Razer wciska graczom kawałek szkła i żąda za to góry pieniędzy
Nie jest tajemnicą, że producenci za dopisek "gaming" potrafią znacząco zwiększyć cenę. Tym jednak razem przebijamy już granice absurdu.
Razer wprowadził dziś do oferty nową podkładkę, czyli model Atlas Pro. Ma być to rozwinięcie myśli z 2023 roku, kiedy debiutował podstawowy model. Całość skierowana jest do graczy, a producent chwali się smukłym i nowoczesnym designem. Rzeczywistość jest jednak mniej spektakularna.
Do wyboru jest czarna i biała wersja kolorystyczna
Razer Atlas Pro ma wymiary 500 x 400 x 1,9 mm. Podkładka wykonana z hartowanego szkła, które doczekało się matowego wykończenia o niewielkim oporze i antypoślizgowej, gumowej podstawy. Krawędzie zostały zaokrąglone, a całość ma być odporna na zarysowania.
Nie jesteście przekonani? Nic dziwnego. A wygląda to jeszcze gorzej, gdy spojrzymy na cenę. MSRP ustalone zostało na 139 euro, czyli około 595 złotych. To absurd, który trudno obronić - ani materiały, ani ich obróbka tyle nie kosztują. Nie ma też mowy o jakimś kosztownym R&D.
Tym samym o ile Razer posiada faktycznie wiele ciekawych i zaawansowanych produktów, tak tutaj ktoś po prostu szuka frajerów. Bo inaczej tego nie da się nazwać - za ułamek tej ceny można przebierać w porządnych i markowych podkładkach. A każdy kto testował szklane rozwiązania wie, że one lepiej wyglądają niż działają.