DAJ CYNK

Miliard w prezesie

29.10.2014

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Felietony

Interakcje: 18161

Wczorajsza, nocna informacja o odejściu Dominika Libickiego, wieloletniego prezesa Cyfrowego Polsatu i bardzo bliskiego współpracownika Zygmunta Solorza-Żaka, zatrzęsła dzisiejszym kursem akcji grupy. Jej wycena spadła o 6,3%, czyli prawie dokładnie o miliard złotych. Na tyle można wycenić Libickiego, który do tej pory był aktywem spółki.

Wczorajsza, nocna informacja o odejściu Dominika Libickiego, wieloletniego prezesa Cyfrowego Polsatu i bardzo bliskiego współpracownika Zygmunta Solorza-Żaka, zatrzęsła dzisiejszym kursem akcji grupy. Jej wycena spadła o 6,3%, czyli prawie dokładnie o miliard złotych. Na tyle można wycenić Libickiego, który do tej pory był aktywem spółki.

Zobacz: Dominik Libicki odchodzi z zarządu Grupy Polsat.

Libicki prezesem Cyfrowego Polsatu był od samego początku, czyli 2001 roku. W tym czasie wybudował największą na rynku platformę telewizji satelitarnej, z solidnymi wynikami finansowymi. Był znany ze swojej silnej pozycji w wojsku Zygmunta Solorza-Żaka. Cieszył się największą chyba swobodą decyzji ze wszystkich. Zapracował na to swoimi wynikami. Schody dla niego zaczęły się chyba w momencie przejęcia Polkomtela przez Cyfrowy Polsat...

Pierwszym zgrzytem, o którym mówiło się na rynku, była posada wiceprezesa w telekomie zależnym od CP. Prezesem został Tobias Solorz, syn inwestora. To jednak raczej kwestia honorowa. Drugim, jak się wydaje, było zderzenie wizji zarządzania nową grupą medialno-telekomową - ludzie z CP kontra "stara gwardia telekomunikacyjna" z Polkomtela i spółek Midasa. Wygrali chyba ci drudzy, co po części znajduje potwierdzenie w oficjalnym komunikacie i słowach o różnicy w sposobie realizacji strategii. Wytworzyła się pewna luka, o którą zwycięzcy będą mogli teraz powalczyć. Jedni wpływy stracili, inni zyskali.

Nowym prezesem Cyfrowego Polsatu został Tomasz Gillner-Gorywoda. To prawnik, zaufany współpracownik głównego inwestora, dyrektor generalny Polkomtela. Niespecjalnie znany na rynku, szczególnie medialnym. Pytanie, czy ta konkretna kandydatura też nie przyczyniła się do spadku kursu akcji. Może osoba jakiegoś znanego speca rynkowego zostałaby odebrana cieplej przez giełdowych graczy?

Zygmunt Solorz-Żak zbiedniał dziś o prawie 600 mln zł. Zastanawiam się czy będzie spał spokojnie najbliższej nocy i czy nie chciałby cofnąć się w czasie o kilka dni...

Komentarze
Zaloguj się
27. ~MĄKOSA
-1

2014-11-10 16:39:31

*** KURWA *** *** *** POCO TE PRZESTAWIENIEPALIKOTA USUNĄĆ Z POLITYKI NA ZBITY ŁEB ŁĘB CAŁO JEGO EKIPE CHAMÓW CHAMÓW OPINI PUBLICZNEJKTÓRZY ROBIUM ZAMIERZANIE NIE PIEPSZYĆ PIEPSZYĆ NIE CERTOLIĆ Z NIM GÓWNIE Z POLIKOTEM

Odpowiedz

26. ~locjusz
-1

2014-11-10 15:58:35

witku a jak twoje rozbuchane i monstrualnie rozrosłe sie ego ? udało sie tobie przyteperowac zadufanie , bufonade ?

Odpowiedz

25. ~Templariusz
0

2014-11-08 11:00:04

Ja jestem więcej wart :D

Odpowiedz

24. ~cicici
2

2014-11-01 21:34:47

nie zbiedniał o 600 baniek, bo akcji nie sprzedał. libicki był dobry dla zygmunta ale nie koniecznie dla tobiasa. innymi słowy: nowa miotła, nowy prezes.polkomtelowcy walczą o tlen po sprzedaży ich zygmuntowi.

Odpowiedz

2014-10-31 06:57:57

Jestem zdania,że każdej osobie na takim stanowisku jakie zajmował pan Libicki, zwyczajnie potrzebna jest zmiana.Z korzyścią dla obu stron.Owszem chwytliwe medialne stwierdzenie "stracił 600 mln" robi wrażenie, ale nie jeden człowiek tworzy Cyfrowy i nie wycena akcji z jednego dnia, świadczy o wartości spółki.Do końca nie wiemy,co "blokował" pan Dominik w "wizji" Cyfrowego Polsatu.Może on był hamulcowym pewnych projektów,które inni chcąc wprowadzać.Z drugiej strony po zakończeniu okresu ochronnego pewnie zasiądzie na fotelu prezesa innej spółki w Polsce a to zapewne będzie tylko z korzyścią dla Nas,klientów.Swoją drogą stażem prezesowania w jednej formie prawie dogonił niedościgniony wzór- Bogusława Kotta, który prowadził Millennium Bank a wcześniej Bank Gdański dobrych kilka lat :-)

Odpowiedz

4. AS
-2

2014-10-30 20:20:23

@3. Całkiem możliwe.

Odpowiedz

3. babeo
0

2014-10-30 12:28:49

Hmm, ciekawe. Czy w związku z tym nowy pracodawca, w dzień podpisania umowy o pracę automatycznie wzbogaci się o 600 mln? ;-)

Odpowiedz

2. gmxgmx
0

2014-10-30 08:26:40

Folwark Dziecięcy......

Odpowiedz

1. thonka
3

2014-10-30 00:13:28

Solorz już wcześniej mówił w wywiadach, że chce postawić na rozwiązania inteligentnego domu. Co prawda złośliwi mogą mówić, że przecież dokonali tego - mają swój "SmartDOM", ale chyba wiemy, że nie o to chodzi.Kto był propagatorem inteligentnych rozwiązań? Według Solorza zaszczepił to u niego jego syn i bardziej tu bym doszukiwał właśnie konfliktu wizji gdzie to dalej ma iść. Czy wizja syna jest dobra, tego się dowiemy niebawem.A o Libickiego bym się nie bał, w zamian za to, że nie może pracować w żadnej telewizji, banku, operatorze telewizyjnym czy telekomie zainkasował pewnie niezłą sumkę. Nie zdziwi mnie jak w przyszłości niczym GPO będzie "etatowym" prezesem w różnych spółkach po ustaniu zakazu konkurencji.

Odpowiedz