Wikipedia w kryzysie. Setki redaktorów grożą strajkiem
Już niedługo internetowa skarbnica wiedzy może znacząco obniżyć swój poziom. Ma być to reakcją na decyzje fundacji sprzed kilku dni.
Wikipedia od lat uchodzi za jedno z ostatnich miejsc w internecie, któremu użytkownicy wciąż dość powszechnie ufają. Teraz jednak wokół projektu narasta poważny konflikt. Część wolontariuszy odpowiedzialnych za rozwój i porządkowanie cyfrowej encyklopedii rozważa protest, a w skrajnym scenariuszu nawet ograniczenie lub zakończenie swojej pracy.
Bez pracy ochotników szybko pojawi się chaos, kłamstwa i manipulacje
Powodem zamieszania jest decyzja Wikimedia Foundation. 20 maja fundacja poinformowała o rozwiązaniu zespołu Community Tech. Nie była to duża grupa, ale dla społeczności miała spore znaczenie. Składała się z pięciu inżynierów i jednego menedżera, a jej zadaniem było utrzymywanie kontaktu między płatnymi pracownikami fundacji a wolontariuszami, którzy każdego dnia tworzą i poprawiają hasła w Wikipedii.
Zespół Community Tech odpowiadał za narzędzia wykorzystywane przez redaktorów, m.in. rozwiązania do wykrywania plagiatów, tryb ciemny czy funkcje związane z wykresami. Dla wielu wolontariuszy był to również dział, do którego można było zgłosić praktyczne problemy i liczyć na to, że ktoś po stronie fundacji potraktuje je poważnie.
Wikimedia Foundation tłumaczy jednak, że dotychczasowy model nie działał idealnie, bo prowadził do zatorów i opóźnień. Fundacja chce, by podobnymi zadaniami zajmowały się różne zespoły, a nie jedna centralna grupa.
Takie wyjaśnienia nie uspokoiły społeczności. Pojawiły się nawet podejrzenia, że decyzja może mieć związek z próbami uzwiązkowienia pracowników pod egidą Wiki Workers United. Fundacja zaprzecza, by ktokolwiek został zwolniony z powodu działalności związkowej, i deklaruje, że jeżeli pracownicy doprowadzą do głosowania oraz poprą reprezentację związkową, organizacja będzie negocjować w dobrej wierze.
Sprawa szybko wyszła poza wewnętrzne rozmowy. Jedna z redaktorek Wikipedii przygotowała petycję, którą podpisało ją już ponad 700 autorów, głównie z anglojęzycznej Wikipedii. To osoby odpowiedzialne łącznie za dziesiątki tysięcy haseł i prawie 10 milionów edycji.
Na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście dojdzie do strajku i jak miałby on wyglądać. Rozważane są różne pomysły, od blokowania banerów zachęcających do wpłat na Wikimedia Foundation po ograniczenie działań redakcyjnych. W najdalej idącym wariancie wolontariusze zajmowaliby się tylko najpoważniejszymi nadużyciami - ujawnianie danych osobowych, nękanie czy fałszywe informacje. Zwykły wandalizm, spam i mniej pilne naruszenia przez pewien czas pozostałyby bez reakcji.