DAJ CYNK

Apple stać na Nokię

09.08.2010

Dodane przez: Tomasz Świderek

Kategoria: Felietony

Interakcje: 9005

Apple ma w kasie 46 mld dolarów. Nokia na giełdzie warta jest nieco ponad 36 mld dolarów. Teoretycznie więc firmę z Cupertino stać na kupienie największego światowego producenta komórek. Tylko, czy kupowanie ma sens?

Apple ma w kasie 46 mld dolarów. Nokia na giełdzie warta jest nieco ponad 36 mld dolarów. Teoretycznie więc firmę z Cupertino stać na kupienie największego światowego producenta komórek. Tylko, czy kupowanie ma sens?

Na początku 2000 roku, czyli w szczycie internetowej hossy, Nokia była na giełdzie warta blisko 250 mld dolarów, 14 razy więcej niż Apple. Dziś Apple jest wart niemal tyle co Nokia 10 lat temu, zaś fińska firma jest siedem razy tańsza niż spółka z Cupertino. Kapitalizacja obu spółek, czyli ich wartość na giełdzie, zrównała się wkrótce po tym, jak w 2007 roku na rynku pojawił się iPhone 2G.

To, że kogoś stać na kupienie czegoś nie musi oznaczać, że to zrobi. Są tacy, których stać na kupienie sobie iPhone’a, ale nie zrobią tego, bo np. są przekonani, że telefon Apple to niepotrzebny gadżet.

Wróćmy jednak do zasygnalizowanego wyżej ćwiczenia logicznego i zastanówmy się, czy Apple może kupić Nokię. Odpowiedź wydaje się oczywista: zapewne nie. Choćby dlatego, że w efekcie takiego przejęcia powstałby gigant mający olbrzymi kawałek komórkowego tortu, a na to nie zgodziłby się zapewne urzędy antymonopolowe po obu stronach Atlantyku i Pacyfiku. Poza tym przejęcie Nokii nie miałoby dla Apple biznesowego sensu. Firma z Cupertino pokazała, że umie sobie świetnie radzić na rynku elektroniki konsumenckiej i nie potrzebny jej jest balast w postaci kłopotów Nokii z odnalezieniem się na rynku smartfonów.

Sytuacja mogłaby się zapewne zmienić, gdyby po Nokie chciał sięgnąć chiński kapitał. W historii producentów sprzętu telekomunikacyjnego były już przypadki, że gdy firmą zainteresowali się Chińczycy szybko znajdowała się nabywca z grona największych światowych graczy. W takich okolicznościach szwedzki Ericsson przejął przed kilku laty brytyjskie Marconi, a zupełnie niedawno Nokia Siemens Networks kupiła jeden z działów Motoroli, choć znacznie większe pieniądze oferował chiński Huawei.

Patenty i technologie, w tym mogące mieć znaczenie militarne są tym, czego i Europa i USA pilnie strzegą i niechętnie dzielą się nimi z rozpychającymi się na światowych rynkach i zasobnymi w pieniądze Chinami. Zapewne dlatego Marconi trafił w ręce Szwedów, a dział Motoroli do NSN.

Jestem przekonany, że w przypadku Nokii, która ma 42 tys. patentów i wniosków patentowych, a na badania i rozwój wydaje 6 mld euro rocznie, czyli 10 razy więcej niż Apple, scenariusz z Marconi mógłby się powtórzyć. Osobną sprawę jest to, kto by wtedy kupił Nokię i czy firma byłaby sprzedawana w całości, czy może w kawałkach. Gdyby była dzielona, być może jakiś fragment fińskiej firmy - np. produkcja najtańszych komórek - trafiłby wtedy w chińskie ręce. Wszak chiński TCL w 2004 roku przejął od Alcatela produkcję komórek.

Komentarze
Zaloguj się
63. ~yok.ul
0

2010-09-09 14:50:28

at ekonomista: nie rozumiem po co te popisy, nie spełniasz się życiowo, or what? skoro próbujesz studiować ekonomię to wiesz zapewne czym jest "krzywa życia produktów (firm)" wszystko ma swój koniec.

Odpowiedz

62. ~zartobliwosc
-1

2010-09-01 22:02:50

tak Apple iPhony sklada w chinach a sprzedaje po cenach 1000 razy przewyzszajacej jego produkcje ...

Odpowiedz

61. ~tommy.co.uk
-1

2010-08-31 09:11:57

No widze ze w kraju wszystko wporzadku, na kazdej plaszczyznie zycia slynne polskie piekielko, takze tu

Odpowiedz

60. ~r
-1

2010-08-22 09:03:33

@ ekonomista lata świetlne to miara odległości a nie czasu, to też wie nawet dziecko i jest to oczywista oczywistość

Odpowiedz

59. ~
-1

2010-08-20 20:08:47

Kurz opdał, dyskusja ucichła. A tu takie news http://j.mp/9cOM8X ;-) Ciekawe co na to ekonomista ;-)))))

Odpowiedz

58. xTRA
-1

2010-08-15 19:23:30

@6 Czyli jak się to komuś nie podoba to ma nie komentować? Gratuluję.

Odpowiedz

57. ~jarekt
-1

2010-08-11 02:10:08

Zniesmaczony nie tworz tutaj teorii spiskowych. Gdzie tutaj widzisz ingerencje jakiegokolwiek moderatora??! Chlopaczek spod #52 nie wykazal sie odpowiednim poziomem zeby z nim dyskutowac i dlatego nikt oczywistego braku wychowania nie skomentowal. Nasz ekonomista teoretyk natomiast zarzucil ignorancje i indolencje portalowi co spotkalo sie z merytoryczna polemika. Co w tym jest dziwnego albo wywolujacego niesmak? Generalnie komentarzy nikt tutaj nie moderuje i taki jest urok tego portalu. Co do naszego przyszlego ekonomisty (jak skonczy studia i znajdzie prace w zawodzie to moze nim zostanie) to szkoda zachodu z wdawaniem sie w dyskusje na tym poziomie. Stylistycznie ponizej krytyki, merytorycznie wybiorczo i wyrywkowo a do tego problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Teza z tytulu jest tak oczywista, ze nie wymaga obrony. Powiem wiecej - Apple nie tylko na Nokie stac ale gdyby chcialo mogloby ją kupic. Oczywiscie nie za 36 ani nie za 40 mld $ (uwaga dla wszelkich "wanna be" ekonomistow :P).

Odpowiedz

56. ~olo
-1

2010-08-10 20:53:21

Jedyna ciekawa rzecz w tym artykule to ile ma ''w kasie'' Apple i jaka jest wycena Nokii. Reszta to... I jeszcze takie wypociny reklamować jako News dnia.

Odpowiedz

55. ~zniesmaczony
-1

2010-08-10 18:31:51

Zadziwiające jest to jaką tu dziwną wybiórczość stosują moderatorzy - "ekonomiście" WitekT przypisywał "wycieczki osobiste", chociaż ich tak na prawdę nie popełnił, natomiast jakiś typ bez odwagi cywilnej żeby się podpisać w komentarzy nr 52 zastosował klasyczną i chamską wycieczkę osobistą z użyciem obraźliwego epitetu! Ale moderator na to nawet nie zareagował ostrzeżeniem, a co dopiero usunięciem tego wpisu! Może dlatego, że "ekonomista" nadepnął na odcisk WitkowiT ;) Ja jak najbardziej popieram to co napisał "ekonomista", a jak np. taki "anonim nr 52" lub "Szef Szefów" nie rozumie takiego prostego faktu - że cena akcji spółki na giełdzie to nie jest cena za jaką można ją kupić - to niech się nie ośmiesza swoimi wpisami.

Odpowiedz

54. ~Szef Szefów
-1

2010-08-10 14:06:43

Nie lubię jak jakiś ledwo upieczony albo jescze niedopieczony studencina, który jeszcze sam nie wie o co mu w życiu chodzi, wpada do interenetu i zaczyna wszystkim cytować ksiązki i wykłady jakie mu się niechcący przypomną. Tak ekonomista to do Ciebie. Artykuł jest ciekawy i trafiony. Wiadomo, zę Apple nie kupi Nokii i nie musisz się tutaj pocić ze swoimi wywodami. Ja tylko z jednym się nie zgodzę tak ogólnie, że sytuacja Noki jest zła, albo gorsza niże parę lat temu :) WitekT pisałeś na innej stronie, że rynek smartfonów to 1/4 rynku, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć, bo Avila czy Cookie, to chyba nie są smartfony. Nokia ma się dobrze i w mojej zdroworozsądkowej opini pozycja tej firmy jest nie zagrożona.

Odpowiedz

53. xTRA
-1

2010-08-10 14:04:44

@51 po 1 200 dolców to koszt produkcji, po 2 gdzie ty widziałeś iPhone 4 za 1k zielonych? Gdzieś za granicą jest iP 4 za bodajże ok, 2,2k zł, sprzedawcy na allegro po prostu zdzierają.

Odpowiedz

52. ~
-1

2010-08-09 22:49:28

dobry tekst, nie przejmujcie sie co piszą imbecyle w rodzaju "ekonomisty", jego wywód jest typowo akademicki, nic z niego nie wynika, tylko tyle że ceny wykupu nie da się przewidzieć, toż to oczywista oczywistość, to tak jakby ekspert powiedział przed meczem - albo wygra lepszy albo będzie remis, kto słucha takich ekspertów?? wy stawiacie hipotezę jasno przyjmując że cena wykupu jest ceną rynkową co jest tak naprawdę wartością oczekiwaną transakcji - typowaną przez rynek, może być droższa ale może być tańsza, średnio wyjdzie wartość giełdowa, pozdrawiam

Odpowiedz

51. Ghost_Dog
-1

2010-08-09 21:37:44

No i co się dziwić, że szalotka ma tyle kasy jak sprzęcior wart 200 baksów puszczją za ponad tysiąc zielonych :-)

Odpowiedz

50. kanonierka
-1

2010-08-09 19:37:52

może nie na temat, ale w temacie: widzę, że ekonomista zażył witkaT, a Świderek nawet się nie zająknął...

Odpowiedz

49. ~code
-1

2010-08-09 15:46:45

issa: dziękuję za ciekawego linka. staram się Tobie pokazać, że iPhone, jako telefon Apple, jest tylko częścią platformy i czy to będzie iPhone, iPad, iPod, iCokolwiek, istotny będzie dostęp i możliwości korzystania z platformy, niż urządzenie. tak, jak Android jest przedłużeniem core biznesu Google, czyli wyszukiwarki. nie wiem też, co nowego może Apple w iPhone wrzucić - jak na razie to Apple dyktuje, co ma się znaleźć w telefonach - i idzie im doskonale. czy się znudzi - kto wie? z takim tempem Apple może być pierwsze w zaoferowaniu nowego iUrządzenia, przy którym iPhone będzie nudny; czy tak będzie - zobaczymy; ja jestem pod wrażeniem hologramowych okularów prezentowanych na ostatnim CES (niestety, tylko przez filmiki) które miały wbudowany telefon, przeglądarkę i odtwarzacz mp4. pieśń przyszłości, ale sensowna i możliwa do zrealizowania, patrząc na coraz większą integrację korzystania z sieci poza domem. widziałeś ekran w iP4? wyświetlane barwy i szczegółowość są z perspektywy wyciągniętej ręki nie do odróżnienia od świata dookoła - i to moim zdaniem będzie kolejnym etapem ewolucyjnym (nie zaś przekolorowany obraz wyświetlany przez samoledy). imho pierwszy producent, który złapie sposób przedstawiania contentu integrujący się z rzeczywistością, wygra ten etap.

Odpowiedz