Nie podała loginu ani hasła, ale i tak skończyła z wyczyszczonym kontem

Bywa i tak, że mimo że ofiara przeczuwa, że coś jest nie tak, to i tak w to brnie. Oszuści coraz sprytniej "urabiają" uczciwe osoby tylko w jednym celu, aby pozbawić je oszczędności i na nich zarobić. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nie podała loginu ani hasła, ale i tak skończyła z wyczyszczonym kontem

Oszuści przelewali małe sumy na konto ofiary

Do Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy zgłosiła się 81-latka, która padła ofiarą długofalowego oszustwa. Na sam koniec, oszuści, wyczyścili jej konto i zniknęli bez śladu. Wcześniej, sprytnie usypiali jej czujność, co chwila do niej dzwoniąc oraz przelewając na jej konto drobne kwoty.

Dalsza część tekstu pod wideo

Inwestycja 1000 zł to był punkt zaczepienia

Wszystko zaczęło się od tego, że jakiś czas temu, kobieta zainwestowała 1000 złotych w rzekome akcje jednego z koncernów paliwowych. Inwestycja ta jednak okazała się oszustwem i cała sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb. Mimo tego faktu 81-latka cały czas dostawała telefony informujące ją, że jej zainwestowane pieniądze cały czas "pracują" i czeka na nią zysk do wypłacenia. 

Kobieta długo była nieufna i bardzo ostrożna. Po kilku miesiącach telefonicznego nagabywania postanowiła poświęcić chwilę na rozmowę z mężczyzną, który zaoferował jej pomoc w odzyskaniu zainwestowanych pieniędzy. Rzekomy doradca poinformował, że na koncie kobiety znalazła się już kwota w wysokości 3000 zł. Przekonał kobietę, że powinna te środki wypłacić i on jej w tym pomoże. 

Nie podawała na głos loginów ani haseł

Poprosił kobietę, aby dodała go do kontaktów na WhatsApp'ie, a następnie zalogowała się na konto, z którego dokonywała pierwszej wpłaty na inwestycję. Rozmówca przekonał seniorkę, że tylko wtedy pieniądze wrócą na jej rachunek. 81-latka twierdzi, że nie była proszona o podawanie loginów, ani haseł. Jedyne, co robiła, to wykonywała polecenia nieznajomego. 

W pewnym momencie kobieta zorientowała się, że z jej konta zniknęła kwota 3 tys. złotych. Mężczyzna jednak zapewnił, że pieniądze zaraz wrócą i faktycznie wróciły. Sytuacja ze znikającymi kwotami powtórzyła się jeszcze kilka razy. Ostatecznie, z konta kobiety zniknęło około 9 tysięcy złotych. I to bezpowrotnie. 

Policja przypomina, aby nie ufać osobom oferującym pomoc w odzyskiwaniu pieniędzy z inwestycji. To w dalszym ciągu, osoby dla nas nieznajome, których zadaniem jest manipulowanie ofiarami, wzbudzanie zaufania oraz wykorzystywanie ich niewiedzy. 

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy skontaktować się z policją lub osobą zaufaną.