Cyberpunk na Androidzie? Nie dość, że to możliwe, to jeszcze wydajne

Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3 i Spider-Man: Miles Morales na Twojej przenośnej konsolce z Androidem. Czy to mokry sen wielbicieli przenośnego grania? Nie, to rzeczywistość, która otwiera nową furtkę do gier.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Cyberpunk na Androidzie? Nie dość, że to możliwe, to jeszcze wydajne

ARM staje się poważnym graczem

Youtuber ETA Prime opublikował film, który robi sporą furorę. Uruchomił pełne, pecetowe wersje gier na kilku urządzeniach z procesorem Qualcomm Snapdragon 8 Elite i systemem Android. Nie były to porty mobilne ani wersje w "chmurze", lecz gry natywnie zainstalowane za pomocą Steama, działające lokalnie na chipie ARM. I co ważne – nie tylko działające, lecz osiągające taką płynność, że aż przyjemnie w taki sposób grać.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wyniki robią wrażenie. Na przenośnej konsolce AYN Odin 3 (16 GB RAM) Left 4 Dead 2 i Marvel Cosmic Invasion działały płynnie w 60 klatkach. Z kolei na tablecie Lenovo Legion Y700 Gen 4 udało się grać w GTA V powyżej 40 FPS w 720p. Na Red Magic 11 Pro natomiast Wiedźmin 3 (wersja DX9) działał w 60 klatkach przy 720p, Spider-Man: Miles Morales osiągał stabilne 30 FPS z FSR 3 w trybie Balanced, a Cyberpunk 2077 – po lepszym doborze ustawień – przekroczył 60 FPS z włączoną generacją klatek. Dla porównania – jeszcze kilka miesięcy temu ten sam telefon ledwo wyrabiał 45–50 FPS w tym samym tytule.

Kluczem do tego wszystkiego jest warstwa translacji Proton, znana przede wszystkim z linuksowego Steam Deck. GameHub – aplikacja dostępna wprost z Google Play – łączy Protona z emulatorem FEX, który tłumaczy kod x86 i Windowsa na instrukcje zrozumiałe dla układów ARM. Nie wymaga żadnego zaawansowanego grzebania w systemie, ma wbudowaną integrację ze Steamem i pobiera gry bezpośrednio z biblioteki użytkownika. Drugi z testowanych programów, Game Native, to projekt open-source dostępny na GitHubie – bardziej techniczny, ale dający większą kontrolę.

To ważny kontekst, bo ARM to dziś nie tylko smartfony. Handheldy PC pokroju Steam Deck, ROG Ally czy Ayaneo sprzedają się coraz lepiej i stopniowo przyzwyczajają graczy do myśli, że sprzęt do grania nie musi być wieżą pod biurkiem czy też klockiem pod telewizorem. Jednocześnie trwający kryzys pamięci NAND i DRAM mocno uderza w dostępność i ceny tradycyjnych konfiguracji PC – i to właśnie sprawia, że alternatywne platformy sprzętowe zaczynają być czymś więcej niż ciekawostką.

Granie przez Protona na ARM nie jest jeszcze bez wad. Nie każda gra działa, nie każdy tytuł funkcjonuje dobrze, a 720p na niskich ustawieniach to nie to samo co natywne 1440p na dedykowanej karcie graficznej (choć na handheldzie w sumie wystarczy 900p). W ten sposób ARM staje się trzecią, realną platformą dla gier PC, obok Windowsa x86 i Linuksa na Steam Deck. A gdy ceny tradycyjnych sprzętów do grania są zagrożone mocnymi podwyżkami, każda nowa droga wejścia w świat elektronicznej rozrywki jest zaletą.