Rosyjskie drony korzystają ze Starlinków. Raport ujawnia skalę zjawiska
To już nie są pojedyncze przypadki. Jak wynika z najnowszego raportu grupy InformNapalm, rosyjska armia systemowo instaluje terminale Starlink na swoich dronach. Technologia SpaceX pozwala im omijać ukraińskie systemy walki elektronicznej i precyzyjniej razić cele cywilne.
Kilka dni temu głośno było o wymianie tweetów między ministrem spraw zagranicznych, Radosławem Sikorskim a Elonem Muskiem. Szef MSZ wskazał we wpisie na platformie X, że Rosjanie korzystają ze Starlinków w atakach na Ukrainę. W odpowiedzi właściciel SpaceX nazwał Sikorskiego śliniącym się imbecylem, co wywołało małą, międzynarodową burzę.
Ta wymiana zdań przyćmiła jednak sedno problemu. OSINT-owa grupa InformNapalm przyjrzała się sprawie bliżej i zamieściła obszerny raport.
Po co Rosjanom Starlink w dronie?
Jeszcze w 2024 roku montaż terminali Starlink na rosyjskich bezzałogowcach był traktowany jako eksperyment. Jednak na przełomie 2025 i 2026 roku sytuacja uległa drastycznej zmianie. Według analizy opublikowanej przez InformNapalm proceder ten stał się systemową praktyką, która stała się technologicznym wzmocnieniem bojowych zdolności Rosji.
Rosyjska armia wykorzystuje satelitarny internet Elona Muska, aby rozwiązać swój największy problem na froncie: ukraińskie systemy walki elektronicznej. Terminale Starlink zamontowane na dronach zapewniają stabilne sterowanie nawet w warunkach aktywnego zagłuszania i spoofingu sygnału GPS. Transmisja danych odbywa się w czasie rzeczywistym, drony zyskały zwiększony zasięg i większą precyzję uderzeń.
Raport wymienia konkretne modele bezzałogowców, na których zidentyfikowano amerykański sprzęt. Są to m.in. drony Shahed (Geran) o zasięgu do 2000 km, taktyczne drony FPV Molniya (używane przez jednostkę Rubicon od grudnia 2025 r.) oraz drony dalekiego zasięgu BM-35. Te ostatnie, wyposażone w Starlinki, brały udział w styczniowych atakach na Dniepr i Odessę.
Części samochodowe zamiast routerów. Tak omija się sankcje
Skoro SpaceX oficjalnie nie sprzedaje usług Rosji, skąd agresor bierze terminale? Odpowiedź brzmi: import równoległy. Śledztwo OSINT grupy Nordsint, cytowane przez InformNapalm, ujawnia szlaki przerzutowe prowadzące przez Dubaj i Azję Centralną.
Dokumenty przewozowe z maja 2024 roku potwierdzają transport sprzętu od dostawcy Dubai World Central (ZEA) do Biszkeku (Kirgistan). Terminale Starlink są w fakturach fałszywie klasyfikowane. Zamiast jako sprzęt telekomunikacyjny, zgłaszane są pod kodem, który odpowiada częściom i akcesoriom do pojazdów silnikowych. Pozwala to na uśpienie czujności służb celnych i masowy wwóz elektroniki, która następnie trafia na front. Aktywacja urządzeń odbywa się na konta zarejestrowane poza Rosją.
Atak na pociąg dzięki Starlinkom
Użycie tej technologii ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo cywilów. 27 stycznia 2026 roku rosyjskie drony zaatakowały pociąg pasażerski nr 47/103 relacji Barwienkowo-Czop, którym podróżowało niemal 300 osób. Według ekspertów atakujące Shahedy były wyposażone w łączność Starlink. Operatorzy widzieli w czasie rzeczywistym, że uderzają w wagony pasażerskie – jeden dron trafił w tory przed lokomotywą, inny bezpośrednio w wagon.
#Russia scaling up #Starlink use on attack drones despite #sanctions. This is not speculation. It’s documented. Sources included. Available in 12 languages ⤵️ https://t.co/ORe5n18V1P
— InformNapalm (@InformNapalm) January 29, 2026
Accountability matters. Silence kills. pic.twitter.com/6srjjcjIwY
Musk do Sikorskiego: Śliniący się imbecyl
W obliczu rosnącego zagrożenia polski minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, publicznie zwrócił się do Elona Muska z pytaniem, dlaczego ten nie podejmuje działań, by uniemożliwić Rosji korzystanie z jego infrastruktury. SpaceX posiada techniczne możliwości geofencingu – w 2022 roku Musk wyłączył łączność nad Krymem, by udaremnić ukraiński atak na rosyjską flotę.
Odpowiedź miliardera była jednak daleka od dyplomatycznych standardów. Musk napisał pod adresem szefa polskiego MSZ:
Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej.
Właściciel SpaceX odmówił podjęcia jakichkolwiek działań, argumentując to rzekomą troską o ukraińską łączność, mimo że eksperci wskazują na możliwość selektywnego blokowania terminali używanych przez agresora.
Sprawa nabiera rozgłosu międzynarodowego. Raport InformNapalm sugeruje, że konieczne są zmasowane naciski na SpaceX oraz uszczelnienie kontroli eksportowej w krajach tranzytowych, zanim technologia Muska na dobre stanie się standardowym wyposażeniem rosyjskiej machiny wojennej.