iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Najnowszy "budżetowy" smartfon Apple'a przyniósł istotne zmiany w konstrukcji. Producent przywrócił technologię, której brakowało w poprzedniej generacji. Ułatwia to ładowanie oraz codzienną obsługę urządzenia.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Powrót magnetycznego ładowania

W modelu Apple iPhone 16e zabrakło pierścienia magnetycznego. Ładowanie bezprzewodowe mogło być przez to problematyczne, ponieważ telefon często zsuwał się z podkładki ładującej. Powodowało to straty energii i niepotrzebne nagrzewanie baterii. W iPhonie 17e firma wyeliminowała ten błąd. MagSafe wróciło na swoje miejsce w tańszej linii urządzeń giganta z Cupertino.

Dalsza część tekstu pod wideo
Apple iPhone 16e

Magnesy gwarantują stabilne połączenie z akcesoriami. Użytkownicy znowu łatwo podłączą ładowarki, zewnętrzne baterie i uchwyty samochodowe. Skan z tomografu Lumafield Neptune pokazuje wyraźne podobieństwa między generacjami. Wnętrza obu telefonów są niemal identyczne. Główną różnicą jest właśnie obecność modułu MagSafe. Reszta komponentów wygląda bardzo podobnie.

iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Zgodność starych części

Dużym zaskoczeniem jest pełna kompatybilność elementów z poprzednikiem. Tylny panel z iPhone'a 17e pasuje fizycznie do obudowy iPhone'a 16e. Posiadacze starszego telefonu mogą w ten sposób dodać obsługę MagSafe. Wymiana tego elementu z oficjalnego źródła kosztuje około 120 dolarów (ok. 450 zł). Części od firm trzecich wyceniane są obecnie na około 20 dolarów (ok. 75 zł). To tania metoda na rozbudowę smartfonu.

System w 16e po takiej modyfikacji nie odtworzy charakterystycznego dźwięku MagSafe, nie wyświetli też nowych animacji ładowania na ekranie. Telefon nie przejdzie w tryb StandBy po obróceniu na bok. Uzupełnianie energii w standardzie Qi2 staje się jednak znacznie bardziej stabilne. Starszy model z nowym panelem pobiera do 10 W mocy. Prawdopodobnie przy idealnym ułożeniu cewek osiągnie nawet 15 W. Standardowe ładowanie bez magnesów działa w przedziale od 5 do 15 W i często zrywa połączenie.

Apple iPhone 17e

Budowa ułatwiająca naprawy

Konstrukcja iPhone'a 17e pozwala na otwarcie obudowy z dwóch stron. Umożliwia to prostą wymianę baterii bez demontażu ekranu. Wyświetlacz można z kolei zdjąć bez naruszania tylnego panelu. To rozwiązanie jest znane już z poprzednika. Producent usunął tę przydatną opcję w droższych modelach 17 Pro.

Bateria w nowym smartfonie trzyma się na specjalnym kleju. Substancja ta reaguje na napięcie elektryczne. Wystarczy podłączyć źródło zasilania o napięciu 9 V lub 12 V. Po upływie minuty akumulator sam odchodzi od obudowy. Nie trzeba używać siły do jego podważenia. Bateria ma pojemność 15,556 Wh. Jest ona identyczna z tą w wariancie 16e.

iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję
iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Ograniczenia przy wymianie aparatów

Historia tanich iPhone'ów zawsze opierała się na starych podzespołach. Model SE 2020 dzielił wiele części z iPhonem 8, ale akumulatory nie były ze sobą zgodne. Brakowało też narzędzia do kalibracji ekranu, co wyłączało funkcję TrueTone. W przypadku iPhone'a 17e sytuacja wygląda inaczej. Płyta główna z iPhone'a 16e bez problemu działa w obudowie 17e. Systemowe narzędzie Repair Assistant sprawnie kalibruje nowe elementy.

Wyjątkiem jest przedni aparat TrueDepth. Po przełożeniu kamery selfie nie można skonfigurować funkcji Face ID. Aparat nadal robi zdjęcia, blokada biometryczna przestaje jednak działać. Jest to prawdopodobnie celowe zabezpieczenie producenta. Wymiana tego elementu wymaga autoryzacji serwisu.

iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Trudny dostęp do złącza

Nowy procesor A19 i modem C1X delikatnie poprawiają wydajność urządzenia. Bazowa pojemność pamięci wzrosła ze 128 GB do 256 GB. Ekran to wciąż panel odświeżany z częstotliwością 60 Hz. Główny aparat ma 48 megapikseli, a przedni 12 megapikseli. Apple nie wyeliminował jednak wszystkich wad projektowych. Dostęp do portu USB-C pozostaje bardzo trudny.

Wymiana gniazda ładowania wymaga wyciągnięcia całej płyty głównej. Trzeba najpierw zdemontować plastikową podkładkę oraz wykręcić kilka nietypowych śrub. Serwisant musi odklejać delikatne taśmy i bardzo uważać na wrażliwy mikrofon MEMS. W podstawowym iPhonie 16 producent ułatwił ten proces. Przesunięto tam tackę kart SIM w kolejności demontażu. W modelu 17e ta istotna poprawka się nie znalazła. To spora wada, ponieważ porty ładowania zużywają się dość szybko.

iPhone 17e rozebrany na części. Apple przywraca kluczową funkcję

Mimo to iPhone 17e wypada dobrze pod kątem serwisowania. Urządzenie zdobyło ocenę 7 na 10 punktów w testach naprawialności. Szeroka kompatybilność części ułatwia pracę serwisom. Użytkownicy starszych modeli zyskują dzięki temu nowe możliwości ulepszenia swojego sprzętu.