roku. Przez te sto kilkadziesiąt lat firma działała w różnych branżach, w swoich zakładach wytwarzała m.in. gumę i kable. Nazwa ma jednak związek z przemysłem papierniczym.
W 1868 roku założyciel biznesu, Fredrik Idestam, otworzył swoją drugą fabrykę celulozy. Stanęła w sąsiedztwie rzeki Nokianvirta. Kilka lat później przedsiębiorca zaprosił do spółki znajomego, Leo Michelina (ten ma na koncie jeszcze kilka innych ciekawych osiągnięć). Panowie nazwali wspólne przedsięwzięcie Nokia. Warto dodać, że równolegle z biznesem rozwijała się miejscowość o tej nazwie. Do dzisiaj siedzibę ma w niej Nokian – znany producent opon.
Ericsson, czyli telefony w szwedzkim wydaniu
Z Finlandii robimy skok do Szwecji, konkretnie do Sztokholmu. W 1876 roku powstała tam firma, która początkowo zajmowała się naprawą telefonów importowanych. Z czasem podjęto decyzję o budowie własnych aparatów. Sprzęt nie wyróżniał się niczym szczególnym na tle konkurencji, ale zaczęła go kupować pierwsza szwedzka firma telekomunikacyjna. Potem było już z górki.
Jeszcze pod koniec XIX wieku okazało się, że szwedzki rynek nasycił się tą nowinką i trzeba szukać nowych rynków zbytu. Urządzenia zaczęły trafiać masowo do pozostałych krajów nordyckich, do Rosji czy Wielkiej Brytanii. A za sprawą tego ostatniego kraju zrobiły globalną karierę. No dobrze – ale co z nazwą? Otóż twórcą biznesu był Lars Magnus Ericsson. W tym przypadku z nazwą nie kombinowano zbytnio.
Asus sięga do mitologii. Europejskiej
Gdy w kontynentalnych Chinach powstawała firma Huawei, na Tajwanie zaczęto tworzyć innego gracza, który dzisiaj cieszy się powszechną rozpoznawalnością. Czterech pracowników firmy Acer zabrało się za budowę przedsiębiorstwa Asus. Ta nazwa nie jest akronimem, nie składają się na nią litery z nazwisk założycieli. Nie ma też zbyt wiele wspólnego z Chinami. Sięgnięto do… mitologii greckiej.
Asus to cztery ostatnie litery słowa Pegasus, czyli Pegaz (zapisuje się tak samo w języku angielskim i łacińskim). Skrzydlaty koń był symbolem natchnienia, ale też wiedzy i mądrości, jak przekonuje Asus. Korporacja deklaruje, że uosabia "ducha przygody" fantastycznej istoty, a z każdym produktem wznosi się coraz wyżej. Dlaczego zdecydowano się tylko na część wyrazu? Powodem była wyższa pozycja w alfabetycznych spisach. O pragmatyzmie nie zapomniano.
Nvidia sięga po słownik... łaciński
Na wspomnianym Tajwanie urodził się Jensen Huang, czyli jeden z trzech założycieli i prezes korporacji Nvidia. To biznes, który przez jakiś czas funkcjonował… bez nazwy. Twórcy nie mogli dojść do porozumienia w tej materii. Eksperymentowali np. z łączeniem sylab ze swoich nazwisk, ale nie brzmiało to zbyt dobrze. Zdecydowali się też na nazwę, która okazała się zajęta. I to przez producenta papieru toaletowego.
Przedsiębiorcom zależało na tym, by w nazwie obok siebie wystąpiły litery nv. Pierwsza litera miała odpowiadać za słowo "next", a druga za "vision" lub "version" (różne są wersje tej historii). Zdecydowano się na łacińskie słowo "invidia" oznaczające "zazdrość". Ale można też trafić na odwołania do "nowej wizji". W tym przypadku człon "vidia" ma się odnosić do łacińskiego wyrazu videre (widzieć). Nie jest to wyjaśnienie pozbawione sensu, gdy spojrzy się na logo – część osób dostrzega w nim oko.
Panasonic: od brandu do nazwy firmy
Panasonic jest nazwą firmy stosunkowo krótko, bo od 2008 roku. Wcześniej przez długie dekady biznes funkcjonował pod nazwą Matsushita Electric Industrial. Ta wzięła się od założyciela – Kōnosuke Matsushity. To postać ważna nie tylko w historii tego przedsiębiorstwa, ale też całego japońskiego przemysłu. Przypadek człowieka wywodzącego się z ubogiej rodziny, pracującego od dzieciństwa i tworzącego gigantyczny biznes.
Marka Panasonic pojawiła się w 1955 roku i była przeznaczona na rynki zagraniczne. Człon "pan" oznaczał "uniwersalny", a "sonic" odnosił się do "dźwięku". Logiczne rozwiązanie, jeśli weźmie się pod uwagę, że pod tą marką sprzedawano m.in. głośniki. Z czasem okazało się, że brand jest bardziej rozpoznawalny niż firma, do której należy. Nie jest to jednak odosobniony przypadek.