DAJ CYNK

Tyle operator dofinansowuje, ile potem odbierze w rachunkach

04.10.2013

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Dyskusje o rynku

Interakcje: 30568

W ostatnim artykule Ryszard Lindner z Orange podzielił się z Wami spostrzeżeniami dotyczącymi polskiego rynku urządzeń. Temat jest ciekawy i warty rozwinięcia szczególnie, że w komentarzach na TELEPOLIS.PL często pojawiają się pewne mity, do których warto się odnieść. Szczególnie do tych dotyczących cen urządzeń.

Felieton jest odpowiedzią na wpis Ryszarda T. Lindnera, dyrektor marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali w Orange, opublikowanego kilka dni temu na łamach TELEPOLIS.PL.

W ostatnim artykule Ryszard Lindner z Orange podzielił się z Wami spostrzeżeniami dotyczącymi polskiego rynku urządzeń. Temat jest ciekawy i warty rozwinięcia szczególnie, że w komentarzach na TELEPOLIS.PL często pojawiają się pewne mity, do których warto się odnieść. Szczególnie do tych dotyczących cen urządzeń.

Felieton jest odpowiedzią na wpis Ryszarda T. Lindnera, dyrektora marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali w Orange, opublikowanego kilka dni temu na łamach TELEPOLIS.PL.

Zobacz: Lindner: jak zmienia się rynek telefonów i tabletów.

Subsydiowanie przez operatorów telefonów w promocji sprawia, że niewiele osób ma świadomość ich realnej wartości. Najczęściej przywoływany jest przykład Allegro, który nie jest dobrym odniesieniem do pokazania prawdziwej ceny urządzeń. Raz, że rynek hurtowy i detaliczny rządzą się trochę innymi prawami. Dwa, że jak napisał Ryszard Lindner, 80% z około 12 mln urządzeń sprzedawanych rocznie w Polsce, trafia do klientów poprzez operatorów. To znaczy, że zostały kupione z "dofinansowaniem startowym". Finalna cena w ogłoszeniu zależy w dużej mierze od tego, jaka kwota nadwyżki będzie satysfakcjonowała sprzedającego, a niekoniecznie od faktycznej wartości urządzenia. Wystarczy, że któryś operator zamówi wiele sztuk jednego modelu intensywnie go promując, aby mocno zachwiać cenami transakcyjnymi z racji większej podaży.

Trzeba pamiętać, że telefony - generalnie - wszędzie na świecie kosztują tyle samo. Producenci nie różnicują cen w zależności od siły nabywczej mieszkańców danego kraju. To, ile Orange może "dopłacić na starcie" do urządzenia, zależy wprost od tego, ile klient zapłaci rachunków w trakcie trwania umowy. Tu warto porównać roczne ARPU w różnych sieciach Orange. W Francji klienci abonamentowi rocznie przynoszą prawie 1700 zł. W Hiszpanii podobnie. W Polsce jest to tylko 760 zł, czyli dwuipółkrotnie mniej. Nie można porównywać wprost wysokości abonamentu i ceny telefonu, a trzeba właśnie ARPU - bo skłonność do wydawania pieniędzy poza abonamentem też jest w Polsce kilkukrotnie mniejsza niż na zachodzie Europy.

Ryszard Lindner napisał, że najpopularniejszymi smartfonami w Polsce są te z przedziału 70-150 euro (netto). To są te telefony, które z umową kosztują poniżej 100 zł brutto w najpopularniejszych abonamentach. To one są gwiazdami promocji. Samsung, Sony i Nokia - to te marki "robią" wolumeny. 20% "wolnego rynku" to telefony albo bardzo tanie, albo topowe. W Europie Zachodniej więcej osób stać na wzięcie urządzenia za gotówkę na wolnym rynku, u nas promocja u operatora to szansa na zakup telefonu na raty. Trudno oczekiwać od operatora, aby "dopłacał" na starcie więcej niż odzyska w rachunkach.

Jeżeli ktoś chce zobaczyć orientacyjne, realne ceny urządzeń, to polecam zajrzeć na najstarszą giełdę hurtową telefonów - GSMExchange. Niektóre ceny są niższe, niektóre wyższe od tych, jakie operatorzy mają u producentów. Dla przykładu:

  • Samsung I9505 Galaxy S 4 kosztuje około 380 euro, czyli około 1,6 tys. zł netto,
  • popularna w Polsce Nokia Lumia 520 kosztuje 105 euro, czyli około 440 zł netto,
  • trochę leciwa, ale ciągle popularna Sony Xperia J wyceniana jest na około 130 euro, czyli około 550 zł netto.

Warto pamiętać o tych cenach, szczególnie w zestawieniu z ARPU, pisząc kolejny komentarz o cenach telefonów albo porównując je do aukcji Allegro.

Komentarze
Zaloguj się
115. ~pawius
0

2015-08-24 11:23:18

Play przy orange wypada blado na tym rabacie

Odpowiedz

114. ~pawius
1

2015-08-24 11:18:35

Możecie mi wyjaśnić gdzie są te ukryte opłaty w orange w abonamencie 6 miesiecy za 0 zł ?

Odpowiedz

113. ~joytek
0

2014-12-20 22:53:48

Czy telefony różnią się konstrukcyjnie , programowo choć tego zwykły Kowalski może nie zauważyć - pomiędzy telefonem kupionym za małe pieniądze przy podpisaniu umowy abonamentowej u operatora sieci komórkowej , a zakupionym w salonie producenta za rynkową cenę? -zastanawia mnie Samsung s4. A może to urojenie?pozdrawiamZdrowych i Wesołych

Odpowiedz

112. ~for
0

2013-12-25 00:01:57

Idąc dalej, może przydałby się choć jeden artykuł na tydzień nazwa robocza telepolis-historia. opisujący starsze taryfy, cennik telefonów, sposób subsydiowania, sam wygląd telefonów. Wiem, wiem, znajdę te rzeczy w google, ale VABANK też mogę znaleźć na YT a jednak w tv fajnie się ogląda, i takie artykuły też fajnie się czyta.

Odpowiedz

111. ~for
0

2013-12-24 23:59:37

Jakby się zastanowić coś w tym jest. Ja mam telefon komórkowy prawie od początku polskiego gsm. Pamiętam jak ludzie sprzedawali telefony w komisach. Pierwsza była Idea, jeżeli chodzi o "dobre zarobki" na odsprzedaży słuchawki. Umowa na 12 miesięcy telefon za 1 zł w abonamencie ok. 50 zł a można było sprzedać słuchawkę za 700 zł. Mając swój wcześniejszy telefon, i przekładając kartę sim, można było od razu zarobić minimalną pensje, która wtedy chyba coś koło tej sumy wynosiła. Sam kiedyś chciałem kupić, dokładniej pisząc przedłużyć umowę (plus) z super telefonem samsung, niestety nie pamiętam nazwy modelu., W komisie płacili od ręki 1000 zł, oddzwoniłem kilka komisów, a telefon wchodził w promocji plusa za 30 zł, 50 gr miesięcznie (najprawdopodobniej, bo dokładnie nie pamiętam) Umowa na 24 miesiące. Jakie było moje zdziwienie, gdy dwa dni później podpisałem kolejną umowę, a w komisach nie chciano mi kupić tego telefonu, powiedzieli, że czekają, aż cena się ustabilizuje po pierwsze, po drugie, nie ja byłem pierwszy z tym telefonem u nich. temat barzo ciekawy, natomiast warto podjąć temat z vat-em jak wygląda subsydiowanie, jak wygląda sprzedaż usług telefonicznych, a odzyskiwanie zysku z wydania na subsydiowanie telefonu itd. Osobiście znam człowieka, który ma sporą firmę budowlaną, dla niego zyskiem największym jest VAT z materiałów budowlanych.

Odpowiedz

110. ~boss
0

2013-10-19 10:34:33

Kupując telefon u operatora przepłaca się ostatecznie i jest się skazanym na ogół na 24 miesiące (przy ofercie z telefonem) na płacenie stałego abonamentu. W międzyczasie warunki ofertowe zmieniają się dynamicznie. Opiszę sytuację z własnego doświadczenia. W 2011 rok zawarłem aneks do umowy (przyznaję, że za zgodą operatora obyło się to rok wcześniej niż termin zakończenia umowy). Zakończenie obecnego aneksu jest w 2014 roku. O to pretensji nie mam. Zwróciłem się do operatora z prośbą o niższą cenę za pakiet internetowy. Wyobraźcie sobie, że proponuje mi się pakiet 300 MB danych za 14 zł (umowa na co najmniej 6 miesięcy). Bez tego terminu usługa kosztuje 18 zł. Przecież ceny internetu spadły znacznie. Dlaczego więc ja mam cały czas liczoną stawkę za internet z 2011 roku? Czy operator nie może obniżyć stawki za pakiet? Nie chcę tutaj "reklamować" specjalnie danego operatora. Stwierdziłem, że po upłynięciu terminu umowy rozwiążę umowę z operatorem i przechodzę na kartę, gdzie mogę elastycznie zmieniać usługi.

Odpowiedz

109. ~
0

2013-10-18 16:18:02

108 z operatorem podpisuje sie cyrograf, a z bankiem to co? Pozatym - poza ratką, musisz jeszcze dokupić karte sim i opłacać swoje rozmowy i smsy. Chyba że, jedynym wykorzystywaniem telefonu bedzie kod do sprawdzania stanu konta i puszczanie strzałek...

Odpowiedz

108. ~GIK
0

2013-10-18 09:25:01

Nie kupuje telefonów i innych urzadzeń od operatorów-toż to ściema i wyzysk! Nie dość że próbują wcisnąć niezorientowanym jakiś chłam, to jeszcze trzeba podpisać cyrograf. Lepiej zakupić telefon w sklepie za gotówkę lub nawet na prawdziwe raty 0% i nie wiązać się z operatorem. Polecam zakupy w sklepie euro.com.pl z ratami przez internet i bez bólu. W sklepie stacjonarnym raty 0% to ściema, bo pracownik wypełniający wniosek, to koszt, więc tylko internet!

Odpowiedz

107. ~ziutasek
0

2013-10-16 15:21:25

@99 nie wszyscy potrzebują topowych zabawek do lansu i zabijania nudy za 2kzł do tysiąca można kupić przyzwoite w pełni funkcjonalne urządzenie ...

Odpowiedz

106. ~Dzordz
0

2013-10-15 23:39:00

104 - mylisz się kolego. "więc nie ma firmy telekomunikacyjnej opartej na polskim kapitale." chociażby TK Telekom. Oparta w pełni na kapitale polskim. Mało wiesz o telekomunikacji i o kapitale.

Odpowiedz

105. ~
0

2013-10-15 01:25:41

@104, powiem więcej - nigdy nie było

Odpowiedz

104. ~?
0

2013-10-14 19:56:01

100 właścicielami p4 są chińczycy albo inni azjaci z całym szacunkiem więc jeżeli jesteś u nich nie myśl że wspierasz polską firmę.Nawet plus który kontroluje Solorz jest w rzeczywistości kontrolowany przez zagraniczne banki. więc nie ma firmy telekomunikacyjnej opartej na polskim kapitale.

Odpowiedz

103. ~Namakon
0

2013-10-13 11:32:59

@wlo powiedz mi jedno - skąd wyciągasz wnioski odnośnie wydajności pracy? Bo gdzie się nie znajdę a zdarza mi się jeździć nieco po europie to sobie polaków chwalą własnie za dobrą organizację wysoką jakość i wydajność pracy (jak wygląda to na stanowiskach /''zmywak/''//''ścinanie tulipanów/'' nie wiem bo i nie z nimi się stykam, może tam jest gorzej...). Nie sądzę by inaczej było w kraju, mało tego z uwagi na niskie płace ludzie nie raz zapier... jak małe motorki by się utrzymać na poziomie. Oczywiście możliwe iż ktoś stosuje politykę /''jak mi g... płacą to to olewam i robię na odwal/'' ale nie jest to coś co może długo się utrzymać przy takim bezrobociu i 3 osobach na 1 stanowisko - byłbym zatem wdzięczny za info skąd czerpiesz swoje informacje :)

Odpowiedz

102. ~a ja
0

2013-10-12 16:14:48

no i operator to nie instytucja charytatywna, a /''kapitalista wyzyskiwacz/'' jakby stary komuch powiedział

Odpowiedz

101. ~a ja
0

2013-10-12 16:12:34

a ja kupuję na ajedroho, wrzucam prepaida i jestem w sumie do przodu niż gdybym brał telefon z abo. Ten co sprzedaje to też ma zysk, bo mu starszy lub tańszy wystarcza, a potrzebuje minut.

Odpowiedz