Jedno klinięcie sprawiło, że poszedł nieautoryzowany przelew
20-latka z Kwidzyna chciałaby zapomnieć tym, co jej się ostatnio przydarzyło. Podczas sprzedaży na portalu aukcyjnym straciła prawie 10 tysięcy złotych. Do dziś nie może uwierzyć, że te opłakane skutki przyniosło jedno kliknięcie.

Takie potwierdzenie sprzedaży jest fałszywe
20-latka wystawiła na sprzedaż przedmiot na jednym z popularnych serwisów sprzedażowych. Dość szybko od wystawienia ogłoszenia, skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem. Podająca się za kupującego wysłała link do rzekomego "potwierdzenia sprzedaży". Młoda kobieta zaufała w wiarygodność transakcji i kliknęła w odnośnik. Została przekierowana na stronę imitującą stronę banku i wykonała wszystkie czynności, jakie były wymagane. Niestety, w efekcie tego działania, doszło do dokonania nieautoryzowanego przelewu na kwotę 9770 złotych na szkodę 20-latki.
Jak się nie dać oszukać?
Policja apeluje:



Nie klikaj w linki przesłane przez osoby, których nie znasz. Portale aukcyjne i banki nie wysyłają dodatkowych linków do "potwierdzenia" sprzedaży, ani do płatności.
Zawsze też powinniśmy sprawdzać strony internetowe, do których jesteśmy przekierowywani. Fałszywe witryny często różnią się w adresie jedną literą, albo znakiem specjalnym, od tej oryginalnej.
Nie udostępniajmy także nikomu danych do logowania, ani kodów autoryzacyjnych. Zawsze korzystajmy z dwuetapowej weryfikacji w bankowości internetowej i aplikacjach. A w razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej skontaktować się z bankiem osobiście przez oficjalny numer infolinii.