Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Z roku na rok coraz więcej gospodarstw domowych ma dostęp do szerokopasmowego Internetu. Najwolniej sytuacja poprawia się na terenach słabo zaludnionych i gorzej rozwiniętych. Powstaje mapa miejsc, do których nie opłaca się podciągać Internetu - to właśnie w ich przypadku liczyć można na dofinansowanie ze strony UE - pisze Rzeczpospolita.

Lech Okoń (LuiN)
18
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Z roku na rok coraz więcej gospodarstw domowych ma dostęp do szerokopasmowego Internetu. Najwolniej sytuacja poprawia się na terenach słabo zaludnionych i gorzej rozwiniętych. Powstaje mapa miejsc, do których nie opłaca się podciągać Internetu - to właśnie w ich przypadku liczyć można na dofinansowanie ze strony UE - pisze Rzeczpospolita.

Na budowę sieci internetowej na etapie tzw. ostatniej mili, czyli połączenia do użytkownika końcowego, z unijnych funduszy na lata 2007 - 2013 mamy zarezerwowane około 700 mln zł. Po pieniądze mogą sięgnąć małe i średnie firmy. Warunek: inwestycja musi być przeprowadzona tam, gdzie obecnie jest to nieopłacalne na rynkowych zasadach.

By ułatwić urzędnikom ocenę, czy dane przedsięwzięcie jest mało opłacalne, MSWiA postanowiło przeprowadzić inwentaryzację infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce. Mapa białych plam w dostępie do szerokopasmowego Internetu budowana jest na podstawie informacji od operatorów.

Z jednej strony mapa będzie zapobiegać ewentualnym nadużyciom ze strony firm, które chciałyby pozyskać dotacje nawet do rentownych przedsięwzięć. Z drugiej strony może stanowić pomoc dla przedsiębiorstw.

Początkowo MSWiA miało ruszyć z projektem w maju tego roku, potem termin przesunięto na lipiec/sierpień, najnowszy termin to wrzesień. Urzędnicy mówią nieoficjalnie, że przesunięcia mogą sięgnąć nawet grudnia.

Dalsza część tekstu pod wideo