Konkurenci TP się nie spieszą
Operatorzy telefonii stacjonarnej mogliby obniżyć ceny połączeń na komórki, bo spadły im koszty, ale wcale się z tym nie spieszą. Każdy miesiąc zwłoki to dla nich 3 mln zł dodatkowego zysku - pisze Gazeta Prawna.
Operatorzy telefonii stacjonarnej mogliby obniżyć ceny połączeń na komórki, bo spadły im koszty, ale wcale się z tym nie spieszą. Każdy miesiąc zwłoki to dla nich 3 mln zł dodatkowego zysku - pisze Gazeta Prawna.
Na majową obniżkę cen hurtowych za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTR) do tej pory zareagowała tylko Telekomunikacja Polska i od 1. czerwca obniżyła ceny detaliczne. Obniżka - do 57 gr. przez cały dzień - odzwierciedla jedynie spadek stawek MTR, a to oznacza, że rentowność połączeń dla operatora wzrosła.
Alternatywni operatorzy stacjonarni z obniżką cen się nie spieszą. Niższy MTR, według szacunków gazety, daje im około 3 mln zł dodatkowych zysków na miesiąc. Operatorzy zapewniają, że przygotowują nowe cenniki, ale na razie nie przedstawiają konkretów.
W lipcu planujemy zmiany w naszych cennikach i wtedy też zmienimy ceny połączeń do sieci komórkowych - mówi Karol Wieczorek, rzecznik Tele2 Polska, operatora świadczącego usługi dla blisko 700 tys. klientów. Nie chciał jednak ujawnić możliwej skali obniżek.
W ciągu kilku tygodni obniżymy ceny detaliczne rozmów do sieci komórkowych - mówi Małgorzata Babik, rzecznik Netii. Nie precyzuje, czy w grę wchodzi czerwiec czy dopiero lipiec. Firma obsługuje ponad 450 tys. klientów usług głosowych.
Dialog nowe ceny planuje wprowadzić latem i wczesną jesienią. Exatel planuje zmiany przy okazji rozszerzania zakresu usług dla klientów WLR (sprzedaż abonamentu hurtowo kupionego od TP).