Wystarczy to maleństwo i maila wyślesz myślami. 100 megabitów prosto z głowy
Naukowcy z Uniwersytetu Columbia i projektu Enigma ze Stanford stworzyli przełomowe urządzenie, które może zmienić życie milionów osób z niepełnosprawnościami neurologicznymi. Cienki niczym papier implant połączy mózg z internetem.
Cyfrowy znaczek w głowę i stajesz się telepatą
BISC (Biological Interface System to Cortex) to krzemowy chip o grubości zaledwie 50 mikrometrów, zawierający 65 536 elektrod i ponad 1000 kanałów rejestrujących. Urządzenie można wszczepić podtwardówkowo przez maleńki, praktycznie bezinwazyjny otwór w czaszce, bez konieczności głębokich wkłuć w tkankę mózgową. To kluczowa różnica wobec dotychczasowych systemów – tradycyjne interfejsy mózg-komputer wymagały implantacji ogromnych ilości elektroniki, zajmujących znaczną objętość w ciele pacjenta.
Według dr. Kena Shepharda z Columbia, bezprzewodowy system BISC przewyższa konkurencyjne rozwiązania o wiele rzędów wielkości. Urządzenie oferuje przepustowość 100 Mb/s – sto razy większą niż pozostałe bezprzewodowe interfejsy mózg-komputer. Dodatkowo, brak przewodów i bezpośredniego wkłucia w tkankę mózgową zmniejsza ryzyko uszkodzenia tkanki i degradacji sygnału w czasie.
Dekodowanie sygnałów ze wsparciem AI
Wykorzystując sztuczną inteligencję, BISC może dekodować zapisane dane, identyfikując ruchy ciała, informacje sensoryczne, stan mózgu, a nawet intencje pacjenta. To otwiera nowe możliwości dla osób z paraliżem, autyzmem lub niewidomych. Ale aplikacje rozciągają się poza medycynę – interfejs może działać jako zaawansowany system sterowania komputerem lub urządzeniami cybernetycznymi.
Zespół naukowców zawiązał firmę Kampto Neurotech, która już produkuje BISC do celów badawczych. Cele są dwa - uwolnienie pacjentów zamkniętych w klatkach przez ich własne ciała i bezpośrednia komunikacja ze światem, który nas otacza. Ten drugi aspekt mógłby zmienić sposób interakcji człowieka ze sztuczną inteligencją i zarazem doprowadzić do tego, że wszelkie książkowe wizje dotyczące telepatii staną się namacalną prawdą.
A potem już tylko krok do tyranów jak w "Kosiarzu Umysłów" czy nadużyć z "Johnny'ego Mnemonika". Jeszcze nie uregulowaliśmy rynku AI, a ten już za chwilę może zacząć panoszyć się w głowach najpotężniejszych tego świata.