DAJ CYNK

T-Mobile ponownie z najlepszą siecią w Polsce. CTO operatora wyjaśnił nam dlaczego

13.06.2019

Dodane przez: orson_dzi Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 9986

Kolejny rok z rzędu T-Mobile Polska osiągnął najlepszy wynik w zleconym przez siebie badaniu jakości sieci. Dyrektor ds. technologii Thomas Lips opowiedział, dlaczego możliwe było osiągnięcie takiego wyniku. Mówił też o samym badaniu oraz przekazał kilka ciekawych uwag na temat pozostałych operatorów obecnych na polskim rynku.

"Best in test" kolejny rok z rzędu

T-Mobile ponownie uzyskał najwyższy wynik w badaniu wykonanym przez firmę P3, dzięki czemu może pochwalić się najlepszą siecią w Polsce. Osiągnięty wynik - 910 punktów na 1000 możliwych, to najlepszy wynik operatora w historii.

Nasza sieć jest przystosowana i optymalizowana do obsługi w momencie największego obciążenia. Nikt nie tworzy sieci do działania o 3 na ranem, kiedy niewiele osób korzysta z usług

- powiedział Thomas Lips, CTO T-Mobile.

Zobacz: RFBenchmark: T-Mobile z najszybszym Internetem mobilnym w maju, ale nie w każdej kategorii

Metodologia i niezależność pomiaru

Zanim jednak przejdziemy do wyników, powiedzmy co nieco o samym badaniu. Thomas Lips, choć nie wprost, starał się przekonać nas, że pomimo tego, że to T-Mobile płaci za wykonanie badania, nie oznacza to, że z automatu stawia go to na wygranej pozycji. Samo badanie jest niezależne i przeprowadzane w identyczny sposób w całej Europie. Dzięki temu operatorzy mogą porównać swoje wyniki bezpośrednio z innymi krajami. Każdy z operatorów jest testowany w identyczny sposób, z wykorzystaniem tych samych urządzeń i technologii. Uczestnicy testu nie wiedzą w jakich miejscach jest przeprowadzany pomiar i nie mają wpływu na to, jakie modele telefonów są w nim wykorzystywane. Do testów używane są komercyjne karty SIM z nielimitowanymi usługami. Wyniki testów trafiają do wszystkich operatorów i są dla nich jawne.

Wyniki - pierwszy raz wiemy, kto jest kim

Wyniki testów wyglądają następująco:

Operator T-Mobile Operator 1 Operator 2 Operator 3
Połączenia głosowe (max 350) 323 285 317 267
Internet (max 510) 461 447 406 433
Test obciążenia sieci (max 150) 126 131 135 124
Suma 910 863 858 824

Choć wyniki jak zwykle były prezentowane bez informacji, kto jest tajemniczym Operatorem X, ze słów CTO T-Mobile mogliśmy jasno wywnioskować kto jest kim. 

Thomas Lips zaznaczył, że końcowy wynik testu jest mocno uzależniony od tego, jak dobrzy są inżynierowie pracujący dla danego operatora. To od ich pracy i umiejętności zależy fakt, że jedna sieć jest lepsza od innej. I tak Operator 3 jest przykładem tego, że nie wystarczy mieć najwięcej zasobów częstotliwości. Trzeba jeszcze umieć je wykorzystać. Z kolei Operator 2 to przykład tego, że można dzielić ze sobą niemalże całą sieć i korzystać z identycznych nadajników w tych samych miejscach, ale nawet wtedy odpowiednia konfiguracja sieci i praca inżynierów potrafi sprawić, że to ta druga sieć będzie lepsza. Tożsamość Operatora 1 pozostała więc formalnością.

W kierunku tego ostatniego operatora Thomas Lips wbił kilka szpilek. Powiedział m.in., że:

Play robi dobrą robotę (z rozbudową sieci - red.) - jestem pod wrażeniem. Ale są spóźnieni.

Zobacz: UKE: stanowiska Orange, Play, Plusa i T-Mobile w sprawie dystrybucji częstotliwości sieci 5G

Sieć T-Mobile w liczbach

Obecnie T-Mobile obsługuje klientów za pomocą 11 350 nadajników, które dają pokrycie dla 99,9% populacji kraju. 7 550 z nadajników obsługuje agregację pasm (zasięg dla 67% populacji), a 1800 z nich obsługuje agregację czterech pasm.

T-Mobile dzieli z Orange dosłownie niemal wszystkie nadajniki. Nadajników własnych, niezależnych, T-Mobile ma ok 130.

W ostatnim kwartale transmisja danych w sieci T-Mobile odbywała się głównie w sieci LTE - 90%. Równo po 5% rozkłada się ruch dla sieci 3G w pasmach 2100 i 900 MHz. Transmisja danych w sieci 2G to dziesiąte części procenta, które z punktu widzenia operatora są nieistotne. Co ciekawe, ruch w sieci 2G to w dużym stopniu klienci Play korzystający z roamingu krajowego.

Zobacz: T-Mobile w 2018 roku - wzrost przychodów i minimalizacja odejść klientów

Rekordy 2018 roku

Najdłuższa rozmowa, jaką klient T-Mobile przeprowadził w 2018 roku trwała ponad 12 godzin, a lider w liczbie połączeń wykonał ich (lub odebrał) 2,9 mln. Z tym, że był do numer biznesowy należący do Call Center. Najbardziej aktywny klient indywidualny wykonał 150 tys. połączeń.

Jeśli chodzi o transfer danych, to lider wśród klientów biznesowych przesłał (pobrał i wysłał) łącznie 92 TB danych. Lider wśród klientów indywidualnych przesłał 50 TB danych.

Najbardziej pracowita stacja bazowa - WARSZAWA_JEZDZIECKA20 przesłała w 2018 roku 400 TB danych.

Zużycie danych to głównie filmy - jakie?

43% danych przesyłanych w sieci LTE T-Mobile to materiały wideo. Jeśli chodzi o to, z jakich stron korzystają klienci sieci (nie tylko pod kątem treści wideo), to 33% stanowi YouTube. Na drugim miejscu (22%) są szeroko pojęte Inne. Dalej mamy przeglądanie stron internetowych - 17%, gry - 6%, Facebooka - 6%, Instagrama - 5% oraz Netflixa - 5%.

Volte i Wi-Fi Calling

Korzystanie z połączeń po sieci LTE cały czas nie jest w Polsce zbyt popularne. W T-Mobile korzysta z nich ok. miliona klientów. To oczywiście w dużym stopniu wynika z tego, że cały czas stosunkowo niewiele osób korzysta ze smartfonów kompatybilnych z tą technologią. W przyszłości możliwe też będzie prowadzenie rozmów po sieci 5G. Ale do tego jeszcze daleka droga, przynajmniej w Polsce.

Jeśli zaś chodzi o Wi-Fi Calling, to tutaj oszacowanie liczby klientów nie jest proste. Jak zauważył Thomas Lips, z punktu widzenia operatora są to najgorsze możliwe połączenia. Wszystko dlatego, że operator nie ma żadnego wpływu na sieć, z którą łączy się klient. Nie wie jaka jest konfiguracja danego hot-spotu, czy routera, który jest wykorzystywany do realizacji rozmowy. Z tego powodu nie do końca może być odpowiedzialny za tego typu połączenia.

Zobacz: UKE: stanowiska Orange, Play, Plusa i T-Mobile w sprawie dystrybucji częstotliwości sieci 5G

Oferta konwergentna i pożar w Annopolu

Jeśli ktoś myśli, że budowa oferty konwergentnej to sprint, to jest w wielkim błędzie.

Zdaniem Thomasa Lipsa dostarczenie klientom usług stacjonarnych to długi proces, który wymaga cierpliwości i bardzo dokładnych przygotowań. Tylko w ten sposób można oferować usługi wysokiej jakości. Dlatego też na komercyjny dostęp do oferty Internetu światłowodowego T-Mobile będziemy jeszcze musieli trochę poczekać.

Po raz pierwszy przedstawiciel T-Mobile krytycznie odniósł się do pożaru centrum danych w warszawskim Annopolu. Thomas Lips powiedział, że błędem było umieszczanie data center w takim miejscu i drugi raz operator nie zamierza go popełnić. W przypadku budowy nowego centrum danych, powinien to być obiekt całkowicie wydzielony i zabezpieczony.

Zobacz: [Aktualizacja] Pożar w Warszawie unieruchomił call center T-Mobile. Nie działają niektóre systemy
Zobacz: T-Mobile z dostępem do światłowodów INEA. Magenta chce ostro atakować rynek

Komentarze
Zaloguj się