DAJ CYNK

Polskie szkoły nie mają dostępu do szybkiego internetu i cyfrowych narzędzi

30.10.2017

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 2508

Ważne 3

2

Co czwarty uczeń deklaruje, że nie korzysta z Internetu nawet na lekcjach informatyki.



Zgodnie z rządową strategią w kolejnych latach wszystkie 30,5 tys. szkół ma znaleźć się w zasięgu szybkiego i bezpiecznego Internetu. Dziś zaledwie kilka tysięcy ma dostęp do sieci o przepustowości co najmniej 100 Mb/s, a co czwarty uczeń deklaruje, że nie korzysta z Internetu nawet na lekcjach informatyki. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska podkreśla, że program Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej jest równie ważny dla społeczeństwa, jak Rodzina 500 Plus i liczy, że uda się z nim ruszyć już w 2018 roku. Ustawę w Sejmie poparło 430 posłów.

Statystyki Ministerstwa Edukacji Narodowej podają, że tylko 10% szkół i placówek oświatowych ma obecnie dostęp do Internetu o takich parametrach, które umożliwiają wykorzystywanie go do nauki i prowadzenia lekcji. Z ponad 30,5 tys. edukacyjnych w Polsce niewiele ponad 3 tys. ma dostęp do sieci o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Natomiast 40% jednostek oświatowych korzysta z dostępu do Internetu o przepustowościach nieprzekraczających 10 Mb/s. Jedna czwarta polskich uczniów nie ma możliwości korzystania z Internetu nawet na lekcjach informatyki.

Zgodnie z rządowymi planami w 2018 roku pierwsze 1,5 tys. szkół zostanie podłączonych do szerokopasmowego Internetu w ramach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, a docelowo w zasięgu sieci znaleźć znajdzie się 30,5 tys. placówek. W ubiegłym tygodniu prace nad projektem zakończył Sejm. Projekt poparło 430 posłów. Jak poinformowała Anna Streżyńska, resort cyfryzacji liczy, że inwestycje w całej Polsce będą mogły ruszyć już od stycznia 2018 roku



Zobacz: Sieć Edukacyjna połączy szkoły - Sejm przyjął ustawę

Źródło tekstu: newseria

Komentarze
Zaloguj się
10. ~Kaptain
0

2017-10-31 08:23:40

Najpierw to trzeba mieć informatykę. Mój syn w trzeciej klasie gimnazjum nie ma informatyki i to jest skandal

Odpowiedz

9. darekka
-1

2017-10-30 12:55:05

Koło odnowa chcą wynajdować-niech uczą się od prywatnych opów np.mobilnych gdzie radioliniami słany jest net na kilkadziesią kilometrów z bardzo wysokimi prędkościami(standard to powyżej 200Mb, a i 1Gb to nic nadzwyczajnego). Wystarczy przeciez na BTSie najbliżeszego opa dowiesić radiolinię skierowaną na najbliższą szkołe/szkoły o wymaganej przepustowości(wiadomo operator/właściciel BTSa za to weźmie jakąś kasę comiesiąc ale wyjdzie to taniej niż kopać światełko wiele kilometrów do szkółek wiejskich) zaś na szkole założyć identycznąi musi działać. Wiadomowbudynku rozłożyć sieć kablową i odpalić WiFi i wszystko będzie grać.

Odpowiedz

1

2017-10-30 09:40:49

Ja szkoliłem się w centrum dużego miasta a mimo to internet raz był, raz nie było. Nawet jak chcieliśmy obejrzeć film edukacyjny na biologii, albo na polskim trzeba było udostępniać nauczycielce własny net. U nas większość miała mobilny, bo w sumie czemu nie, także nie był to problem, ale w innych klasach nie oglądali prawie nic, tylko książki, No bo jak nikt neta nie posiadał to szkolny nie Ładował prawie nic. Na uczelni już jest trochę lepiej, ale zasięg Łącza też nie wszędzie dociera, wygodniej włączyć swój internet i zrobić co trzeba, zamiast się męczyć z połączeniem.

Odpowiedz

1

2017-10-30 09:21:48

A w szkole podstawowej moich dzieciaków wprowadzili zakaz używania telefonów w całym budynku, również na świetlicy. Aby skorzystać z telefonu trzeba pójść do nauczyciela i zgłosić konieczność kontaktu z rodzicem.Szkoły to pewnie zmora operatorów. BTS przy szkole to pewnie zapchany, że strach.

Odpowiedz

3. ~Gollum
-1

2017-10-30 08:58:27

Czyli jak łącze jest < 100Mbit/s to tak jakby go nie było?

Odpowiedz

2. ~
1

2017-10-30 08:43:10

@1 i nawet dyrekcja oraz nauczyciele nie muszą mieć dosłownie żadnego internetu?

Odpowiedz