Gracze mieli rację. Deweloper bije się w pierś i przeprasza

Chociaż umiejętność przyznania się do błędu powinna być czymś normalnym, to wciąż jest rzadkością. Na szczęście tym razem wszystko skończy się dobrze.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Gracze mieli rację. Deweloper bije się w pierś i przeprasza

Pod koniec ubiegłego tygodnia Pear Abyss, czyli studio odpowiedzialne za nową i głośna grę Crimson Desert, znalazło się w ogniu krytyki. Wszystko z powodu tego, że gracze odkryli liczne przykłady na to, iż przy produkcji tytułu wykorzystano AI. I to dość niezgrabnie. Deweloperzy nie zaznaczyli tego jednak na platformie Steam, a jest to wymagane przez Valve.

Dalsza część tekstu pod wideo

Treści wygenerowane przez AI znikną z Crimson Desert

Twórcy wydali jednak oficjalny komunikat w tej sprawie, który ukazał się w serwisie X (daw. Twitter). Możemy w nim przeczytać, że zespół korzystał z "narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji na wczesnym etapie prac, aby tworzyć assety 2D w celu eksplorowania tonu i atmosfery". Jednak zamiarem studia od samego początku było zastąpienie tych treści finalnymi grafikami stworzonymi przez ludzkich artystów.

Pearl Abyss przyznaje, że powinni to wyraźnie zakomunikować graczom oraz przepraszają, iż tak się nie stało. Studio zaznacza również, że rozpoczęto wewnętrzny audyt wszystkich zasobów w grze, aby zastąpić wszelkie elementy, których to dotyczy, oraz że docelowe zasoby pojawią się w nadchodzących aktualizacjach.

Dodatkowo strona gry w sklepie Steam została także zaktualizowana o odpowiednie oznaczenie dotyczące generatywnej AI po wydaniu oświadczenia i reakcji społeczności. To reakcja godna pochwały, zwłaszcza w tych czasach, gdy wiele firm chowa głowę w piasek.