DAJ CYNK

Lindner: Mobilny wszechświat nosimy przy sobie

25.01.2015

Dodane przez: Ryszard T. Lindner

Kategoria: Dyskusje o rynku

Interakcje: 13531

Telefon komórkowy staje się centrum naszego wszechświata, którym można kontrolować prawie wszystko, począwszy od telewizora a kończąc na inteligentnym domu. Może nam zastąpić też dotykową kartę płatniczą. Connected stało słowem-kluczem. Ten rok moim zdaniem będzie czasem tak zwanych wearables, czyli akcesoriów, które nosimy przy, a raczej na sobie. Szczególnie tych związanych ze zdrowiem, na które dziś kładziony jest największy nacisk - pisze w artykule dla TELEPOLIS.PL Ryszard T. Lindner, dyrektor marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali Orange Polska.

Telefon komórkowy staje się centrum naszego wszechświata, którym można kontrolować prawie wszystko, począwszy od telewizora a kończąc na inteligentnym domu. Może nam zastąpić też dotykową kartę płatniczą. Connected stało słowem-kluczem. Ten rok moim zdaniem będzie czasem tak zwanych wearables, czyli akcesoriów, które nosimy przy, a raczej na sobie. Szczególnie tych związanych ze zdrowiem, na które dziś kładziony jest największy nacisk - pisze w artykule dla TELEPOLIS.PL Ryszard T. Lindner, dyrektor marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali Orange Polska.

Z Nowym Rokiem świat telekomunikacyjny zawsze czeka na dwa momenty, gdy mniejsi i więksi pokazują nowości, które wyznaczają trendy na cały rok - targi CES w Las Vegas i Mobile World Congress w Barcelonie. Te pierwsze już za nami, ale niestety w tym roku było bez przełomowych produktów czy rozwiązań, wszystko poprawne, ale też... lekko przewidywalne. Wyścig na megapiksele, cale i megaherce trwa nadal, ale trudno powiedzieć, że doczekaliśmy się rewolucji. Ekrany są coraz wyraźniejsze, aparaty fotograficzne lepsze a procesory szybsze. Tylko, że dla przeciętnego użytkownika telefonu - zwłaszcza wyższej półki - dawno przestały być zauważalne.

Tym, na co na pewno warto zwrócić uwagę jest zjawisko przekształcania się naszych telefonów w mini-centra zarządzania prywatnym wszechświatem. O skali trendu świadczą wymowne liczby. Według The Economist w tym roku na świecie będzie więcej urządzeń connected niż ludzi - ponad 7,5 miliarda. Z kolei według prognozy firmy Cisco Systems w kolejnych pięciu latach do sieci będzie podłączonych 50 miliardów urządzeń - miejmy nadzieję, że tylu ludzi na naszej planecie nie będzie.

Mobilność nabiera zupełnie innego wymiaru. Wszystko zaczyna być w sieci, choćby pedał od roweru, który liczy spalone kalorie (zaprezentowany właśnie na CES), ale może też być urządzeniem antykradzieżowym, pozwalającym w każdej chwili na zlokalizowanie roweru. Podłączona do sieci i telefonu waga śledzi nam, czy spalone kalorie przełożyły się na spadek masy ciała. A to wszystko jest prezentowane za pośrednictwem jednej aplikacji, która także ocenia czy osiągnęliśmy wcześniej założony sobie cel, czy też zostało np. jeszcze 500 kroków do zrobienia. W ten wymiar weszli najwięksi gracze: Sony, Samsung, Motorola czy rosnący Alcatel oraz mniej znani na rynku komórkowym niszowi dostawcy specjalizujący się w "mądrych" gadżetach.

Coraz więcej profesjonalnych firm medycznych będzie korzystać z gadżetów podłączonych do telefonu. A to realna pomoc dla chorych, choćby cukrzyków, którzy będą mogli zapomnieć o konieczności mierzenia cukru i wydzielania sobie odpowiednich porcji insuliny. Zrobi to za nich podłączona do telefonu pompa insulinowa, która w odpowiednim czasie da też znać, że kończy się insulina i gdzie jest najbliższa apteka.

Kolejna przestrzeń do większego zagospodarowania to nasze domy. Niedawno byłem pełen podziwu, ale i obaw gdy kolega pokazał mi system domu inteligentnego, które sam sobie złożył z kupionych na rynku część jak z klocków lego. Za pośrednictwem prostego i intuicyjnego programu kontroluje działanie świateł, temperatury pieca CO oraz systemu alarmowego wraz z podglądem z kamer rozstawionych w domu. A wszystko za pomocą smartfona, siedząc przy biurku w pracy czy stojąc w korku na drugim końcu świata.

Za chwilę można spodziewać się także wysypu sterowanych telefonem dronów, które nie tylko będą pozwalały zajrzeć za płot do sąsiad lub sąsiadki, ale dostarczać przesyłki. Jednocześnie dokumentować nasze codzienne życie, zastępując coraz popularniejsze selfie sticki.

To wszystko jest możliwe dzięki miniaturyzacji i rosnącym mocom obliczeniowym telefonów, które dziś w większości wypadków są szybsze i mają więcej pamięci niż komputery osobiste z początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. A urządzenia będą coraz dostępniejsze. Tym samym to, co do niedawna jeszcze było daleką przyszłością, jest tuż za rogiem. I ja czekam na to niecierpliwie.

Partnerem działu Dyskusje o rynku jest Orange Polska.

Komentarze
Zaloguj się
0

2015-05-05 16:40:23

Trochę o wszystkim i o niczym, chociaż trzeba przyznać, że mobile jest już wszędzie. Warto na to patrzeć nie jako na przeniesienie doświadczeń internetowych do mniejszego, bardziej przenośnego urządzenia, ale także jako na kanał łączący (za pomocą różnych interfejsów i kanałów przesyłu danych) świat online i offline.

Odpowiedz

18. ~Czytelnik
0

2015-02-04 10:38:26

Uważam, że to artykuł sponsorowany.

Odpowiedz

17. ~Inspektor
0

2015-02-02 21:52:04

Beznadziejny ten Lindner. Pamiętam go z TP - nie umiał załatwić prostej sprawy, do której zobowiązywało ich prawo.

Odpowiedz

16. ~OBA
0

2015-01-28 16:30:11

Rysiu,Czyżby znowu zwolnienia w Orange były planowane. To już nie jest fantastyka to kosmos :D

Odpowiedz

15. ~mirekb
1

2015-01-27 22:33:55

@14 to sie nigdy nie doczekasz,rynek regulowany i tyle.w pl to sie nie sprawdzi,przynajmniej nie inteligentny dom.smartfonizacja-owszem,za to kolo bierze pewnie fure kasy by promowac sprzet z simlockami..niech budują lte i zmienią oferty na tel stacjo-czy tak trudno zatrzymac trendy likwidacji stacjo dajac za 30zl/mies 100min do wszystkich??

Odpowiedz

14. ~Wielkopolanin
1

2015-01-27 15:32:36

Nadal czekam, kiedy wreszcie wprowadzicie neostradę bez opłaty za utrzymanie linii telefonicznej. Sądziłem, że upływ czasu spowoduje, że Tepsa wpadnie na pomysł skasowania tej opłaty albo obniżenia jej do symbolicznej złotówki, ale widzę, że w Tepsie nadal się nic nie zmieniło. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych lat coś się w tym zakresie zmieni, bo na moim osiedlu były już informacje o podobnym wejściu kolejnej kablówki.

Odpowiedz

13. toms
1

2015-01-26 23:16:31

Odniosę się tylko do ostatniego zdania tego artykułu. Otóż ja w przeciwieństwie do autora, nie czekam niecierpliwie na takie rozwiązania. Postęp ma pomagać żyć, a nie je tworzyć i zastępować real wirtualem. Orwel nadchodzi i transformersy. ;-) A chyba nie o to chodzi...

Odpowiedz

12. ~mm
0

2015-01-26 18:54:33

Porównanie z komputerami mocno niedoszacowane. Mój smartfon jest szybszy niż laptop z 2009 i stacjonarka z 2007 roku.

Odpowiedz

0

2015-01-26 17:22:12

Taa... i na to wszystko najlepiej łączony abonament u jednego operarora. Już lecę po drona, kamerkę i opaskę.

Odpowiedz

10. PiotrM
0

2015-01-26 13:59:37

@9 zdalne sterowanie może i nie potrzebne, ale z lenistwa ludzie będą spoglądać w stronę takich "inteligentnych" rozwiązań, jak np. samosortująca się brudna odzież, która cyklicznie będzie kierowana do bębna i prana w odpowiedniej temperaturze, następnie wirowana, suszona i składana, gdy właściciel będzie oglądał mecz albo G jak miłość.

Odpowiedz

2015-01-26 11:54:07

od zawsze "ułatwianie" nam życia wiązało się z utratą prywatności, są dziedziny na które się zgadzam, a są też takie, które nigdy ale to nigdy nie będą nam potrzebne, jak np. zdalne sterowanie pralką czy mikrofalówką

Odpowiedz

1

2015-01-26 10:24:06

Prawie wszystko: "od telewizora a kończąc na inteligentnym domu". Kiepskie to wszystko jak na razie.

Odpowiedz

7. PiotrM
2

2015-01-26 09:55:30

@5 jeszcze istotne jest czy facet mówi to prywatnie czy zawodowo. Prywatnie może się z Tobą zgadzać, ale patrz post nr 1.

Odpowiedz

6. ~Roman
1

2015-01-26 09:55:18

Tylko doba może być za krótka, aby wszystko co mamy nosik inteligentnego naładować. A jak pójdę po pracy na piwko, to już nie będę "smart" bo mi się wszystko rozładuje w połowie zabawy.

Odpowiedz

5. ~
2

2015-01-26 09:30:04

Hehe, zawsze śmieszą mnie takie proroctwa niedojrzałych fantastów... Jak widać, żeby być "dyrektorem marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali" nie trzeba mieć w sobie zbyt dużej inteligencji tylko fantazję...

Odpowiedz