DAJ CYNK

PiS znalazł nowego wroga. Tym razem w słusznej sprawie

Mieszko

Prawo, finanse, statystyki

SIM swapping będzie trudniejszy? Rząd chce utrudnić wyłudzenia duplikatów

Zjawisko SIM swappingu, czyli przejęcia przez hakerów karty SIM, to jedna z metod, dzięki której cyberprzestępcy mogą uzyskać dostęp do konta bankowego ofiary czy jej profili w mediach społecznościowych. Rząd zamierza ukrócić ten proceder.

Przejęcie karty SIM przez cyberprzestępców skutkuje takimi zagrożeniami jak utrata kontroli nad kontami bankowości elektronicznej, profilami w mediach społecznościowych czy firmową stroną internetową. Żeby przechwycić cudzą kartę SIM, przestępcom wystarczy prawdziwe imię i nazwisko oraz numer telefonu osoby, którą chcą okraść. Takie dane łatwo znaleźć w internecie. W efekcie można utracić swoje oszczędności bankowe, niekiedy idące w setki tysięcy złotych. Wystarczy przypomnieć historię rolnika spod Świebodzina, któremu w efekcie ataki SIM Swap na koncie pojawił się debet 68 tys. zł i zniknęła kwota 370 tys. zł. To zresztą jeszcze nic. W  jednym z ataków w Stanach Zjednoczonych ukradziono w ten sposób 100 milionów dolarów.

Zobacz: Rzecznik Finansowy ostrzega: oszustwo związane z podmianą kart SIM może narazić ofiarę na duże straty finansowe

Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, ze zjawiskiem SIM swappingu postanowił walczyć rząd. Jednym z pomysłów jest przyznanie telekomom dostępu do Rejestru Dowodów Osobistych (RDO). Według DGP prace nad nowymi przepisami mają ruszyć po tym, gdy zakończone zostaną działania związane z prawem komunikacji elektronicznej oraz nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.

Rządowi eksperci przygotowali kilka wstępnych pomysłów na ograniczenie SIM swappingu. Jednym z nich ma być zasada, że duplikat karty SIM będzie można wyrobić tylko w salonie operatora, za to z wykluczeniem infolinii, jak to jest praktykowane obecnie. Klient będzie mógł jednak na własne życzenie zrezygnować z tej formy ochrony.

Pomysłodawcy przepisów przewidują także ustawowy obowiązek weryfikowania przez telekomy dowodu osobistego klienta chcącego uzyskać nową kartę SIM. Żeby takie działania były skuteczne, operatorzy musieliby otrzymać dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych. W rezultacie na pracownikach w salonie spocząłby obowiązek porównywania danych i zdjęć z dowodu z danymi zawartymi w systemie RDO, po to by oszuści nie mogli posłużyć się sfałszowanym dokumentem.

Dziennik Gazeta Prawna przytacza opinie ekspertów, którzy uważają, że pomysł na przekazanie operatorom dostępu do rejestru dowodów jest zbyt daleko idący. Nietrudno zresztą sobie wyobrazić, że przyznanie takich uprawnień pracownikom telekomów mogłoby też doprowadzić do wycieku danych z RDO.

DGP pisze też o innych pomysłach na przeciwdziałanie zjawisku SIM swappingu, w tym sposobie… z Mozambiku, gdzie było to prawdziwą plagą. Wdrożono tam rozwiązanie, które polega na tym, że przelewy bankowe dla osoby, która zmieniła kartę SIM, są zablokowane nawet na trzy dni. Jeżeli abonent chce je przywrócić wcześniej, musi osobiście stawić się w siedzibie banku.

Zobacz: SIM swapping to realne zagrożenie dla naszych danych i pieniędzy
Zobacz: Smartfony z Androidem coraz bardziej przyciągają cyberprzestępców

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Pixabay

Źródło tekstu: Dziennik Gazeta Prawna

Przewiń w dół do następnego wpisu