Chiny zatrzasnęły drzwi. Najbardziej ucierpi na tym NVIDIA

Czarna lista nowoczesnych chipów znowu się powiększyła. Nie zrobił tego jednak Waszyngton, a Pekin. Stracą na tym przede wszystkim gracze.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Chiny zatrzasnęły drzwi. Najbardziej ucierpi na tym NVIDIA

NVIDIA ma kolejny problem i tym razem nie jest on o dziwo spowodowany decyzjami administracji Donalda Trumpa. Chiński rząd zakazał importu oraz sprzedaży układów, które stworzone zostały specjalnie z myślą o tamtejszym rynku. Mowa tutaj o "przyciętych" chipach, zaprojektowanych w zgodzie z restrykcyjnymi wytycznymi Amerykanów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Urząd celny poinformował już o decyzji największych producentów

Wbrew pozorom nie chodzi kolejny raz o specjalistyczne akceleratory AI, a konsumenckie karty graficzne. Mowa dokładniej o modelu GeForce RTX 5090D v2, gdzie NVIDIA zmniejszyła pojemność pamięci VRAM z 32 do 24 GB oraz przycięła szynę z 512 do 384 bitów. Miało to ograniczyć atrakcyjność układu dla firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

Problem w tym, że rynek znalazł obejście. W Chinach szybko pojawiły się serwisy, gdzie GPU przenoszone jest na nowe PCB ze zmodyfikowanym BIOS-em, zyskując nawet 48 GB VRAM. To mogło zwrócić uwagę Pekinu, który od dawna próbuje promować chińskie układy do pracy z AI, choć oficjalnego wyjaśnienia decyzji na razie nie podano.

Dla NVIDII to wyjątkowo kłopotliwy scenariusz. GeForce RTX 5090D v2 został zaprojektowany specjalnie dla Chin, więc firma nie może łatwo przekierować tych kart na inne rynki. Możliwe, że część układów trafi do obiegu przez szarą strefę, zwłaszcza jeśli popyt ze strony mniejszych laboratoriów AI pozostanie wysoki, ale sprzedaż i tak spadnie.

Na decyzji najbardziej stracą chińscy gracze, którzy po zablokowaniu GeForce RTX 5090D v2 zostaną z GeForce RTX 5080 jako najmocniejszym oficjalnie dostępnym układem dla rynku konsumenckiego. Efektem może być dalszy wzrost cen kart NVIDII w Chinach oraz jeszcze większe zainteresowanie nieoficjalnym importem.