Kompromisowe stanowisko UKE
Albo Telekomunikacje Polska zacznie współpracować, albo nastąpi jej podział. Do lipca operator ma zmienić politykę wobec konkurentów. Powinni mieć pełny dostęp do 9,5 mln jego klientów - pisze "Rzeczpospolita".
Albo Telekomunikacje Polska zacznie współpracować, albo nastąpi jej podział. Do lipca operator ma zmienić politykę wobec konkurentów. Powinni mieć pełny dostęp do 9,5 mln jego klientów - pisze "Rzeczpospolita".
Jeżeli współpraca z konkurencyjnymi operatorami będzie układać się poprawnie, jeżeli Telekomunikacja Polska w pełni otworzy im dostęp do swoich abonentów, to możemy zrezygnować z planu podziału - mówi Rzeczpospolitej Anna Streżyńska, prezes UKE.
W lipcu ma zapaść ostateczna decyzja, czy na wzór kilku innych narodowych telekomów w Europie dojdzie do tzw. separacji funkcjonalnej TP. Chodzi o oddzielenie pionu zarządzania liniami abonenckimi od działu sprzedaży usług detalicznych w spółce. Pion sieci miałby sprzedawać dostęp do abonentów swojemu działowi sprzedaży po takich samych cenach jak konkurentom TP.
Kompromisowe stanowisko UKE to nowość. Do tej pory w tej kwestii Anna Streżyńska prezentowała dość stanowczą opinię. Dla TP to dobra wiadomość, bo jeśli kompromis zostanie zawarty, może sporo oszczędzić na kosztach podziału. Według UKE operator musi tylko wzorowo współpracować z konkurentami, a przede wszystkim umożliwić im dzierżawę łączy abonenckich (tzw. LLU). TP od takiej współpracy się nie odżegnuje, ale nie godzi się na stawianie przez UKE ultimatum
Sprawa podziału operatora będzie tematem rozmów Anny Streżyńskiej z unijną komisarz do spraw społeczeństwa informacyjnego Viviane Reding, która próbuje wprowadzić taką możliwość do wspólnotowego prawa. Rozpoczęła ona swoją wizytę w Polsce. Dzisiaj obie panie mają się spotkać oficjalnie.