Jakiego robota sprzątającego wybrać? Poradnik na wiosenne porządki
Robot sprzątający to idealna pomoc podczas wiosennych porządków. Sprawdzamy wiosenną promocję MOVA i podpowiadamy, który model wybrać.
Robot sprzątający to takie urządzenie, które w domu mieć warto. Piszemy o tym przy praktycznie każdej okazji. Znacznie rzadziej zdarza nam się tłumaczyć, jaki model warto wybrać i na co zwracać uwagę przy wyborze tego typu sprzętu.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak ten błąd naprawić. Tym bardziej, że w ramach wiosennej wyprzedaży firmy MOVA do upolowania jest kilka naprawdę fajnych okazji, więc możemy od razu pracować na przykładach.
Najważniejsze funkcje – na co zwrócić uwagę?
Na początek warto ustalić, czego od takiego robota sprzątającego oczekujemy. Jeździć po mieszkaniu i wciągać brud potrafi każdy odkurzacz automatyczny, ale nie każdy robi to równie dobrze. Już nie wspomnę o tym, że współczesne roboty potrafią robić znacznie więcej.
Jeśli szukamy urządzenia przede wszystkim do czyszczenia na sucho, to warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dwie rzeczy: maksymalną siłę ssania oraz zastosowany system nawigacji. Ta pierwsza co do zasady powinna być jak najwyższa, szczególnie jeśli mamy w domu dywany. To gwarancja większej elastyczności oraz wyższej skuteczności sprzątania.
Jeśli natomiast chodzi o nawigację, to w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na zastosowaną technologię. Najtańsze sprzęty z pojedynczą kamerą w zasadzie z miejsca można skreślić. Jest to rozwiązanie archaiczne i ustępujące technologii LiDAR praktycznie na każdym kroku. Z kolei modele z LiDAR-em można dziś znaleźć nawet za kilkaset złotych.
Najnowsza generacja odkurzaczy automatycznych idzie jednak o krok dalej: łączy LiDAR z zestawem kamer i zaawansowaną sztuczną inteligencją. W ten sposób producenci eliminują wady każdej technologii z osobna, a dodatkową korzyścią jest funkcja rozpoznawania zabrudzeń oraz przeszkód. Dzięki temu robot na bieżąco potrafi reagować na nieprzewidziane sytuacje oraz lepiej dobiera program sprzątania do trudnych zabrudzeń.
Przykładem urządzenia z tego typu systemem nawigacji jest MOVA V50 Ultra. Wbudowany sensor DToF tworzy szczegółową, trójwymiarową mapę pomieszczenia, a wbudowana kamera w parze z systemem sztucznej inteligencji SmartSight potrafi dodatkowo zidentyfikować napotkane po drodze elementy. Dodatkowo urządzenie posiada dodatkowy sensor laserowy umieszczony z boku obudowy, umożliwiający bardziej precyzyjne sprzątanie krawędzi.
Ciekawostką i sporym atutem tego konkretnego modelu jest natomiast to, że kopułka sensora LiDAR może się automatycznie schować wewnątrz obudowy. Dzięki temu robot jest w stanie wjechać pod meble o prześwicie poniżej 9 cm, dzięki czemu jest w stanie wysprzątać wiele zakamarków niedostępnych dla konkurencyjnych modeli.
Mycie na mokro – fakty i mity
Praktycznie wszystkie roboty sprzątające obok odkurzania oferują dziś jakąś formę mycia podłóg na mokro. Jest to obszar, gdzie różnice między poszczególnymi modelami są najbardziej widoczne.
Przykładowo, najtańsze modele na rynku w dalszym ciągu korzystają z płaskiego, nieruchomego mopa, nawilżanego wodą z wbudowanego zbiornika. Niestety jest to rozwiązanie o bardzo niskiej, wręcz zerowej skuteczności.
Jeśli faktycznie zależy nam na funkcji mopowania, to nawet nie tyle warto, co wręcz trzeba rozglądać się za sprzętem z bardziej zaawansowanym systemem. Najbardziej popularne są obecnie rozwiązania z obrotowymi podkładkami myjącymi. Dzięki wykorzystaniu ruchu obrotowego usuwają zabrudzenia znacznie skuteczniej niż statyczne mopy starszych generacji odkurzaczy. Jednocześnie tego typu konstrukcje są bardzo wygodne w eksploatacji – takie podkładki w razie potrzeby łatwo zdemontować i umyć lub wymienić na nowe.
Najbardziej zaawansowaną wersję tego rozwiązania można znaleźć obecnie w modelu MOVA Mobius 60. Jest to model z górnej półki, który wykorzystuje trzy różne typy padów przeznaczone do różnych zastosowań. Obok uniwersalnych podkładek znajdziemy tu też pluszowe mopy lepiej chłonące wilgoć oraz pady zaprojektowane tak, by lepiej utrzymywać temperaturę wody. Robot potrafi sam dobrać odpowiedni typ podkładek do danej powierzchni lub pomieszczenia, a ich wymiana odbywa się automatycznie w stacji bazowej, całkowicie bez naszego udziału.
Alternatywą dla obrotowych podkładek są systemy z wałkiem lub taśmą myjącą. Tego typu rozwiązanie można znaleźć w modelu MOVA Z60 Ultra Roller Complete. Ich skuteczność jest w praktyce porównywalna z obrotowymi padami, ale mają kilka istotnych atutów. Przede wszystkim woda na rolkę trafia na bieżąco, a nie tylko w stacji dokującej. Dzięki temu tego typu systemy są uznawane za bardziej higieniczne oraz – przynajmniej w teorii – powinny lepiej radzić sobie na większych metrażach. Mniejsze jest także ryzyko przypadkowego roznoszenia zabrudzeń przez odkurzacz. Zdecydowanie jest to opcja warta rozważenia, nawet jeśli obecnie nadal nieco niszowa.
Praktyczne dodatki – co może się przydać?
Funkcje opisane powyżej to takie absolutne fundamenty. Wybierając robota sprzątającego, warto jednak zwrócić uwagę na dodatkowe rozwiązania, które przekładają się na skuteczność sprzątania oraz komfort eksploatacji. Część sprawdzi się u każdego, inne są bardziej sytuacyjne, ale w dalszym ciągu przydatne.
Na pewno warto zwrócić uwagę, jak wygląda stacja bazowa dołączona do robota, bo ta potrafi radykalnie ułatwić jego bieżącą obsługę. Obecnie ten element służy już nie tylko do ładowania urządzenia, ale praktycznie standardem stało się zautomatyzowane odbieranie kurzu, pranie podkładek mopujących, a czasem nawet wbudowane narzędzia do dezynfekcji (np. światło UV).
Patrząc z tej perspekt
ywy nie ma może sensu dopłacać kilkuset złotych do stacji, która wypierze mopy w temperaturze wyższej o 10 °C czy posiada dodatkową przegródkę na detergent, ale na pewno warto wybrać model, który oferuje coś więcej niż samo ładowanie. W praktyce to różnica między czyszczeniem robota po każdym odkurzaniu a niemalże bezobsługowym korzystaniem ze sprzętu.
Warto także spojrzeć, czy i jakie rozwiązania zapobiegające plątaniu włosów wokół głównej szczotki posiada dany model. Tego typu sztuczki mocno ułatwiają bieżący serwis urządzenia. Ze swojej strony mogę polecić szczególnie rozwiązania z wbudowanym w szczotkę nożem (np. MOVA Anti-Tangle CleanChop) oraz te bazujące na współpracy dwóch osobnych szczotek (np. MOVA TroboWeave DuoBrush). Jedne i drugie miałem okazję sprawdzić w akcji i mogę potwierdzić ich skuteczność.
Wreszcie listę przydatnych rozwiązań uzupełniają wszystkie funkcje, które pozwalają robotom lepiej pokonywać przeszkody oraz skuteczniej dojeżdżać do różnych zakamarków. Do tej kategorii zalicza się wspomniany już wcześniej chowany sensor LiDAR. Oprócz tego mówimy tu o wszelkiej maści wysuwanych szczotkach bocznych, podnoszonym podwoziu itd. Nie w każdym domu komplet tego typu rozwiązań okaże się potrzebny, ale co do zasady im więcej tego typu sztuczek odkurzacz oferuje, tym lepiej.
Co ważne, żeby cieszyć się opisanymi rozwiązaniami, wcale nie trzeba inwestować w sprzęt z najwyższej półki. Przykładowo, MOVA P50 Pro Ultra posiada praktycznie wszystkie opisane funkcje, a jest to model ze średniego segmentu, który kupimy obecnie poniżej 2000 zł.
Przy okazji jest to model, który stanowi w mojej ocenie optymalny wybór dla większości użytkowników. Znajdziemy tu zaawansowany system nawigacji z wbudowaną kamerą i rozpoznawaniem przeszkód, silnik oferujący siłę ssania rzędu 19 000 Pa oraz skuteczny system mopowania z wykorzystaniem obrotowych padów. Dodajmy do tego funkcjonalną stację dokującą i mamy sprzęt, który sprawdzi się w praktycznie każdym domu.
Szukasz idealnego odkurzacza? Wyjątkowa okazja czeka
No dobra, to ustaliliśmy już, na co zwrócić uwagę i co powinien mieć dobry robot sprzątający. A co zrobić, żeby za niego nie przepłacić?
Tak jak wspomniałem, trwa obecnie wiosenna promocja marki MOVA, gdzie przytoczone modele można kupić w cenach niższych nawet o 51 procent. To świetna okazja, by zafundować sobie sprawdzony i świetnie wyposażony sprzęt bez marnowania pieniędzy. Akcja potrwa do 26 kwietnia 2026 roku, a przecenione produkty znajdziecie w oficjalnym sklepie producenta oraz w wybranych sklepach ze sprzętem AGD.
Artykuł sponsorowany na zlecenie marki MOVA