To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Im bardziej media technologiczne i influencerzy marudzą na wtórność urządzeń, tym potem większa jest ich sprzedaż. Tak było z Galaxy S25 Ultra i tak niewątpliwie będzie z Samsung Galaxy S26 Ultra, szczególnie że ma to magiczne coś.

Lech Okoń (LuiN)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Ekscytujemy się nie tym, co trzeba

Marketing stosowany przez producentów telefonów to często swojego rodzaju zasłony dymne. Tam pomacham piórkiem, a tam rzucę piłeczką, a ty, ciemny ludu patrz na błyskotki i nie zauważaj braków u podstaw. I nie będę czarował, że Samsung sam nie korzystał z różnych tego typu zabiegów, ale trzeba mu oddać, że nawet jeśli nie był z czymś pierwszy, to nie odstawał nigdy jakoś specjalnie jakością urządzeń.

Dalsza część tekstu pod wideo
To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu
Cała rodzina Galaxy S26

Tym razem jednak nie ma mamienia oczu cyfrowym zoomem, tylko oparte na faktach większe ilości światła, które dostają się do matryc. Albo stabilizacja z utrzymaniem linii horyzontu, jakiej w telefonach jeszcze nie było. Nie ma AI na siłę, tylko takie, które daje wolność wyboru (Gemini i Perplexity), a gdy nie bawimy się w edycji zdjęć, to i pomoże ze skanowaniem dokumentów wraz z automatycznym budowaniem eleganckich PDF-ów.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Samsung Galaxy S26 Ultra jest bardziej Note'em niż Note nim kiedykolwiek był

Płaski, wielki ekran, którego przestrzeń można przemierzać zarówno palcami, jak i wysuwanym rysikiem. Do tego unikalna powłoka antyrefleksyjna, dzięki której tam, gdzie inni widzą odbicie swojej twarzy, Ty widzisz to, co wyświetlane jest na ekranie.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu
Wyświetlacz jest genialny

A do tego połączenie zaawansowanych systemów oszczędzania energii, wielkiej komory parowej o rozszerzonym układzie ścieżek, gwarantującej brak przegrzewania się i wreszcie, wyproszony po latach wyższy standard szybkości ładowania. 60 W w standardzie Power Delivery 2.0 i 3.0 to chwila spokoju, gdy wali się cała codzienność. Wystarczy 30 minut, by nasz żołnierz był gotowy na cały dzień walki z 75% naładowania akumulatora.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

No i wreszcie jest to coś. Jedyny taki ekran na świecie, który uszanuje Twoją prywatność

Nie mam absolutnie żadnej wątpliwości, że Samsung Galaxy S26 Ultra stanie się nowym królem w korporacjach. Zamiast tych obrzydliwych folii anonimizujących da się wreszcie zapewnić ochronę danych chronionych bez utraty przyjemności korzystania z telefonu.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu
Ciemność, tyle zobaczą osoby stojące obok

Ekran nowego Samsunga to siatka naprzemiennych pikseli wąskokątnych i szerokokątnych. Te pierwsze są odczytywalne tylko patrząc na wprost, drugie mogą podejrzeć też osoby stojące obok nas. I tu zaczyna się magia. Możemy swobodnie włączać i wyłączać piksele szerokokątne — na stałe, tylko dla wybranych aplikacji, jak i dla samych tylko powiadomień. Szczególnie to ostatnie budzi respekt, gdy na ekranie pojawia się chmurka powiadomienia, a osoba stojąca obok nas widzi tu tylko czarną plamę.

Dla zastosowań ekstremalnych jest też tryb, w którym co prawda ekran staje się nieco zamglony, ale kąt czytelności ekranu jeszcze bardziej się zwęża.

Jest to jedyny taki ekran na rynku, a fakt, że jego producentem jest nikt inny, tylko właśnie Samsung, każe nam sądzić, że Privacy Display na długo pozostanie ekskluzywną funckją wyłącznie dla urządzeń Samsunga.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu
Rysik S-Pen pozostał i ma się dobrze

Wróciłem z premiery Galaxy S26 Ultra i kalkuluję...

Tak, Samsung wypożyczył dziennikarzom podczas premiery w San Francisco egzemplarze testowe Galaxy S26 Ultra, ale już za kilka tygodni trzeba będzie je zwrócić. Ba, sam pożegnam się z moim egzemplarzem nawet szybciej, bo po powrocie z targów Mobile World Congress wyląduje on na testach redakcyjnych u kolegi Mariana. No a muszę przyznać, że jak nigdy, jeszcze nie oddałem, a już tęsknię do S26 Ultra. Jednak co Samsung to Samsung, jest ta wyższa kultura obsługi telefonu.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Zerkam nerwowo na cennik nowych S-ek, no i nie jest dobrze...

Wyższe ceny bezpośrednio wynikają z braków modułów pamięci. Chociaż Samsung sam je sobie produkuje, mówi jasno — zaraz fala podwyżek dosięgnie wszystkich na rynku. Szkoda, że tak kategorycznych deklaracji nie było w kwestii akumulatorów.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Dopiero na trzeciej z rundek kameralnych spotkań z dyrektorami różnych departamentów Samsunga udało się wycisnąć odpowiedź na pytanie, dlaczego firma nie idzie w stronę akumulatorów krzemowo-węglowych i wielkich pojemności rzędu 7000 mAh. Padła deklaracja, że Samsung szuka balansu pomiędzy pojemnością akumulatorów, optymalizacją zużycia energii i zapotrzebowaniem energetycznym nowych funkcji AI realizowanych bezpośrednio na urządzeniu. Nie liczcie jednak na jakieś dramatyczne zmiany, raczej będą to przeskoki rzędu 200 mAh w kolejnych latach.

To największy przełom od czasu rysika. Samsung wraca do biznesu

Nie żeby tego akumulatora brakowało na co dzień, a szybsze ładowanie dodatkowo potęguje beztroskę. Przede mną jeszcze 3 dni testów S26 Ultra w Barcelonie, a potem pewnie zamach na kartę kredytową. Nie idźcie do sklepów i nie testujcie Privacy Display, jeśli nie macie pieniędzy na ten telefon. To absurdalny „must have”, jakiego w telefonach jeszcze nie było.