DAJ CYNK

5G jest bezpieczne. Pikokomórki wręcz zmniejszają promieniowanie elektromagnetyczne

Dodane przez: Xyrcon

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 11626

Small Cell zmniejsza promieniowanie

Wbrew temu, co mówią nam kampanie dezinformacyjne, nie będziemy wystawieni na większe promieniowanie elektromagnetyczne dlatego, że w przestrzeni publicznej będzie więcej stacji bazowych. Przeciwnie! Promieniowanie sieci radiowych typu Small Cells jest ekstremalnie niskie.

Potwierdzają to badania przeprowadzone w Australii. Tamtejsi specjaliści zbadali energię promieniowania elektromagnetycznego sieci komórkowej w 59 miejscach w całym kraju. Wnioski nastrajają bardzo optymistycznie – w żadnym miejscu energia promieniowania nie przekroczyła nawet 1% dopuszczalnych w Australii norm.

Warto dodać, że Australia ma normy dość restrykcyjne w porównaniu do Unii Europejskiej: 4,5 W/m2 dla częstotliwości 900 MHz, do 9 dla 1800 MHz i do 10,5 dla 2100 MHz. Ważna jest też metoda pomiaru – w Australii zwykle mierzy się tylko jeden nadajnik na raz. Niemniej jednak żadna z pikokomórek sieci komórkowej nie osiągnęła nawet 1% mocy dopuszczalnej przez normy. Musiałoby być ich na niewielkim terenie kilkadziesiąt, by w ogóle się do limitów zbliżyć, a to zdecydowanie za dużo na potrzeby sieci LTE czy 5G.

Zobacz: Jakie promieniowanie generuje sieć 5G?

Energia promieniowania EM: mniej niż 1% normy

Mierzona była energia fal o częstotliwościach od 420 MHz do 6 GHz, średni czas pomiaru wynosił 6 minut. Aparatura była umieszczona na statywie na wysokości 1,5 metra.

Zmierzona energia promieniowania elektromagnetycznego każdej z pikokomórek była oczywiście zależna od aktualnego obciążenia sieci. To zapewne dlatego najwyższy wynik został zanotowany w biznesowym centrum Sydney. Było to dokładnie 0,737% dopuszczalnej normy. Na mniej uczęszczanych obszarach pomiary wskazywały znacznie mniejszą energię. Średnia ze wszystkich pomiarów wyniosła 0,143% normy.

Zobacz: Czym jest PEM i jak się wykonuje pomiary pola elektromagnetycznego?

Analogiczne badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że poziom energii promieniowania pikokomórek nie przekracza 1,5% tamtejszej normy.

Co to oznacza? Przede wszystkim strach przed modernizacją sieci komórkowych jest bezpodstawny. Promieniowanie elektromagnetyczne o dużo wyższej energii funduje nam nasze kochane słoneczko, a to nie przeszkadza żywym organizmom wygrzewać się w jego promieniach.

No właśnie. Wygrzewać. Promieniowanie EM Słońca jest tak silne, że latem jest w stanie błyskawicznie nagrzać skórę człowieka.

Zobacz: Boisz się promieniowania elektromagnetycznego? Nie używaj tych smartfonów

Promieniowanie o znacznie wyższej energii od pikokomórek LTE i 5G emitują też elektroniczne nianie tak chętnie stosowane przez świeżo upieczonych rodziców, kuchenki mikrofalowe i oczywiście nasze telefony.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło tekstu: ZDnet, wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu