DAJ CYNK

Co nas czeka w 2011 roku?

05.01.2011

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Felietony

Interakcje: 13910

2011 rok będzie stał raczej pod znakiem inwestycji i nowych usług, a nie wojny cenowej, choć jeszcze - gdzieniegdzie - może być słychać jej echa. Trzeba przyznać, że jest już na tyle tanio, że nawet trudno wyobrazić sobie kolejne, znaczące obniżki. Za to na polu infrastruktury jest dużo do zrobienia, a efekty (wraz z lepszymi i nowymi usługami) powinny być widoczne już niedługo.

2011 rok będzie stał raczej pod znakiem inwestycji i nowych usług, a nie wojny cenowej, choć jeszcze - gdzieniegdzie - może być słychać jej echa. Trzeba przyznać, że jest już na tyle tanio, że nawet trudno wyobrazić sobie kolejne, znaczące obniżki. Za to na polu infrastruktury jest dużo do zrobienia, a efekty (wraz z lepszymi i nowymi usługami) powinny być widoczne już niedługo.

Stymulatorem wojny cenowej w ostatnim czasie było bezapelacyjnie P4. Dzięki Play Fresh normą stała się stawka 29 groszy, dzięki Play Online wyraźnie wzrosły limity transferu w dedykowanych ofertach. Ten rok może być ostatnim, kiedy P4 będzie liderem zmian. Słuchając czasem wystąpień przedstawicieli tego operatora na różnych forach i sympozjach, zamykając oczy i udając, że nie wie kogo się słucha, coraz częściej można się pomylić - czy mówi to ktoś z "wielkiej trójki", czy może "challenger". To wyraźny znak, że powstaje "wielka czwórka", coraz mnie będzie agresywnych akcji P4, nadchodzi czas "krzepnięcia" korporacji, pilnowania swojego kawałka tortu i czerpania z niego jak największych korzyści. To, od strony klienta, widać już po "psuciu" Fresha.

P4 może jednak jeszcze zaskoczyć, przede wszystkim w usłudze mobilnego Internetu. Pomijając fakt, że oferta nie jest już tak atrakcyjna pod względem ceny, bo konkurencja "doszlusowała", to pod względem oferowanych prędkości daleko jej do polskich, wcale niewyśrubowanych standardów. To może się zmienić, przede wszystkim poza dużymi miastami, gdzie P4 wyłącza stacje GSM900, a włącza UMTS900, o czym szerzej pisaliśmy w tej wiadomości. Przedstawiciele operatora są wyjątkowo wstrzemięźliwi w komentowaniu tego faktu, co może sugerować chęć uczynienia z tego dużej rangi wydarzenia w momencie startu. Dołączając do tego fakt podniesienia maksymalnej prędkości Play Online z obecnych 1 Mb/s do, zapewne, 2-3 Mb/s, zapowiadanego na I kwartał, można wyobrazić sobie ciekawą ofertę w miarę szybkiego mobilnego dostępu do Internetu na terenie całego kraju. To może być coś, na co trzej najwięksi operatorzy nie będą w stanie szybko odpowiedzieć bez kooperacji ze spółkami Zygmunta Solorza-Żaka…

No właśnie - "piąty operator", o którym pisałem już w felietonie ponad rok temu. W tym czasie wiele się wyjaśniło, a narysowany przeze mnie scenariusz w dużym stopniu się sprawdził. Spółki należące do Zygmunta Solorza-Żaka budują nowoczesną sieć HSPA+ na 900 MHz i LTE na 1800 MHz. Pierwszej z nich jestem użytkownikiem i muszę przyznać, że jest to zdecydowanie najlepsza sieć transmisyjna w Polsce. Oczywiście, mamy tu kwestię zasięgu i ceny oraz stosunkowo niewielkiego obciążenia (poniżej 20 tys. klientów w sieci), jednak - według zapewnień szefa Aero2 Adama Kuriańskiego - wszystkie stacje mają co najmniej 300-megabitowy backhaul (czyli "ostatnią milę" pomiędzy stacją a szkieletem), a docelowo wszystkie stacje z LTE mają mieć 1 Gb/s, co ma znaczący wpływ na osiągane prędkości.

Sieć jest, użytkowników jednak mało. Ten rok dla Solorza-Żaka może być jednak przełomowy - raz, że przyjął ciekawą strategię operatora hurtowego, który ma nie być konkurentem na poziomie detalicznym, a wspomagać sieć transmisyjną operatora, dwa, że ma technologie i sieci, jakimi nie mogą pochwalić się najwięksi gracze na rynku. Prezes Polkomtela Jarosław Bauc już zapowiedział, że będzie zainteresowany taką współpracą.

Wracając do kwestii inwestycji. W tym roku ważne będą dwa wydarzenia. Pierwszym z nich będzie spowolnienie spadku stawek MTR w zamian za pokrycie zasięgiem sieci komórkowych "białych plam", o czym szerzej pisaliśmy w tej wiadomości. Nie chodzi tu o miliardowe wydatki, ale kilkadziesiąt, może powyżej 100 mln zł da się od operatorów "wyciągnąć". UKE chciałby pokrycia zasięgiem sieci 3G 80% kraju, to jednak może okazać się niemożliwe do osiągnięcia w toku negocjacji…

UWAGA! Artykuł ma 2 strony!

Komentarze
Zaloguj się
36. ~a
0

2011-02-16 17:58:46

Pewnie same dobre rzeczy:)))

Odpowiedz

35. ~Koval
0

2011-01-07 14:48:45

A co w temacie e-administracji? Pojawiają się jakieś reklamy w telewizji sugerujące, że będzie w końcu przełom. To wydawać by się mogło, że popchnie do działania.

Odpowiedz

34. ~
0

2011-01-07 14:46:16

marcin cos mowil ze w 2011 na poczatku roku

Odpowiedz

33. ~
0

2011-01-06 22:15:47

jak myslicie, kiedy nowe abonamenty w play?

Odpowiedz

32. ~
0

2011-01-06 13:58:03

@30 Uproszczenie było celowe, co zaznaczyłem w nawiasie :) Przekaz miał być taki: jedna metoda kalkulacji MTR dla wszystkich, bez asymetrii (prawie). Moim zdaniem sprowadzi się to od 1 stycznia 2013 r. do jednakowej stawki dla każdego z operatorów o ''ugruntowanej pozycji na rynku''. A że będzie to podparte rekomendacjami KE, nowym modelem kalkulacji kosztów czy wynikami najbardziej efektywnego operatora, nie przeczę...

Odpowiedz

30. ~znawca
1

2011-01-06 12:17:22

@29. Trochę za bardzo uprościłeś. LRIC to określenie metodologii wyliczania kosztów połączeń oraz transferów danych w danej sieci. Dzięki niemu ma być wyznaczany MTR dla danej sieci. Symetria nie ma tu nic do rzeczy. Tyle, że KE proponuje, aby wszystkim operatorom narzucić podobną stawkę za zakończenie połączenia wyliczoną najpewniej na podstawie średnich kosztów LRIC danych firm. Czyli najbardziej efektywny operator zarabiałby dodatkowo na przyjmowaniu połączeń, a najmniej efektywny byłby zmuszony do ograniczania kosztów. Trudno powiedzieć, czy jest to najbardziej korzystna dla rynku strategia. W przypadku średniej jeden operator może drugiemu zrobić "psikusa" i nabić mu koszty oraz jeszcze na tym zarobić. Przykładowo, gdy któryś operator oferuje stawki za połączenie do innych sieci poniżej MTR i do tego ma najwyższe koszty jednostkowe (szczególnie prawdopodobne w przypadku najmłodszego operatora) sieci bardziej efektywne mogą zarobić na sztucznym ruchu a do tego osłabić konkurencje. Oczywiście wiąże się to z kosztami, ale byłoby to możliwe przy symetrycznych stawkach i dużej różnicy w przychodach i dochodach danych firm. Aby ktoś nie pomyślał, że teraz W3 tak samo może siebie "okradać" to muszę napisać, że aktualna stawka MTR wynosząca 16,77gr netto jest ustalona dość wysoko ponad koszty ponoszone przez operatorów z W3 za odebranie 1 minuty połączenia w ich sieci. Nie mówiąc o tym, że ze świecą szukać u nich ofert ze stawką za połączenie do innej sieci poniżej MTR. A już na pewno nie w ofertach na kartę, gdzie najprościej o nadużycia i ich późniejsze ukrycie.

Odpowiedz

29. ~
0

2011-01-06 10:50:46

@26 LRIC, tu: symetryczne stawki (nie wdając się w szczegóły definicyjne).

Odpowiedz

28. ~
-2

2011-01-06 10:41:00

27 odstaw prochy, takie proroctwo to wlozyc miedzy bajki. Szybciej boje sie o playa i dalsze psucie oferty. To play moze stracic najwiecej.

Odpowiedz

27. ~grószka
1

2011-01-06 06:03:10

gdyby play nie wprowadził rewolucujnej oferty play fresh dziasiaj byłby w tym samym miejscu co centernet-rydzyk, dzięki temu że w3 zachowuje się irracjonalnie utrzymując kosmiczne ceny i oddaje rynek playowi praktycznie bez walki prognozuję że w ciągu 3lat plus i era będą zmuszone sprzedać infrastrukturę dla p4 i staną sie operatorami mvno a udziałrynkowy orange spadnie do 15%

Odpowiedz

26. ~janek
0

2011-01-06 00:47:15

lric co to takiego panie mirekb i inni?

Odpowiedz

25. ~mirekb
1

2011-01-05 23:33:39

piekny felieton na bdb..brak mi tu tylko wspomnianek o Konkurencji..tj czynniku majacym naajwiekszy wpływ na obnizke stawek mtr z sieci w3 do innych mno..uważam ze Konkurencja bedzie licha i stawki do p4 i reszty mno będa wycofane poza abo-może3 nawet zmaleja(max 60gr bruto/min)a nie kosmiczne 72-79gr/min.uwazam ze w kontekscie pokazywania tej Konkurencji warto mówic jak najczesciej o stawkach mtr w 2011.czemu?bo niektórzy wiedza ze uke zamrozi mtr w3 w zamian za inwestycje-ciekawe czemu de facto tym kosztem w duzej mierze??p4 ma asynmetrie jeszcze 2 lata-ciekawe kiedy w cennikach w3 zagosci p4 jako jeden po przecinku duzych sieci z ta samą stawka ;-)licze że uczciwue po wejsciu lric(parodia).rozwój zasiegu szybkiego netu to priorytet,ptc tradycyjnie z wimaxem przespi i ten rok.byc moze polkomtel z nordiskiem tez.orange o cdma zdaje sie nie zapominac ale..szkoda by było.o tym decyduje niestety juz ktos zupełnie inny

Odpowiedz

24. ~
-1

2011-01-05 22:42:23

no musza wkoncu zarabiac. . .

Odpowiedz

23. Hose
1

2011-01-05 21:32:28

20@ by np mieć darmowe połączenia i smsy musisz włączyć odpowiednią taryfę, po miesiącu kończą się darmowe połączenia i smsy, by przykładowo włączyć sobie pakiet 600smsów musisz ponownie zmienić taryfę na taką w której możesz aktywować ten pakiet, gdy już na koncie kończą się środki i po zasileniu chcesz mieć znowu darmowe rozmowy i smsy znów musisz zmienić taryfę, i tak do zaje.... Pamiętam jak chwalili się że w Play prosto i przejrzyście, ma się to nijak do tego co obecnie wyprawiają.

Odpowiedz

22. jojo
1

2011-01-05 21:18:23

Michał (20), np. na "skomplikowaniu" oferty, poprzez wprowadzenie kilku profili, jak również porozdzielaniu niektórych bonusów, tak by nie były dostępne w jednym profilu.

Odpowiedz

21. Hose
1

2011-01-05 21:11:21

Bauc wiąże swoje plany z firmą Solorza-Żaka, "śnił" także o Exatelu który pewnie już mu się czkawką odbija, mogło być ciekawie, Polkomtel był bliski stworzenia czegoś faktycznie "koszącego" konkurencje. Obawiam się że to firma (wystawiona na sprzedaż) niczego ciekawego nie zaprezentuje dopóki nie znajdzie się kupiec. Play planuje zwiększenie limitów, cóż z własnego doświadczenia (używam Internetu od Play) widzę że jakość leci na "łeb", największe problemy są w momencie przełączania się między nadajnikami, niby połączenie trwa ale transfer się blokuje, klientów coraz więcej więc przełączanie (poprzez "oddychanie" komórek) coraz częstsze i problem ciągle się nasila. P4 powinno moim zdaniem zadbać o sieć a raczej o specjalistów od niej póki jeszcze klienci masowo nie odchodzą. Podsumowując: rok zapowiada się ciekawie, jednak nie sądzę by na rynku zdarzyła się jakaś rewolucja.

Odpowiedz