Koszmar aktualizacji Windowsa trwa nadal. Microsoft z kolejną łatką
Windows 11 znów potyka się o własne aktualizacje. A Microsoft po raz drugi w ciągu tygodnia próbuje ratować sytuację, którą sam wywołał.
Outlook i chmura padają. Windows 11 znów wymaga ratunku
Microsoft wypuścił kolejną awaryjną poprawkę Windows 11 (KB5078127). To wszystko po tym, jak styczniowy Patch Tuesday wywołał poważne problemy z Outlookiem, OneDrive, Dropboxem i aplikacjami korzystającymi z plików w chmurze. Portal Windows Central podkreśla, że aktualizacja z 13 stycznia 2026 r. wywołała chaos na skalę, której Microsoft najwyraźniej nie przewidział, a użytkownicy zaczęli masowo zgłaszać zawieszanie się aplikacji, błędy synchronizacji i brak możliwości pracy z plikami PST.
Microsoft polecał odinstalować problematyczną aktualizację KB5074109, ale nie rozwiązało to problemu i nadal pozostały krytyczne błędy. To już drugi awaryjny patch w ciągu kilku dni, co jasno pokazuje, że proces testowania aktualizacji Windowsa jest w fatalnym stanie.
Poprzednia łatka miała naprawić problemy, ale zamiast tego wywołała kolejne awarie, zmuszając użytkowników do odinstalowywania aktualizacji, restartowania Outlooka i szukania obejść, które nie powinny być potrzebne w 2026 roku. XDA zwraca uwagę, że część osób doświadczała sytuacji, w których Outlook przestawał działać całkowicie, a aplikacje chmurowe blokowały się przy próbie otwarcia lub zapisu pliku. Do tego dochodziły znikające wiadomości, ponowne pobieranie starych maili i problemy z indeksowaniem, co w środowiskach firmowych jest absolutnie niedopuszczalne.
Nowa poprawka KB5078127 ma rzekomo rozwiązać te problemy, ale — jak zauważa portal gHacks — to tylko kolejna warstwa kumulacyjnych łatek, które bardziej przypominają gaszenie pożaru benzyną niż realną naprawę. Aktualizacja trafia do Windows 11 24H2 i 25H2, ale także do innych wersji, bo skala błędów była zbyt duża, by Microsoft mógł ją zignorować. XDA dodaje, że to kolejny dowód na to, że Patch Tuesday stał się loterią, w której użytkownicy nie wiedzą, czy dostaną poprawę bezpieczeństwa, czy kolejną katastrofę.
Microsoft może twierdzić, że reaguje szybko, ale fakty są takie, że Windows 11 coraz częściej przypomina system, w którym każda aktualizacja może wywołać nowy kryzys. KB5078127 wygląda bardziej na tymczasową prowizorkę niż na rozwiązanie problemu — i trudno oprzeć się wrażeniu, że kolejna awaryjna łatka to tylko kwestia czasu.