Unia zmieni badanie techniczne. Kierowcy odejdą z kwitkiem

Unia chce zmienić przepisy dotyczące badań technicznych samochodów. Urzędnikom nie podoba się fakt, że zbyt dużo aut przechodzi je pomyślnie.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Unia zmieni badanie techniczne. Kierowcy odejdą z kwitkiem

W Unii Europejskiej trwają już prace nad przepisami, które znacząco zaostrzą badania techniczne samochodów. Powodem są podejrzanie niskie wskaźniki negatywnych wyników w niektórych krajach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Badanie techniczne do zmiany

Przede wszystkim Unia Europejska chce, aby stacje kontroli dokładniej badały emisję spalin. Aktualnie opiera się ono na pomiarze zadymienia, ale nie sprawdza, ile cząsteczek stałych wydobywa się z wydechu.

To ma się zmienić. Dzięki temu łatwiejsze ma być wykrywanie aut, które mają niesprawny lub usunięty filtr DPF lub GPF. Przy zbyt wysokim wskazaniu badanie zakończy się wynikiem negatywnym i konieczne będzie przywrócenie samochodu do stanu zgodnego z homologacją.

Poza tym Unia chce dokładniejszego badania elektroniki w samochodach, której z roku na rok przybywa. Nowe przepisy zakładają między innymi sprawdzanie ingerencji w oprogramowanie, np. wyłączenie funkcji asystenta ruchu, automatycznego hamowania awaryjnego, tempomatu czy funkcji start-stop.

Poza tym kontrolerzy mają mieć też wgląd w dane zbierane przez systemy samochodów oraz sprawdzać systemy wspomagania.

Dodatkowo w całej Unii Europejskiej ma powstać wspólna baza badań technicznych. Dzięki temu łatwiej będzie sprawdzić historię pojazdu. Ma to też zminimalizować zjawisko cofania liczników. 

Nie wiadomo, kiedy przepisy miałyby wejść w życie. Na razie są na etapie prac.