Coś złego stało się na ISS. NASA rozważa pilne ściągnięcie załogi na Ziemię
Wszystko przez zły, chociaż stabilny stan zdrowia jednego z astronautów.
Zaledwie wczoraj NASA wydała dość lakoniczne oświadczenie o treści:
NASA przekłada zaplanowany na czwartek, 8 stycznia, spacer kosmiczny poza Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Agencja monitoruje zły stan zdrowia członka załogi, który pojawił się w środę po południu na pokładzie kompleksu orbitalnego. Ze względu na ochronę prywatności medycznej, NASA nie powinna ujawniać więcej szczegółów na temat tego członka załogi. Sytuacja jest stabilna. NASA przekaże dalsze szczegóły, w tym nową datę najbliższego spaceru kosmicznego, w późniejszym terminie.
Problemy zdrowotne na ISS
Dziś natomiast już jest mowa o przedwczesnym powrocie całej załogi misji Crew-11 na ziemię. Misja wystartowała 1 sierpnia 2025 roku, a astronauci mieli spędzić na orbicie czas do maja 2026 roku. Jednak z powodu stanu zdrowia jednego z członków załogi rozważany jest powrót. Jak czytamy w oświadczeniu:
Bezpieczne przeprowadzanie naszych misji jest naszym najwyższym priorytetem. Aktywnie oceniamy wszystkie opcje, w tym możliwość wcześniejszego zakończenia misji Crew-11.
Tu warto podkreślić, że ISS ma podstawowe wyposażenie medyczne, oraz spory zestaw leków, a załoga jest przeszkolona także do prostych procedur medycznych. Pamiętajmy także, że powrót na Ziemię również wiąże się z pewnymi niebezpieczeństwami dla osób niebędących w idealnej formie. Fakt, że powrót jest rozważany, sprawia, że można domniemywać, iż dalsze przebywanie na ISS stanowi większe zagrożenie dla życia, niż ewentualny powrót.
Warto także podkreślić, że załoga Crew-11 składa się z dwóch amerykańskich astronautów Zeny-ego Cardmana i Mike'a Finckego, japońskiego Kimiya Yui, oraz rosyjskiego kosmonauty Olega Płatonowa. Nie jest jednak możliwy powrót na ziemię tylko części załogi, ponieważ pozostali nie będą mieli do dyspozycji statku kosmicznego na ewentualny powrót w przyszłości.