Piekło zamarzło. Nintendo obniża ceny gier na Switcha

Japoński gigant robi co może, by przekonać graczy do wydań cyfrowych. Tym razem marchewką-zachętą mają być niższe ceny - różnica jest zauważalna.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Piekło zamarzło. Nintendo obniża ceny gier na Switcha

Nintendo ogłosiło istotną zmianę w sposobie wyceniania gier na przenośną konsolę Switch 2. Firma poinformowała, że od maja 2026 roku cyfrowe wersje tytułów tworzonych i wydawanych przez Nintendo mają kosztować mniej niż ich odpowiedniki na fizycznych kartridżach. Pierwszą taką grą będzie będzie "Yoshi and the Mysterious Book".

Dalsza część tekstu pod wideo

Zwykli gracze zacierają ręce, ale kolekcjonerzy mogą mieć problem

Japończycy zapewniają, że gracze otrzymają dokładnie tę samą zawartość niezależnie od tego czy wybiorą wersję cyfrową, czy pudełkową. Różnica w cenie ma wynikać wyłącznie z odmiennych kosztów produkcji i dystrybucji obu formatów. Zwłaszcza przy obecnym kryzysie na rynku pamięci.

Na jakie różnice można liczyć? W przypadku wspomnianego "Yoshi and the Mysterious Book" jest to aż 10 euro. Wersja cyfrowa w przedsprzedaży wyceniona została na 59,99 euro, a pudełkowa na 69,99 euro. Niestety, w momencie pisania tekstu brak było jeszcze cen w złotówkach.

Firma zaznacza przy tym, że sklepy detaliczne nadal będą mogły samodzielnie ustalać ceny wydań fizycznych. To oznacza, że stawki w marketach czy sklepach internetowych nie zawsze muszą pokrywać się z tymi, które Nintendo pokaże we własnym sklepie.

Zmiana ta wpisuje się też w szerszy trend, w którym Nintendo coraz mocniej kieruje graczy w stronę cyfrowej dystrybucji. Można to odczytywać jako kolejny sygnał, że budowanie kolekcji pudełkowych gier będzie z czasem coraz mniej opłacalne. Dla części odbiorców to naturalna konsekwencja zmian na rynku, ale dla kolekcjonerów to kolejny niepokojący krok.

Nie brakuje też głosów, że to może być zapowiedź jeszcze większych zmian w przyszłości. Skoro wersje cyfrowe stają się wyraźnie tańsze, łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym część dużych premier Nintendo w ogóle nie doczeka się wydania pudełkowego.