Kupujesz na AliExpress lub Temu? Tylko klikniesz i stracisz pieniądze

Ruszyła kolejna, zmasowana kampania phishingowa wymierzona w osoby oczekujące na przesyłki. Jak ostrzega CERT Orange Polska, oszuści rozsyłają fałszywe e-maile podszywające się pod Pocztę Polską, informując o rzekomym zatrzymaniu paczki przez służby celne. Cel jest jeden: kradzież danych karty płatniczej.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Kupujesz na AliExpress lub Temu? Tylko klikniesz i stracisz pieniądze

CERT Orange Polska przestrzega przed nową falą oszustw, wymierzoną w osoby, które kupują towary za granicą. Dotyczy to klientów chińskich platform jak AliExpress czy Temu, ale narażeni są też użytkownicy Amazona, czekający na przesyłkę z USA lub Wielkiej Brytanii. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Strona wygląda legitnie, łatwo się nabrać

Atak rozpoczyna się od wiadomości e-mail. Z jej treści wynika, że paczka została zatrzymana do kontroli celnej. W kampanii używany jest stały, spreparowany numer PL93840211502XP, choć niewykluczone, że z czasem mogą pojawić się jego modyfikacje.

Podszywając się pod celników, oszuści domagają się o uregulowania niewielkiej kwoty – w tym przypadku jest to zaledwie 16,40 zł cła i opłaty operacyjnej. Niska kwota ma sprawić, że ofiara kliknie w link i opłaci należność bez głębszego zastanowienia.

Choć w polu nadawcy widnieje napis „Poczta Polska S.A.”, wystarczy spojrzeć na faktyczny adres e-mail. Wiadomości są wysyłane z adresu support@periti-industriali[.]firenze[.]it – włoskiej domeny, która najprawdopodobniej została przejęta przez hakerów.

Kliknięcie w przycisk „Ureguluj opłatę online” przenosi ofiarę na spreparowaną stronę internetową. Cyberprzestępcy zadbali o detale – witryna wygląda niemal identycznie jak prawdziwy portal Poczty Polskiej. Oszuści skopiowali logotypy, charakterystyczną czerwoną kolorystykę oraz menu.

Kupujesz na AliExpress lub Temu? Tylko klikniesz i stracisz pieniądze
Źródło: CERT Orange Polska

Teraz zaczyna się najważniejsze. Ofiara musi wypełnić formularz, podając imię, nazwisko oraz dokładny adres. Następnie pojawiają się pola do wprowadzenia pełnych danych karty płatniczej: numeru, daty ważności oraz kodu CVV/CVC. Po wpisaniu danych karty i zatwierdzeniu formularza na ekranie pojawia się animacja ładowania z informacją, że „płatność jest weryfikowana”. To kulminacyjny moment ataku.

Kupujesz na AliExpress lub Temu? Tylko klikniesz i stracisz pieniądze
Źródło: CERT Orange Polska

Kiedy ofiara wpatruje się w ekran, myśląc, że system przetwarza transakcję na kwotę 16,40 zł, oszuści po drugiej stronie aktywnie działają. W tym czasie próbują dodać skradzioną kartę do wirtualnych portfeli (np. Apple Pay lub Google Pay) lub też dokonać natychmiastowych zakupów w internecie na wysokie kwoty. Ekran ładowania ma zatrzymać użytkownika na stronie do momentu, aż bank wyśle mu SMS-em kod autoryzacyjny. Oszuści spróbują wyłudzić ten kod na kolejnej, podmienionej podstronie.

Jak nie dać się złapać?

Eksperci z CERT Orange Polska przypominają podstawowe zasady, które pozwolą uchronić się przed utratą oszczędności. Po pierwsze Poczta Polska nigdy nie wysyła linków bezpośrednio do zewnętrznych paneli płatności w mailach czy SMS-ach.

Jeśli faktycznie czekasz na paczkę od tego operatora, zweryfikuj numer swojej przesyłki i sprawdź jej status na stronie przewoźnika

– radzą eksperci CERT Orange Polska.

Trzeba też zwracać uwagę na pasek przeglądarki. Końcówki adresów .ro, .it czy .net w połączeniu z nazwą polskiej instytucji to sygnał alarmowy. W podanym przykładzie zamiast domeny Poczty Polskiej widniał adres z rumuńskim rozszerzeniem poczta-polska[.]aniamis[.]ro/checkout.html. Łatwo jednak przeoczyć ten szczegół, myśląc o jak najszybszym zakończeniu formalności celnych.

Kupujesz na AliExpress lub Temu? Tylko klikniesz i stracisz pieniądze