Unikatowy akcelerator grafiki z lat 90. Miał go mieć kultowa konsola

Akceleratory grafiki 3D kojarzą się z PC-tami. I nie bez powodu. Jednak 30 lat temu mogły trafić do jednej z konsol. Teraz po latach mamy oficjalne potwierdzenie istnienia specjalnego układu wspomagającego możliwości graficzne jednej z kultowych konsol z lat 90.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Unikatowy akcelerator grafiki z lat 90. Miał go mieć kultowa konsola

Sega chciała więcej mocy

Japoński magazyn Beep21 odkrył dowód na istnienie akceleratora TRIP dla konsoli Sega Saturn. Sam komponent był przedmiotem spekulacji od dawna, ale nigdy nie został w 100% potwierdzony. Prawdę wyjawił inżynier, który pracował dla Sony oraz Segi, a także firmy Hitachi, która właśnie ów akcelerator przygotowała. Był to komponent oparty na układzie Hitachi SH-3.

Dalsza część tekstu pod wideo

Miał on wspomóc możliwości graficzne Saturna, który już w 1996 roku okazywał się być coraz bardziej nieadekwatny względem wymagających gier w 3D. Dowodem tego są gorszej jakości porty względem PS1 – od Wipeouta przez Resident Evil 1 po Tomb Raidera.

Saturn miał problemy z wymagającymi grami w 3D przez to, że posiadał dwa procesory Hitachi SH-2 RISC, dwie jednostki VDP (Video Display Processor) i dedykowane koprocesory dla geometrii 3D, dźwięku i operacji I/O. Najgorsze jest to, że Sega dołożyła dodatkowy VDP na kilka miesięcy przed premierą, co sprawiło, że sprzęt był przeładowany procesorami i miał skomplikowaną architekturę. W teorii potencjał był duży, ale mało kto był w stanie go ujarzmić.

Układ Hitachi SH-3, który miał trafić do akceleratora o nazwie kodowej TRIP, miał wspomóc operacje związane z grafiką i kalkulacje geometryczne. Miał to robić na tyle skutecznie, że Saturn byłby w stanie udźwignąć Shenmue i Virtua Fightera 3 – gry, które ostatecznie trafiły dopiero na Dreamcasta. TRIP był rozwijany jeszcze w 1996 r., po czym projekt skasowano.

Sega jednak ostatecznie postanowiła odciąć się od Saturna i przekierować zasoby na prace nad Dreamcastem.

Po projekcie TRIP pozostały jedynie prototypowe układy, natomiast inżynier pracujący dla Segi i Hitachi – Junichi Naoi – dołączył później do Sony i pomagał w tworzeniu PS3. Jak widać, nietypowe, trudne w okiełznaniu architektury to chyba jego specjalność.