DAJ CYNK

Lindner: jak zmienia się rynek telefonów i tabletów

30.09.2013

Dodane przez: Ryszard Lindner

Kategoria: Dyskusje o rynku

Interakcje: 17195

Nic nie budzi takich emocji, jak telefony i tablety, czyli nowe gadżety elektroniczne. Nie da się ukryć, że żyjemy w niezwykle ciekawych czasach dla telefonii mobilnej. Producenci prześcigają się w nowościach, próbując zaskoczyć konkurencję. Premiera goni premierę. Dla jednych lata świetności powoli przemijają, inni mocno rosną. To rywalizacja na śmierć i życie, bo mówimy o setkach milionów użytkowników zalogowanych do sieci telefonicznych i miliardach dolarów zysków. Wszyscy powinniśmy się cieszyć, bo taka sytuacja prowadzi do stałej przeceny nowoczesnych technologii i coraz większej jej dostępności - pisze w tekście dla TELEPOLIS.PL Ryszard T. Lindner, dyrektor marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali Orange Polska.

Nic nie budzi takich emocji, jak telefony i tablety, czyli nowe gadżety elektroniczne. Nie da się ukryć, że żyjemy w niezwykle ciekawych czasach dla telefonii mobilnej. Producenci prześcigają się w nowościach, próbując zaskoczyć konkurencję. Premiera goni premierę. Dla jednych lata świetności powoli przemijają, inni mocno rosną. To rywalizacja na śmierć i życie, bo mówimy o setkach milionów użytkowników zalogowanych do sieci telefonicznych i miliardach dolarów zysków. Wszyscy powinniśmy się cieszyć, bo taka sytuacja prowadzi do stałej przeceny nowoczesnych technologii i coraz większej jej dostępności - pisze w tekście dla TELEPOLIS.PL Ryszard T. Lindner, dyrektor marketingu ofert specjalnych i rozwoju terminali Orange Polska.

Z oficjalnych raportów wynika, że obecnie niemal wszystkie profity z rynku telekomunikacyjnego inkasują dwie firmy: Apple i Samsung. Pozostali, czyli m.in. LG (numer 3 na liście producentów smartfonów), Sony, Huawei, ZTE i TLC z marką Alcatel, starają się ugryźć jak najwięcej z tego tortu. Jak ciężko walczyć z gigantami przekonaliśmy się ostatnio, co najmniej kilka razy. Jakiś czas temu Google kupił Motorolę, a w tym miesiącu Microsoft przejął Nokię, która przez lata była ikoną wśród producentów telefonów. Niestety fiński koncern "zdrzemnął się" na początku ery smartfonów, a kiedy się obudził było już zwyczajnie za późno. Na sprzedaż trafił kolejny gigant z przeszłości, czyli BlackBerry. Firma ogłosiła, że szuka inwestora strategicznego i chce skupić na sprzedaży produktów do węższego grona odbiorców.

Nie chcę się skupiać na opisywaniu nowości poszczególnych producentów, bo możecie to zrobić sami. Wystarczy na przykład kliknąć w zakładkę Testy na TELEPOLIS.PL. Wolę podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi Polski na tle świata. Nasz rynek telefonów komórkowych jest stabilny, ale z niewielką tendencją do kurczenia się. Szacujemy, że sprzedaż wynosi około 12-13 mln sztuk rocznie. Na zachodzie Europy rynek subsydiowanych telefonów powoli kurczy się, natomiast w Polsce nadal utrzymujemy podział 80/20, chociaż widać pierwsze symptomy zmiany. Rynek telefonów niesubsydiowanych będzie rósł, ponieważ zwiększa się popularność ofert "tylko SIM". Na przykład my niedawno wprowadzaliśmy markę nju mobile, która jest typową ofertą bez subsydiów. Dodatkowo na rynku mamy sporo używanych telefonów, które trafiają na sprzedaż, w tak zwanym drugim obiegu. Rośnie też sprzedaż ratalna, zwłaszcza droższych telefonów.

Wbrew temu, co można sądzić, choćby po lekturze komentarzy na portalach telekomunikacyjnych, smartfony klasy iPhone'a, czy Samsunga Galaxy S 4 są w Polsce dużo mniej popularne niż w bogatszych krajach. Na Zachodzie osiągają wartościowy udział nawet po kilkadziesiąt procent. U nas klienci przyzwyczajeni są do telefonów "za złotówkę", a modele z wyższej półki, ze względu na cenę (400-500 euro za sztukę) i niskie średnie ARPU, trudno oferować na takich warunkach. Niska bariera wejścia pozostaje w Polsce wciąż kluczowa dla klientów. Na Zachodzie poziom subsydiów drogich słuchawek jest relatywnie niższy, bo klient nie ma problemu, żeby na dzień dobry zapłacić "100 euro za telefon". U nas klient najpierw wybiera przystępny dla niego abonament, a potem z listy dostępnych telefonów decyduje się na taki, który w promocji kosztuje nie więcej niż 99 zł. Obecnie w Polsce sprzedaje się najwięcej telefonów, które w cenach hurtowych dla operatora kosztują do 60 euro za klasyczny model i 70-150 euro za smartfona. To, co wyróżnia także polski rynek na tle reszty świata, to siła Nokii, której wynik sprzedaży zdecydowanie powyżej średniej, był w ostatnich latach oparty właśnie na dolnym segmencie telefonów oraz sentymentowi klientów do kultowego brandu.

Jeśli chodzi o rynek tabletów wyraźnie widać, że dzieli się na trzy segmenty. Górny z tabletami w cenie powyżej 2 tys. zł jest zdominowany przez Apple (iPad), z którym próbują walczyć inni dostawcy m.in. Samsung i Sony. W tym segmencie można jeszcze wiele wymyśleć, co ostatnio pokazało Sony ze swoim nieprzemakalnością. Jednak w Polsce z powodu wysokich cen ten segment rozwija się powoli. Dynamicznie rośnie za to niższa półka w cenach do 1000 zł. Zaczęło się od tabletów w dyskontach, a obecnie również operatorzy mają takie modele. Z kolei średni segment w cenach 1000-2000 zł, został świetnie "zagospodarowany" przez Samsunga. Wszystkie tańsze działają w oparciu o system Android. Tym, co moim zdaniem może zrobić na rynku rewolucję w przyszłości, zwłaszcza w segmencie biznesowym, są urządzenia oparte o system operacyjny Windows. Dzisiaj problem z nimi polega na tym, że są bardzo drogie, mało atrakcyjne wizualnie i ciężkie. To wynik narzucanych przez Microsoft minimalnych wymagań technicznych dla sprzętu i braku tzw. efektu skali. Jak polityka koncernu zmieni się, a są już takie zapowiedzi, mają szansę bardziej zaistnieć na rynku.

W Polsce królem systemów operacyjnych jest Android, a jego udział sięga ponad 60% w sprzedawanych smartfonach. Mamy dwie lokomotywy: wielkiego Samsunga i Sony, który szybko rośnie nie tylko u nas, choć jego udziały są w Polsce unikalne. Ewenementem na skalę światową jest także u nas udział urządzeń z Windows, który sukcesem światowym na razie nie jest. W Polsce złośliwi przypisują ten wynik oczywiście naszej miłości do marki Nokia.

Na świecie warto jeszcze pamiętać o iOS, który w Polsce nie aż tak ważny. Swoja drogą uważam, że to ekosystem jest kluczem do sukcesu, gdzie software ma swój coraz większy udział. Mobilny Firefox, czy Ubuntu dopiero raczkują i będzie im niezwykle ciężko przebić się. Tymczasem przejęcia Google i Microsoft pozwalają tym firmom skrócić drogę własnych systemów do urządzeń i zwiększyć integrację oprogramowania ze smartfonem i jego ekosystemem. To przewaga konkurencyjna nie do przecenienia.

Patrząc ze strony globalnego operatora, jakim jest Orange, różnorodność i niezależność od poszczególnych dostawców oprogramowania leży w naszym interesie. Mamy kilka globalnych partnerstw, które w pewniej mierze określają naszą strategię. Będziemy się ich trzymać, bo są biznesowo korzystne. Oczywiście modyfikujemy je dostosowując do polskiego rynku, bo siłą rzeczy, a bardziej zamożności społeczeństwa, muszą być inne niż w Wielkiej Brytanii, czy Francji. W Polsce mamy np. prawdopodobnie największy udział w sprzedaży Nokii, a relatywnie niewielki Apple.

Partnerem działu Dyskusje o rynku jest Orange Polska.

Komentarze
Zaloguj się
32. ~Staszi
0

2013-10-09 14:10:00

Polecam zakupy na Aliexpress :)

Odpowiedz

31. ~@27 WitekT
0

2013-10-05 13:24:03

Samsung Galaxy S4. AUSTRIA t-mobile.at - koszt telefonu 249 EUR. Taryfa Smart Net S - 1000 minut, 1000 SMS, 1GB - cena 17.99 EUR/mc przez 1 rok, 19.99 EUR/mc przez drugi rok. POLSKA t-mobile.pl - koszt telefonu 1499 PLN. Oferta multimedialna na raty - 750 minut, 2GB - cena 79.90 PLN/mc. Dla mnie jako Polaka zarabiającego w PLN oferta zagraniczna jest bardziej atrakcyjna, więc, gdzie te same ceny. Polska często była i jest traktowana jak kraj "bogatych" frajerów, których można doić i jeszcze będą z tego zadowoleni.

Odpowiedz

30. ~Murek
0

2013-10-01 13:08:47

dla porownania przecietny niemiec zarabia 1200 euro za telefon samsung s4 niech zaplaci 100 euro u nas kowalski zarabia 1200zlotych i zamiast zaplacic 100 zlotych to zaplaci 4x100zlotych , prawda jest taka ze zarabiamy w zlotowkach a wydajemy w euro:)

Odpowiedz

29. WitekT
0

2013-10-01 12:25:07

freq: dobry przykład, ale dotyczący JEDNEGO tabletu. Dobrego i pożądanego. Sam przyznasz, że na podstawie tego konkretnego przykładu trochę ciężko wysnuć daleko idące wnioski...

Odpowiedz

28. freq
0

2013-10-01 12:17:32

@WitekT-prosze bardzo (wybacz ze link do innego serwisu) http://www.chip.pl/news/wydarzenia/statystyka/2013/09/sprawdz-il e-kosztuje-ipad-w-46-krajach

Odpowiedz

27. WitekT
0

2013-10-01 07:56:03

Punk: jakieś konkretne przykłady?

Odpowiedz

26. ~Punk
0

2013-10-01 01:52:53

Prawda jest taka że u nas te telefony są zdecydowanie droższe niż za granicą. A że narazie nie zanosi się na zmianę to i u nas nie ma szans by drogie telefony były w modzie, no chyba ze ktoś uwiąże się umową na wysoki model, który i tak pewnie mu skroją na najbliższym skręcie.

Odpowiedz

25. ~
0

2013-09-30 22:33:52

marcrcus, nie osmieszaj sie. Ten jak ty to mowisz pseudosmartfon wiecej potrafi od jedynie slusznego smartfona na androidzie. Nie mowie o grach tylko o przydatnych programach.

Odpowiedz

24. marrcus
0

2013-09-30 21:35:53

E52 smartfon(pseudo) w takim razie C5 tez smartfon (pseudo)

Odpowiedz

23. ~
0

2013-09-30 21:32:22

@22 wygooglaj sobie japońskie toalety i powiedz, że technika nie zastąpiła papieru toaletowego :)

Odpowiedz

22. mikkel
0

2013-09-30 21:06:00

Odnośnie tabletów to właśnie w tiwi puszczają często reklamę papieru toaletowego. Niesamowicie udana i ukazująca jak elektroniczne gadżety zajmują w naszym życiu dużo miejsca. Ale pewnej rzeczy nie zrobią jeszcze przez długie lata ;-)

Odpowiedz

21. mikkel
0

2013-09-30 20:59:54

@16 Zgadzam się z Tobą całkowicie. Interesuję się tym co oferuje telepolis ale to jest tylko i wyłącznie hobby czy odskocznia od codzienności. Czytanie ciągłych przepychanek czy to między użytkownikami czy korporacjami to jak oglądanie mody na sukces albo wiadomości i tych naszych "polityków" ale czasem można się uśmiać czasem wkurzać ale wciąga. Powtarzam że to dla mnie TYLKO hobby a mam wiele rzeczy które sprawiają mi o wiele więcej radości. Co do artykułu to zwyczajnie, słuchawka u nas kosztuje np. 1000zł w zwykłym sklepie a np. w DE 250 ojro. My zarabiamy np. 2000zł a taki Helmut - 2000ojro, w uproszczeniu dlatego jest jak jest. Ja i tak wolę żyć w naszym kraju u siebie niż gdzieś w obcym kraju gdzie zawszę będę imigrantem. No i nie potrzebuję galaxy4 czy innych wynalazków do gadania mam wave1 i w 100% spełnia moje zapotrzebowanie na smarta. Cieszę się że u nas coraz mocniej wchodzą oferty sim only i smarty dwusimowe. Coraz mniej opłaca się wiązać z opem na 2 lata (czy nawet na 4 jak to robią chyba tylko desperaci) tylko brać nolimita i telefon z wolnej sprzedaży albo tak jak heyah oferuje.

Odpowiedz

20. ~
0

2013-09-30 19:39:04

19- E51/E52 to smartfony. To nie rozumiem jak ciebie smartfony nie interesuja. Co najwyzej nie interesuja dotykowe smartfony.

Odpowiedz

19. ~Kugel
1

2013-09-30 14:32:13

Nie obchodza mnie smartfony. Niech Nokia wypusci nastepce modelu E51/E52 i bedzie to hit.

Odpowiedz

18. ~ola
0

2013-09-30 12:26:01

tak już lecę po iPhona za 550$ w umowie na 2lata a koszt jego wyprodukowania ~170$... Pandą po bułki też pojadę, nie potrzebuję SUV/''a V8 hemi.. no ale co by robił marketing?

Odpowiedz