Na pewno masz je w domowej apteczce. Robią tyle szkody, co antybiotyki
Antybiotykoodporność nie jest tak naprawdę czymś, co dotyczy nas bezpośrednio, a cechą bakterii, które uodparniają się na ich działanie.

Rzecz jasna to my się temu przyczyniamy, biorąc antybiotyki wtedy, kiedy to nie jest potrzebne. O co niestety nie tak trudno: wiele razy lekarze rodzinni przypisywali mi antybiotyki na zwykłe choroby wirusowe. Tak na wszelki wypadek. I nie jestem w tym odosobniony. Okazuje się jednak, że nie tylko one wykazują to niepożądane działanie.
Ibuprofen i paracetamol wzmagają antybiotykoodporność
Ten bardzo niepokojący wniosek wysnuli naukowcy z Uniwersytetu Australii Południowej. Przebadali oni wpływ tych dwóch środków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych podawanych razem z antybiotykiem. Okazało się, że substancje te aktywują mechanizmy obronne bakterii i przyśpieszają ich mutacje. To natomiast przekłada się na zwiększenie ich odporności na podawany antybiotyk.



Co gorsza, jednocześnie wzrosła ich odporność na inne antybiotyki. Tym samym stosowanie tych popularnych środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych w przypadkach infekcji bakteryjnych może okazać się bardzo złym pomysłem. I chociaż przyniosą one doraźną ulgę, to sam proces leczenia może przez nie znacznie się wydłużyć i skomplikować. Oczywiście to nie oznacza, że nie powinniśmy zbijać zbyt wysokiej gorączki za ich pomocą. Warto jednak rozważać bilans potencjalnych zysków i strat.