Spotify przebiło ważną granicę. Podwyżki cen nie odstraszyły klientów
Szwedki gigant streamingowy ma zarówno powody do zadowolenia, jak i twardy orzech do zgryzienia. Sztuczna inteligencja to obosieczny miecz.
Spotify po raz pierwszy osiągnęło poziom 300 milionów osób opłacających abonament Premium. W drugim kwartale 2026 roku platforma miała również 777 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, czyli o 12% więcej niż rok wcześniej. Liczba subskrybentów wzrosła w tym samym czasie o 9%, mimo podnoszenia cen w części regionów.
Największym problemem stały się piosenki tworzone przez AI
Szwedzka firma wypracowała 4,78 miliarda euro przychodu, co oznacza wzrost o 14% rok do roku. Zysk operacyjny wyniósł 655 milionów euro, a marża brutto osiągnęła rekordowe 33,4%. Wyniki okazały się jednak niejednoznaczne. Liczba aktywnych użytkowników była o milion niższa od prognozy Spotify, a zapowiedzi na kolejny kwartał rozczarowały inwestorów. Akcje spółki traciły po publikacji raportu około 4%.
Spotify nie chce już być wyłącznie aplikacją do słuchania muzyki. Platforma rozwija sprzedaż biletów koncertowych, audiobooki, czytane wersje artykułów z magazynów oraz generowane przez AI audycje Personal Podcasts. Firma uruchomiła również eksperymentalną aplikację Studio by Spotify Labs, która tworzy spersonalizowane materiały audio na podstawie treści z przeglądarki i połączonych usług z pomocą sztucznej inteligencji.
Jednocześnie Szwedzi pozostają pod presją z powodu rosnącej liczby utworów generowanych przez AI. Firma wprowadziła oznaczenie "Verified by Spotify" dla zweryfikowanych, ludzkich artystów i zaczęła wyświetlać dobrowolne informacje o wykorzystaniu AI w produkcji utworów. System ten ma jednak sporą wadę - opiera się na danych przekazywanych przez twórców, wytwórnie oraz dystrybutorów.
Lukę próbują wypełniać zewnętrzne serwisy, takie jak SoullessMusic i SlopTracker, które analizują nagrania oraz katalogują podejrzane profile. Ich wyniki należy jednak traktować ostrożnie. Nawet twórcy podobnych narzędzi przyznają, że obróbka i mastering mogą utrudniać wykrywanie sztucznie wygenerowanej muzyki, a niezależne badania wskazują, że obecne detektory nie są jeszcze wystarczająco dokładne.