Istny renesans winyli! Oto czemu je wybieramy i kto sięga najczęściej
Rozwój technologii niekoniecznie przekłada się na to, że zawsze będziemy sięgać po "nowocześniejsze" rozwiązania. Jednym z bardziej dobitnych przykładów jest muzyka, a właśnie na jej temat - i naszych nawyków słuchania - wypłynęły ciekawe informacje.
Jesteśmy zmęczeni technologią
Z najnowszych danych amerykańskiego stowarzyszenie przemysłu nagraniowego (RIAA) wynika, że w USA liczba płatnych subskrypcji do serwisów z muzyką wzrasta i osiągnęła poziom 106,5 mln abonentów. Jednak co ciekawsze, dziewiętnasty rok z rzędu wzrosła sprzedaż płyt winylowych – o 9,3% rok do roku. Co wpływa na ten trend?
Odpowiedź brzmi "zmęczenie technologią". W niedawnym badaniu firmy analitycznej Lokalise aż 56% zatrudnionych w USA osób przyznało, że cierpi na przebodźcowanie nadmiarem aplikacji i oprogramowania. A to bezpośrednio i negatywnie przekłada się na ich produktywność i dobrostan psychiczny. Warto też tu nadmienić, że pokolenie Gen Z ma przeciętnie najwięcej styczności z urządzeniami elektronicznymi.
I tutaj napływa informacja, która może być zaskakująca dla wielu. To właśnie Gen Z jest o 27% bardziej skłonne zakupić winyl niż przedstawiciele innych pokoleń. Dane te pochodzą z raportu firmy analitycznej Luminate z 2023 r.
Nie jest to oczywiście szokujące zjawisko, bo na przykład duża i ciągle rosnąca popularność gier planszowych również koreluje z potrzebą odejścia do ekranów i obcowania z czymś bardziej "analogowym".
Przez dekady różnego rodzaju aplikacje i serwisy muzyczne mocno "gamifikowały" nasze słuchanie, począwszy od last.fm, które zapewniało rozbudowane statystyki i silnik rekomendacyjny oraz szeroką społeczność po Spotify, które serwuje nam co roku interaktywne podsumowanie Wrapped.
I właśnie w obliczu tego wszystkiego, to tak optymistyczna informacja, że nośnik, który w 2028 r. będzie obchodził 80-lecie, nadal ma swoich zwolenników.