Starlink kontra reżim. Elon Musk znowu to zrobił
Iran niemal całkowicie odciął swoich obywateli od świata. Mimo to niektórzy mieszkańcy wciąż mają dostęp do sieci. Wszystko dzięki satelitom Elona Muska, które ignorują państwowe blokady.
Internet na krawędzi przetrwania
W Iranie trwa brutalna walka z protestami. Władze zdecydowały się na drastyczny krok i wyłączyły niemal cały Internet w kraju. Łączność kablowa i komórkowa praktycznie nie istnieje. Według grupy NetBlocks, ruch w sieci spadł do zaledwie 1% normy. To niemal całkowita cyfrowa ciemność.
Okazuje się jednak, że blokada nie jest szczelna. Świadkowie donoszą, że Starlink wciąż działa w niektórych regionach. Najlepiej sytuacja wygląda w miastach przygranicznych. Tam użytkownicy niemal nie odczuli awarii państwowej infrastruktury. Elon Musk po raz kolejny udowodnia, że jego technologia jest trudna do powstrzymania.
Walka o sygnał i wysokie kary
Sytuacja nie jest jednak idealna. Eksperci zauważają, że sygnał bywa rwany i niestabilny. Może to być efekt zagłuszania terminali przez irańskie służby. Reżim traktuje Starlinka jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. W czerwcu wprowadzono nawet specjalne prawo, które surowo karze za używanie tego sprzętu.
Dla wielu Irańczyków barierą jest też cena. Terminal kosztuje około 600 dolarów, do czego dochodzi miesięczny abonament. To ogromna kwota dla przeciętnego obywatela. Mimo to Musk ogłosił już wcześniej, że wiązki są włączone. Donald Trump zapowiedział również, że zamierza rozmawiać z miliarderem o przywróceniu łączności w tym regionie.
Technologia jako narzędzie polityczne
To nie pierwszy raz, gdy Starlink staje się kluczowy w strefie konfliktu. Widzieliśmy to już w Ukrainie, Sudanie czy Birmie. Satelity SpaceX stały się narzędziem, które potrafi zmienić układ sił na świecie. Musk ma w ręku potężną broń, której rządy nie potrafią w pełni kontrolować.
W grudniu 2022 roku Musk informował o stu aktywnych terminalach w Iranie. Dziś ta liczba jest prawdopodobnie znacznie większa, choć wciąż nieoficjalna. Iran próbuje walczyć z technologią, ale sygnał z kosmosu jest znacznie trudniejszy do przecięcia niż kabel w ziemi.