Ktoś chce kupić cały InPost. Gigant potwierdza sensacyjną ofertę
To może być największa transakcja roku w polskim i europejskim e-commerce. InPost oficjalnie przyznał, że otrzymał wstępną propozycję nabycia wszystkich akcji spółki. Na giełdzie zapanowało prawdziwe szaleństwo, a kurs wystrzelił w górę.
Ktoś chce kupić InPost
We wtorek, 6 stycznia 2026 roku, InPost opublikował komunikat, który zelektryzował inwestorów. Spółka potwierdziła w nim otrzymanie tzw. "indicative proposal". Oznacza to, że poważny gracz chce przejąć kontrolę nad całym paczkomatowym imperium.
Reakcja rynku była błyskawiczna i bardzo entuzjastyczna. Akcje firmy na giełdzie Euronext w Amsterdamie zaczęły gwałtownie drożeć. Już wczoraj kurs skoczył o 12%, a dzisiaj rano urósł o kolejne 15%. Inwestorzy wyraźnie liczą na rekordową wycenę.
Specjalny komitet sprawdzi ofertę
Zarząd InPostu nie traci czasu i już zareagował na propozycję. Powołano specjalny komitet, w skład którego weszli członkowie Rady Nadzorczej oraz Zarządu. Ich zadaniem jest wnikliwa analiza dokumentów pod kątem interesów spółki i akcjonariuszy.
Eksperci sprawdzą też, jak potencjalna zmiana właściciela wpłynie na pracowników i partnerów biznesowych. Na ten moment firma tonuje nastroje. W komunikacie zaznaczono, że obecnie nie ma żadnej pewności, czy rozmowy zakończą się podpisaniem umowy.
InPost to łakomy kąsek
Grupa InPost to dzisiaj niekwestionowany lider logistyki dla sklepów internetowych w Europie. Jej sieć Paczkomatów zrewolucjonizowała sposób, w jaki odbieramy zakupy. Firma świetnie radzi sobie nie tylko w Polsce, ale też we Francji, Włoszech czy Wielkiej Brytanii.
Model biznesowy oparty na maszynach paczkowych jest bardzo efektywny i ekologiczny. Dostawy do punktów OOH (out of home delivery, dostawa poza dom) generują znacznie niższy ślad węglowy niż tradycyjny kurier pod drzwi. To sprawia, że gigantem interesują się największe światowe fundusze inwestycyjne.
Dla użytkowników bez zmian
Dla nas, czyli osób regularnie zamawiających paczki, na razie nic się nie zmienia. InPost zapowiada, że kolejne informacje przekaże w odpowiednim czasie. Jeśli jednak dojdzie do przejęcia, nowy właściciel może wpompować w firmę jeszcze większe miliardy na rozwój.