Zaloguj się do historii informatyki za darmo. 28 systemów czeka

Doświadczanie historii komputerów, a szczególnie tych sprzed dekad z reguły wymaga pójścia do muzeum technologii. Ewentualnie jakiegoś wydarzenia celebrującego retro-komputery. A co jeśli mieć niemal 30 systemów operacyjnych na wyciągnięcie ręki w przeglądarce? Właśnie powstało interaktywne "muzeum", które za darmo zabierze nas w nostalgiczną podróż.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zaloguj się do historii informatyki za darmo. 28 systemów czeka

Od UNIX-a z lat 60. po Linuxa z bieżącej dekady

Wystarczy wejść na connect.sdf.org i wpisać "menu", by jako gość zyskać dostęp do listy 28 systemów. Brzmi jak coś dla hobbystów i nerdów? Zdecydowanie tak, ale właśnie o to chodzi. To nie jest kolejna strona z emulatorami Atari czy Commodore skrojona pod masowego odbiorcę. To coś znacznie poważniejszego i znacznie bardziej magicznego.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wspólna inicjatywa Interim Computer Museum (ICM) i SDF.org – organizacji non-profit zajmującej się m.in. udostępnianiem serwerów shellowych od 1987 roku – owocuje czymś, co spokojnie można nazwać żywą kapsułą czasu komputerowej historii.

Muzeum, w którym można się pobawić

Po wpisaniu menu oczom ukazuje się lista podzielona na dwie strony, z trzema kolumnami: literą wyboru, nazwą systemu operacyjnego i "sprzętem", na którym działa. Cudzysłów jest tu kluczowy, bo jak przyznają sami twórcy, część systemów to autentyczny zabytkowy hardware, część to emulacja, a część to hybryda obu. Nie wiadomo do końca, co jest czym – i to, paradoksalnie, dodaje całości uroku.

Naciśnięcie odpowiedniej litery i Entera przenosi wprost do wiersza poleceń wybranego systemu. Żadnej grafiki, żadnego powitania z myślą o przypadkowym użytkowniku. Migający kursor i cisza – i wtedy doświadczamy tego, czego nie da się kupić w sklepie z retro-gadżetami.

Co tu znajdziemy?

Lista systemów to istny przekrój historii komputeryzacji. Na pierwszej stronie menu czeka m.in.:

Multics (opcja a, strona 1) – pionierski system operacyjny z 1964 roku, stworzony wspólnie przez MIT, General Electric i Bell Labs. To właśnie Multics był bezpośrednią inspiracją dla Uniksa. Dostępny tutaj na Honeywellu 6180, działał w różnych instytucjach aż do roku 2000. Ktokolwiek interesuje się historią systemów operacyjnych, wie, że to mniej więcej jak dotknięcie kości dinozaura.

CDC 6500 (opcja m, strona 1) z systemem NOS 1.3 – maszyna zaprojektowana przez samego Seymoura Craya, jeszcze przed założeniem przez niego legendarnego Cray Research. Architektura tej bestii zakładała jeden główny procesor i aż 10 procesorów peryferyjnych. W latach 60. i 70. to był szczyt naukowej potęgi obliczeniowej.

Trio systemów TOPS-20 – z charakterystycznym promptem @ i oprogramowaniem rodem z ery ARPANETu, czyli poprzednika współczesnego internetu. To na maszynach z TOPS-em wymyślano mechanizmy, które do dziś napędzają sieć.

Na drugiej stronie menu czeka zaś UNIX V7 na PDP-11/70, działający pod pseudonimem "MissPiggy". Dla wielu badaczy historii informatyki to właśnie ten system jest Kamieniem z Rosetty UNIXa – kodem, który ukształtował DNA praktycznie wszystkich współczesnych systemów operacyjnych, od macOS po Androida.

Co możemy tu zrobić – czyli nostalgiczne atrakcje

I tu dochodzimy do sedna: co właściwie można robić na tych systemach? To pytanie, które zada każdy, kto wyrósł na Windowsie. Odpowiedź jest prosta: wszystko to, co ludzie robili na komputerach, gdy internet wyglądał jak lista plików, a gry nie miały grafiki – miały za to duszę.

Na MissPiggy (UNIX V7) możemy odpalić chess – tekstową wersję szachów, gdzie całą rozgrywkę śledzimy przez notację, bez żadnej planszy. Brzmi jak tortura? Dla kogoś, kto pamięta czasy, gdy ekscytowano się samym faktem, że komputer gra w szachy, to jest po prostu historia w akcji.

Na systemach TOPS-20 dostępne są klasyczne gry z ery mainframe'ów: Adventure (znane też jako Colossal Cave Adventure) – matka wszystkich gier tekstowych, w której eksplorujemy jaskinię wpisując komendy w stylu GO NORTH czy TAKE LAMP. To rok 1976. To tutaj zaczęły się komputerowe RPG. Podobnie Zork, kultowa gra Infocom, która potem trafiła na domowe komputery i wciągnęła miliony graczy po obu stronach Atlantyku.

Na maszynach z rodziny PDP i Multiksa można też pobawić się Fortranowym i COBOL-owym kodem – nie dlatego, że to ekscytujące samo w sobie, ale dlatego, że to właśnie w takich środowiskach programiści pół wieku temu budowali systemy bankowe, lotnicze i rządowe, które – nierzadko – działają do dziś.

Nie ma tu myszki. I o to chodzi

Warto być szczerym: wejście na te systemy bez żadnego przygotowania to jak wsiadanie do ciągnika bez prawa jazdy. Migający kursor PDP-11 nie pyta, czy chcemy samouczek. Multics nie ma przycisku "Pomoc". Ale właśnie dlatego warto poświęcić choć kwadrans na poczytanie, co wpisać – bo to bardzo wynagradzające.

Dla starszych użytkowników to czysta, skondensowana nostalgia -  zapach serwerowni zamknięty w przeglądarce. Dla młodszych – szansa na zrozumienie, dlaczego to "ls" wyświetla pliki, skąd pochodzi "sudo" i dlaczego terminal wygląda tak, a nie inaczej.

Komputerowa archeologia na żywo

Cały projekt utrzymywany jest ze składek i dotacji. Jeśli spędzi się na connect.sdf.org choć chwilę i poczuję się magię tego projektu, warto rozważyć wspieranie inicjatywy przez program BOOTSTRAP membership SDF.org.