Netflix chce na dłużej przykuć nas do ekranu. Ma na to pomysł

Netflix nie jest zadowolony. Platforma chciałby, aby użytkownicy spędzali jeszcze więcej czasu przed ekranami. Ma na to pomysł, który tylko pokazuje, że cykl po raz kolejny zatacza koło.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Netflix chce na dłużej przykuć nas do ekranu. Ma na to pomysł

Netflix wciąż pozostaje największym serwisem streamingowym na świecie z jednym z najniższych poziomów rezygnacji. Firma cały czas notuje też dobre wyniki finansowe. Jednak serwis ma dostrzegać pierwsze oznaki tego, że użytkownicy spędzają na nim coraz mniej czasu i chce temu przeciwdziałać.

Dalsza część tekstu pod wideo

Netflix chce nas przykuć do ekranów

Netflix ma nietypowy plan, jak przekonać użytkowników do dłuższego korzystania ze swoich usług. Serwis streamingowy planuje uruchomić coś w rodzaju kanałów na żywo. Te mają być podzielone ze względu na kategorię materiałów i w ciągu transmitować filmy oraz seriale, zupełnie jak kanały telewizyjne.

W ten sposób zataczamy koło. Najpierw odchodzimy od telewizji na rzecz serwisów streamingowych, aby te z czasem zaczęły oferować usługi coraz bardziej zbliżone do tradycyjnych kanałów telewizyjnych. To sposób nie tylko na zatrzymanie użytkowników na dłużej, ale też wyświetlanie większej liczby reklam. Tylko w zeszłym roku Netflix zarobił na nich 1,5 mld dolarów, a w tym chciał ten wynik podwoić.

Poza tym Netflix chce w ramach swojej usługi udostępniać inne serwisy streamingowe, np. Peacock od NBCUniversal. W podobnym modelu działa już między innymi Amazon Prime Video, gdzie możemy wykupić dostęp np. do serwis Crunchyroll z anime. W ten sposób serwis stałby się czymś w rodzaju sklepu z różnymi usługami.