Androida czeka trudny rok. Konkurencja liczy na przejęcie rynku
Rynek smartfonów zmaga się obecnie z wieloma problemami. Analitycy spodziewają się dużych przetasowań wśród największych producentów.
Problemy z dostawami i rosnące ceny
Obecny rok przynosi branży mobilnej duże wyzwania. Główną przyczyną są trwające niedobory układów scalonych oraz duże zapotrzebowanie na podzespoły ze strony sektora sztucznej inteligencji. Producenci smartfonów muszą mierzyć się ze wzrostem kosztów pamięci operacyjnej oraz przestrzeni na dane.
Wyższe ceny w sektorze podzespołów zmuszają firmy do podnoszenia cen sprzętu. Przekłada się to bezpośrednio na niższe zainteresowanie ze strony kupujących. Eksperci z instytucji finansowej Morgan Stanley opublikowali zrewidowane prognozy rynkowe. Nowe szacunki zakładają dostarczenie na rynek w tym roku 1,1 miliarda smartfonów. Oznacza to spadek dostaw o 13 procent w ujęciu rocznym.
Spadki w świecie Androida
Eksperci przewidują bardzo zróżnicowane wyniki dla dwóch głównych platform mobilnych. Dostawy urządzeń z systemem Android mogą spaść w tym roku o 15 procent, natomiast spadek w przypadku sprzętu Apple'a jest szacowany na 2 procent. Użytkownicy Androida charakteryzują się wyższą wrażliwością na podwyżki cen, wyróżnia ich także niższa lojalność wobec producentów.
Raport wskazuje giganta z Cupertino jako jedyną firmę z szansami na powiększenie udziałów w 2026 roku. Odsetek klientów planujących przejście z Androida na iOS wzrósł z 6 do 11 procent, co jest najwyższym wynikiem od pięciu lat. Badania pokazują również inną tendencję. Chęć zakupu nowego urządzenia w Stanach Zjednoczonych i Chinach osiągnęła bardzo wysoki poziom, a cykl wymiany smartfonów w tych krajach uległ zauważalnemu skróceniu.
Samsung traci, Apple zdobywa rynek
Większość firm opierających się na systemie Android traci obecnie użytkowników. Z danych zebranych przez analityków głównie w USA i Chinach wynika, że z urządzeń firmy Samsung zrezygnowało w ostatnim czasie 5 procent badanych klientów. Markę Motorola opuściło 10 procent nabywców. Duże spadki na poziomie 50 procent notuje z kolei Vivo na rynku chińskim.
Samsung musi mierzyć się dodatkowo ze skutkami podwyżek cen za modele z serii Galaxy S26. Agencja prasowa FNNews podaje, że koreański producent wprowadził wewnętrzny stan zarządzania kryzysowego. Może to skutkować redukcją zatrudnienia w firmie.
Firma Apple wyprzedziła w ubiegłym roku Samsunga. Amerykanie zajęli pozycję największego sprzedawcy smartfonów na świecie, co było możliwe dzięki dobrym wynikom sprzedaży serii iPhone 17. Dużym zainteresowaniem cieszy się bazowy wariant. Amerykański producent nie podniósł jego ceny, za to wyposażył ten telefon w nowszy procesor oraz ulepszony ekran ProMotion. Kupujący uznają ten model za tani sposób na wejście w ekosystem iOS.
Wyjątek w postaci urządzeń Google Pixel
Sektor Androida ma jeden wyraźny wyjątek. Urządzenia Google Pixel systematycznie budują swoją pozycję. Wskaźnik adopcji tych telefonów w minionym roku utrzymał się na poziomie 28 procent. Wrzesień 2025 roku przyniósł firmie rekordową sprzedaż w Stanach Zjednoczonych, gdzie osiągnięto wzrost o 28 procent w porównaniu do poprzedniego roku. Dużą popularnością cieszą się modele z serii Pixel 9 oraz Pixel 10.
Kluczowe znaczenie dla wyników Google'a ma model Pixel 10 Pro XL. Zapewnił on producentowi 6,1 procent udziałów w segmencie sprzętu kosztującego powyżej 600 dolarów (ok. 2230 zł).
Google planuje wkrótce zaprezentować nową serię Pixel 11. Zachowanie przystępnych cen i wdrożenie nowych funkcji może pomóc firmie z Mountain View w wynikach finansowych, umożliwiając dalsze powiększanie rynkowych udziałów kosztem słabnącej konkurencji.