Każde auto to ma, a Tesla nadal nie. Jest jednak nadzieja

CarPlay mają dziś auta za 80 tysięcy złotych i auta za 800 tysięcy. Mają je samochody od Bentleya po Dacię. A Tesla? Tesla jeszcze nie.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Każde auto to ma, a Tesla nadal nie. Jest jednak nadzieja

Co się dzieje z CarPlay i Teslą?

To takie dziwne gdy się o tym pomyśli – Tesla przez lata była synonimem tego, że motoryzacja wyprzedza oczekiwania. Gigantyczny ekran, oprogramowanie aktualizowane z dnia na dzień, autonomiczna (powiedzmy) jazda w drodze. A z drugiej strony – brak obsługi CarPlay, standardu, który znajdziesz dziś w dosłownie każdym segmencie rynku, od budżetowych japończyków po topowe niemieckie limuzyny.

Dalsza część tekstu pod wideo

Według raportu Marka Gurmana z Bloomberga, Tesla wciąż pracuje nad integracją CarPlay, ale napotkała poważną przeszkodę techniczną. Wskazówki nawigacyjne systemu Tesli – odpowiadającego za autonomiczną jazdę – nie synchronizowały się poprawnie z Apple Maps. W efekcie użytkownik mógłby mieć przed oczami dwie konkurujące nawigacje z różnymi instrukcjami jednocześnie. Tesla poprosiła Apple o zmiany po stronie Maps. Apple zgodziło się i wdrożyło poprawki w aktualizacji iOS 26.

Ale to nie koniec historii. Adopcja iOS 26 przebiega wolniej niż poprzednich wersji systemu – nawet mimo tego, że Apple podało właśnie, iż działa on na 74 procentach iPhone'ów z ostatnich czterech lat. Tesla uznała, że zbyt mało kierowców zdążyło zaktualizować telefony przed końcem ubiegłego roku, i postanowiła wstrzymać wdrożenie.

Brzmi to trochę jak żart, ale jednak nim nie jest. Firma, której cały wizerunek zbudowany jest na technologicznej przewadze nad resztą branży, wstrzymuje premierę funkcji dlatego, że użytkownicy iPhone'a za wolno aktualizują iOS.

Konkretna data premiery CarPlay w Tesli nadal nie jest znana.