Dieta keto wyleczy schizofrenię? Oto co mówi nauka
Dieta keto leczy schizofrenię? Sekretarz zdrowia USA właśnie wygłosił taką tezę. Naukowcy mają jednak co innego do powiedzenia i przedstawiają konkrety na ten temat.
Kiedy polityk bawi się w psychiatrę, robi się naprawdę groźnie
Robert F. Kennedy Jr. znów postanowił zabłysnąć – tym razem twierdząc, że dieta ketogeniczna może "wyleczyć schizofrenię" i "usunąć diagnozę choroby afektywnej dwubiegunowej". Brzmi jak obietnica z broszurki o cudownych suplementach? Bo dokładnie tak to wygląda.
Eksperci są zgodni – to nieprawda, to nieodpowiedzialne i to niebezpieczne. Schizofrenia to poważne zaburzenie psychiczne o złożonych przyczynach biologicznych – od zaburzeń neuroprzekaźników po zmiany strukturalne w mózgu – i nie istnieje żadna dieta, która ją leczy.
Kennedy powołał się na "doktora Pollana z Harvardu", który rzekomo "wyleczył schizofrenię dietą keto". Problem? Taki lekarz nie istnieje. Najbliżej temu nazwisku jest dr Christopher Palmer, psychiatra z Harvard Medical School, który od lat bada metaboliczne podejście do leczenia chorób psychicznych. I co mówi sam Palmer? "Nigdy nie twierdziłem, że dieta keto leczy schizofrenię."
Palmer współtworzył przegląd badań z 2025 roku, analizujący wpływ diety ketogenicznej na schizofrenię. Wyniki?
- małe pilotażowe badania,
- niewielkie grupy pacjentów,
- część osób zgłaszała poprawę,
- część – żadnej zmiany.
To nie jest metodologia, na której można budować narrację o "cudownym wyleczeniu". To są wstępne obserwacje, które wymagają dużych, kontrolowanych badań klinicznych. Takich, które prowadzą instytucje pokroju National Institute of Mental Health (NIMH) czy Harvard Medical School, a nie politycy na scenie w Tennessee.
Tymczasem schizofrenia to choroba, której nie wolno bagatelizować. Standardem leczenia pozostają leki przeciwpsychotyczne, psychoterapia, wsparcie środowiskowe. Tak, mają skutki uboczne. Tak, nie działają u wszystkich. Ale są jedyną metodą, której skuteczność potwierdzono w badaniach na tysiącach pacjentów, a nie w anegdotach z konferencji prasowych.
Kennedy sugeruje, że wystarczy "zmienić dietę", by pozbyć się poważnych zaburzeń psychicznych. To nie tylko szarlataneria, ale też realne zagrożenie – bo osoby chore mogą porzucać leczenie, wierząc w obietnice bez pokrycia.
Nauka jest tu wyjątkowo jasna – dieta keto może być ciekawym kierunkiem badań, ale nie jest terapią zastępczą, nie jest lekiem i na pewno nie jest "cudem na schizofrenię".
Eksperci od żywienia i psychiatrii nie kryją zdziwienia – według badań Ohio State University, gdzie prof. Jeff Volek od lat analizuje wpływ diety ketogenicznej na organizm, nie istnieje ani jedno kliniczne badanie, które potwierdzałoby, że keto "leczy schizofrenię". Volek przyznaje, że pojedyncze osoby mogą odczuwać poprawę — ale to nie jest dowód na skuteczność terapii, tylko anegdota, a anegdoty nie zastępują nauki.
To, co faktycznie wiemy, pochodzi z badań nad chorobami neurologicznymi. W przypadku ciężkich, rzadkich padaczek — takich jak zespół Dravet czy Lennoxa-Gastauta — ściśle kontrolowana dieta ketogeniczna potrafi zmniejszyć liczbę napadów. To jednak zupełnie inna kategoria schorzeń, a efekty obserwuje się wyłącznie pod nadzorem klinicznym, nie po obejrzeniu konferencji prasowej polityka.
A osoby pełniące funkcje polityczne, które opowiadają takie rzeczy, powinny pamiętać, że zdrowie psychiczne to nie scena do wygłaszania efektownych, ale pustych haseł.